Spłata długu po wniesieniu sprzeciwu od nakazu zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku geget
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W tym piśmie jest następujące sformułowanie:

Saldo na dzień 31.12.2008 r. po uwzględnieniu powyższego rozliczenia wynosi:
niedopłata: xxx zł.

Przyjęto do wiadomości dnia .......... (brak wpisanej daty)

Podpis ................. nieczytelny - ale pewnie nasz podpis


Rozumiem, że pismo to oznacza tylko tyle, że przyjmuję do wiadomości informację o niedopłacie. I nie jest to równocześnie:

123 KC
1. 2) przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje;

?
 
"Przyjęte do wiadomości". I tyle.

Uznanie nie nastąpiło, ponieważ toczył Pan spór co do podstaw roszczenia i rzetelności rozliczenia.
 
Niestety, ale jeśli takie oświadczenie zostało złożone spółdzielni, przerwało bieg terminu przedawnienia.

Wcześniej pan napisał jednynie, że otrzymał saldo, a to jest diametralna różnica.

Oczywiście można się bronić tym, że nie jest to Wasz podpis i w ten sposób na przykład, jeśli to podpisała małżonka, nie ma skutków w stosunku do pana.

Art. 372. Przerwanie lub zawieszenie biegu przedawnienia w stosunku do jednego z dłużników solidarnych nie ma skutku względem współdłużników.

Dlatego ostatecznie ustalmy, czy takie pismo otrzymaliście państwo i potwierdziliście jego odbiór, czy zostało ono złożone w spółdzielni?
 
Jest to pismo, które roznosi lokatorom "dozorca". Odbiera się jedną kopię dla siebie, drugą się podpisuje i "dozorca" oddaje je wspólnocie.

Wspólnota ma taką podpisaną kopię pisma.

Starałem się ten proces opisać możliwie dokładnie. :)
 
@rafal_26
Jednak się nie zgadzam z tokiem rozumowania. Przyjęcie do wiadomości a uznanie długu to są 2 różne stany. W taki sposób, jak Pan to przedstawił, można też wywrócić do góry nogami podstawy sprzeciwu, ponieważ samo dociekanie podstawy roszczeń i ustalenie rzetelnosci rozliczeń można przedstawić jako działania, poprzez które uznaje się dług.
 
Proszę poczytać trochę orzeczeń SNu w tej kwestii, nadto zajrzeć do dyskusji, jakie wiele razy opisywaliśmy wspólnie z Bedkiem.

Problemem jest to, bo dalej pytającego nie rozumiem, czy on potwierdził odbiór pisma, czy potwierdził saldo.

Jeśli potwierdził odbiór pisma - tak jak to się potwierdza roznoszenie korespondencji, to NIE JEST to uznanie długu.

Jeśli potwierdził saldo, to jest to uznanie długu.

Na ten moment, jeśli potwierdził jedynie u dozorcy odbiór pisma, to NIE JEST to uznanie długu.

Tylko pytający musi się zdecydować, bo co wpis, to inne okoliczności dopowiada.
 
No to jeszcze raz, postaram się jasno.

Dozorca przynosi pismo "Rozliczenie wynikające ze sprawozdania finansowego za 2008". Na dole pisma jest zdanie "Saldo na dzień .... po uwzględnieniu powyższego rozliczenia wynosi:
nadpłata: nie dotyczy
niedopłata: xxx zł

Jeżeli końcowy wynik rozliczenia stanowi niedopłatę ... itd itd

Dodatkowych informacji udziela dział księgowości ........


Przyjęto do wiadomości ................................. (nie uzupełnione miejsce na datę)
Podpis: nasz podpis

Wydruk elektroniczny zgodny z art 21 pkt 4 Ustawy o rachunkowości Dz. U. 121 poz. 591 z dnia 29.09.1994 (z poźn zmianami) nie wymaga podpisu.

koniec dokumentu


Dozorca przynosi do drzwi dwie kopie takiego pisma. Jedną dostaję od niego. Na drugiej się podpisuję. Tę podpisaną kopię dozorca zabiera i przekazuje wspólnocie.
 
Więc to jest tylko potwierdzenie ODBIORU pisma, a nie żaden podpis pod pismem i tyle.

Wracamy więc do pierwotnej wersji - NIE przerwało to biegu terminu przedawnienia, bo było to potwierdzenie odbioru korespondencji i nie miało na celu uznania salda, czy weryfikacji jego wysokości.

Jest to równoznaczne w skutkach prawnych z potwierdzeniem odbioru listu.

Jak ładnie SN pisze, aby było to uznanie niewłaściwe, musi być " stwierdzenie istnienia długu, skierowane do wierzyciela", a tutaj nie mamy skierowania do wierzyciela, bo to wierzyciel informuje nas o stanie rozliczenia.

Trzeba sobie przeczytać tresć tego § 21 rozporządzenia omawianego w uchwale, aby zrozumieć problem.
 
Ostatnia edycja:
Rafal_26:

Nadal mam pewne wątpliwości, potęgowane takim na przykład tekstem:

"Potwierdzenie salda uznaje się w praktyce Sądu Najwyższego za niewłaściwe uznanie dlugu, powodujace przerwanie terminu przedawnienia. Zgodnie z wyrokiem Sadu Najwyzszego z dnia 23.08.2001 r. (II CKN 103/99, LEX nr 52371), potwierdzenie salda przez dłużnika dokonane w trybie § 21 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 15 stycznia 1991 r. w sprawie zasad prowadzenia rachunkowości (Dz. U. z 1991 r. Nr 10, poz. 35, ze zm.), niepodpisane przez osoby upoważnione do reprezentowania dłużnika, nie stanowi uznania roszczenia przerywajacego bieg przedawnienia. Tezę tę wyraża również wcześniejsza uchwala z dnia 26.04.1995 r. (III CZP 39/95, OSNC 1995/9/120). Z tez tych wynika jednak tylko tyle, że podpisanie salda przez osobę nieuprawniona nie oznacza uznania długu. Wątpliwości rozwiewa jednak uzasadnienie ww. uchwały. Czytamy w nim, że "(...) stwierdzić trzeba, że wspomniane wezwanie do potwierdzenia salda spełnia warunki uznania niewłaściwego. Jest ono nie tylko oświadczeniem wiedzy, ale też woli. W konsekwencji przytoczonych rozważań trzeba przyjąć, ze w rozumieniu art. 123 § 1 pkt 2 k.c. uznaniem, które powoduje przerwę biegu przedawnienia jest każde stwierdzenie istnienia długu, skierowane do wierzyciela, niezależnie od tego, jaki charakter prawny mu nadać: czy uznania właściwego, czy niewłaściwego". Zdaniem Sądu Najwyższego nie ma znaczenia, czy dłużnik zdaje sobię sprawe ze skutków potwierdzenia salda. Jest jednak ważne, aby potwierdzenie salda dokonane było przez osobe uprawniona do reprezentowania podmiotu. "

Zrozumiałem z tego, że potwierdzenie salda w trybie par. 21 Ustawy o rachunkowości stanowi uznanie niewłaściwe a zatem przerywa bieg przedawnienia. O ile takie potwierdzenie jest podpisane przez osobę uprawnioną do reprezentowania wierzyciela.

W moim przypadku dokument jest podpisany przez żonę - właścicielkę mieszkania.

Co decyduje, że podpis na tym piśmie jest tylko "potwierdzeniem odbioru" a nie "potwierdzeniem salda"? Procedura podpisywania (dozorca, jedna kopia dla mnie, druga - podpisana - dla niego) czy sformułowanie "Przyjęto do wiadomości" a nie np. "Potwierdzam zgodność salda"? Czy chodzi o coś zupełnie innego?
 
kolego - napisałem powyżej, abyś przeczytał treść tego 21 paragrafu, gdybyś to zrobił, nie zadawałbyś dziwnych pytań.

Sprawa jest prosta, bo w tym przepisie, pewne jednostki rozliczały się saldami i zaniechanie odpowiedzenia na saldo było traktowane jako jego UZNANIE. Więc tym bardziej odpowiedź, że jest ok.

Jednak w stosunku wspólnota - lokator czynsz nie jest obliczany na podstawie salda, natomiast wspólnota jest zobowiązana do przekazywania corocznych rozliczeń, w ten sposób składa oświadczenie woli i wiedzy, że na przykład masz zadłużenie na 5.000 złotych, a nie na 12.000 złotych albo masz nadpłatę. Natomiast Ty nie składasz oświadczenia, tylko je PRZYJMUJESZ do wiadomości potwierdzając ODBIÓR pisma.

Przekładając to na prostszy przypadek.

Doręczenie Ci stawki czynszu powoduje, że jest to doręczenie stawki czynszu, czy uznanie jej wysokości przez Ciebie. Podobny przykład wskazałem Ci wcześniej w doręczeniu listu. Doręczam Ci list, że jesteś mi winien 10.000 złotych i w ten sposób powstaje dług?? Nie. Tak samo, jak wysyłam CI list, wiedząc że jesteś mi winien 5.000 złotych, a Ty go odbierasz, więc co jest to uznanie długu??

Jeszcze prościej - czy wezwanie do zapłaty przerywa bieg terminu przedawnienia???

Oczywiście że nie.

Z potwierdzeniem salda chodzi o to, że ktoś składa podpis NIE W CELU odbioru pisma - potwierdzenia otrzymania, a z ZAMIAREM złożenia oświadczenia WOLI o wysokości salda.

SN: wspomniane wezwanie do potwierdzenia salda spełnia warunki uznania niewłaściwego.


Czy ktoś Cię wezwał do "potwierdzenia salda", czy do potwierdzenia odbioru pisma?
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra