Spłata długu po wniesieniu pozwu, a przed wydaniem nakazu zapłaty.

  • Autor wątku Autor wątku yajko1986
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Y

yajko1986

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2012
Odpowiedzi
1
Dzień dobry,

stan faktyczny wygląda następująco:

26.03.12 - zawarcie umowy pożyczki (2000 zł)
06.04.12 - odstąpienie pozwanej od umowy
14.06.12 - przedsądowe ostateczne wezwanie do zapłaty w terminie do
dnia 28.06.2012
03.07.12 - wpływ pozwu do Sądu
05.07.12 - spłata zadłużenia
13.07.12 - wydanie nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym-
obowiązek spłaty długu wraz z ustawowymi odsetkami i
zasądzenie kosztów procesu w tym kwotę 600 zł tytułem
zastępstwa procesowego.
W rozmowie telefonicznej z pożyczkodawcą, po otrzymaniu nakazu pozwana dowiedziała się, że ta sprawa jest już nieaktualna.

Czy warto wnosić sprzeciw?
Co z kosztami zastępstwa procesowego? Czy istnieje możliwość, że pozwana nie będzie musiała ich płacić lub chociaż zostaną one obniżone?

Z góry dziękuję za pomoc.
 
Spłata zadłużenia po wniesieniu pozwu nie zwalnia dłużnika z poniesienia kosztów procesu


W praktyce często zdarza się, że dłużnik dokonuje spłaty zadłużenia wkrótce po wniesieniu przez wierzyciela lub jego pełnomocnika pozwu o zapłatę a przed wydaniem nakazu zapłaty. Dokonując spłaty zadłużenia dłużnik nie zawsze jest świadomy, że pozew został już wniesiony.

Gdy dłużnik otrzymuje następnie nakaz zapłaty zobowiązujący go do spłaty zadłużenia w wysokości istniejącej w chwili wniesienia pozwu, często decyduje się na wniesienie sprzeciwu lub zarzutów, mimo iż w zasadzie nie ma takiej potrzeby. Dłużnik często działa pod wpływem przeświadczenia, iż wierzyciel będzie mógł po raz drugi, na podstawie wydanego nakazu zapłaty dochodzić spłaconej wierzytelności. Często także nie zgadza się z obowiązkiem zapłaty zasądzonych kosztów procesu, w tym także kosztów zastępstwa procesowego.

W kwestii kosztów procesu sytuacja wydaje się być dostatecznie jasna. Podstawową zasadą odnoszącą się do kwestii kosztów w postępowaniu cywilnym jest bowiem zasada odpowiedzialności za wynik procesu. Zgodnie z przepisem art. 98 kodeksu postępowania cywilnego, strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). Za stronę przegrywającą sprawę należy także uważać pozwanego, który w toku procesu spełnił dochodzone od niego świadczenie, czym zaspokoił roszczenie powoda, wymagalne w chwili wytoczenia powództwa (wyrok Sądu Najwyższego z 21 lipca 1951 r., C 593/51, OSN 1952, nr 2, poz. 49). Tak więc dłużnik zaspokajający wierzytelność po wytoczeniu powództwa nie uniknie zapłaty kosztów procesu, o czym warto go nieraz uświadomić. Wnoszenie sprzeciwu lub zarzutów ukierunkowanych na uniknięcie zapłaty kosztów może się przy tym okazać dla dłużnika niekorzystne, gdyż np. w przypadku postępowania nakazowego będzie musiał uzupełnić wysokość wpisu, w konsekwencji czego nie tylko nie uniknie zapłaty kosztów ale także poniesie je w wyższej wysokości.

Spłata zadłużenia po wytoczeniu powództwa skłania czasami wierzyciela do podjęcia decyzji o cofnięciu pozwu. Decyzję podejmuje nieraz na prośbę dłużnika lub w wyniku błędnego przeświadczenia, iż w przypadku wniesienia przez dłużnika sprzeciwu lub zarzutów powództwo zostanie oddalone i zostanie zobowiązany do poniesienia kosztów postępowania, w tym kosztów ewentualnego zastępstwa procesowego na rzecz dłużnika. Obawy takie nie są oczywiście uzasadnione. Jednak jeżeli już wierzyciel decyduje się na cofnięcie powództwa, powinien zrobić to tylko w zakresie żądania zasądzenia roszczenia, natomiast zawnioskować o zasądzenie kosztów postępowania uzasadniając to tym, iż dłużnik dokonał spłaty po wytoczeniu powództwa i jest zobowiązany do poniesienia kosztów procesu. Wniosek taki jest jak najbardziej uzasadniony, gdyż praktyka sądów w zakresie zasądzania kosztów nie jest jednolita. Niektórzy sędziowie umarzając postępowanie nie orzekają o jego kosztach w sytuacji, gdy powód lub pełnomocnik o to ponownie nie wnioskuje. Wierzyciel może więc nie odzyskać poniesionych kosztów zastępstwa procesowego, względnie części wniesionej opłaty.

Jeżeli natomiast pomimo spłaty zadłużenia po wniesieniu pozwu wierzyciel nie zdecyduje się na cofnięcie pozwu, dłużnik od którego zasądzono należność w wysokości istniejącej w chwili wytoczenia powództwa nie musi się obawiać, że na skutek rezygnacji z wniesienia sprzeciwu lub zarzutów utraci możliwość obrony swoich praw w przyszłości, na wypadek gdyby wierzyciel zdecydował się złożyć wniosek egzekucyjny obejmujący spłaconą kwotę. W takiej sytuacji dłużnik może wnieść powództwo przeciwegzekucyjne i domagać się pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności w całości lub części.
 
Witam, zalegałam z płatnościami za abonament telewizji satelitarnej. W ostateczności dług wyniósł 600 zł.
Wierzyciel złożył pozew i dnia 18.09.13 został wydany nakaz zapłaty zaopatrzony w klauzule wykonalności z dnia 14.09.13.
Zapłaty należności głównej tj. 600 dokonałam na rachunek telewizji jeszcze przed wydaniem nakazu zapłaty tj. dnia 12.09.13.
Mimo to wierzyciel skierował sprawę do komornika. Wszystkie listy związanie z informacjami na temat prowadzonej egzekucji były dostarczane pod nieaktualny adres zamieszkania. Stąd o prowadzonej egzekucji dowiedziałam się dopiero gdy należność główna wraz z pozostałymi kosztami została pobrana z wynagrodzenia. Postępowanie egzekucyjne zostało umorzone.
Czyli dług spłacony został jeszcze raz spłacony tym razem z dodatkowymi kosztami procesu. Koszty procesu wiem, że musiałam pokryć ale czy mogę wysłać przed sądowe wezwanie do zapłaty i następnie wnieść pozew o zapłatę kwoty, którą wpłaciłam jeszcze przed wydaniem nakazu zapłaty na rzecz wierzyciela?
 
(...) w klauzule wykonalności z dnia 14.11.13.
 
Powrót
Góra