I
Inesmee
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2014
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
mam problem z dłużnikiem i chciałabym zaczerpnąć Waszej porady. Postaram się pokrótce przedstawić mój problem.
Mój tato razem ze swoim znajomym zgodzili się żyrować pożyczkę ich wspólnej znajomej w 2002r. Jak się okazało w międzyczasie para ta wzięła ze sobą ślub, ale nie spałacali pożyczki. W 2005r ojciec otrzymał sądowny nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym (rozłożone na wszystkie 3 osoby). W rozmowie z ojcem zapewnili Go że są to kłopoty przejściowe i że na pewno spłacą dług .Niestety jednak tego nie uczynili. We wrześniu roku 2009 tato otrzymał z sądu zawiadomienie o wszczęciu postępowania egzekucyjnego łącznie z kosztami sądowymi było tego 21 tys.zł ale już nie zdążył porozumieć się ze swoimi znajomymi ,bo zmarł. Jako że spadkobiercami była moja mama i ja odziedziczyłyśmy dług (przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza). Został wysłany akt zgonu do komornika. Po 3 latach (2012r.) ja i moja mama dostałyśmy od komornika zawiadomienie o wszczęciu egzekucji suma narosła już do 31tys. Sumę tą zapłaciła moja mama. I stąd bierze się moje pytanie - czy jest możliwość ściągnięcia chociaż części tej sumy od nieuczciwych znajomych? I ile miałabym czasu na złożenie ew. dokumentów itd.? Nie znam ich miejsca zamieszkania nie wiem nawet czy przebywają w kraju.
Będę wdzięczna za jakiekolwiek rady, czekam na odpowiedź.
Pozdrawiam.
mam problem z dłużnikiem i chciałabym zaczerpnąć Waszej porady. Postaram się pokrótce przedstawić mój problem.
Mój tato razem ze swoim znajomym zgodzili się żyrować pożyczkę ich wspólnej znajomej w 2002r. Jak się okazało w międzyczasie para ta wzięła ze sobą ślub, ale nie spałacali pożyczki. W 2005r ojciec otrzymał sądowny nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym (rozłożone na wszystkie 3 osoby). W rozmowie z ojcem zapewnili Go że są to kłopoty przejściowe i że na pewno spłacą dług .Niestety jednak tego nie uczynili. We wrześniu roku 2009 tato otrzymał z sądu zawiadomienie o wszczęciu postępowania egzekucyjnego łącznie z kosztami sądowymi było tego 21 tys.zł ale już nie zdążył porozumieć się ze swoimi znajomymi ,bo zmarł. Jako że spadkobiercami była moja mama i ja odziedziczyłyśmy dług (przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza). Został wysłany akt zgonu do komornika. Po 3 latach (2012r.) ja i moja mama dostałyśmy od komornika zawiadomienie o wszczęciu egzekucji suma narosła już do 31tys. Sumę tą zapłaciła moja mama. I stąd bierze się moje pytanie - czy jest możliwość ściągnięcia chociaż części tej sumy od nieuczciwych znajomych? I ile miałabym czasu na złożenie ew. dokumentów itd.? Nie znam ich miejsca zamieszkania nie wiem nawet czy przebywają w kraju.
Będę wdzięczna za jakiekolwiek rady, czekam na odpowiedź.
Pozdrawiam.