N
no kurde no
Witam,
mam pytanie, jeśli ktoś mógłby pomóc, będę bardzo wdzięczna.
Czy po zapłacie komornikowi (egzekucja z nieruchomości) muszę jeszcze wystąpić do sądu o umorzenie postępowania? Albo zrobić coś innego? Czy egzekucja zakończona spłatą kończy całe postępowanie?
[dłuższe wytłumaczenie sytuacji - można ominąć]
Długu nie spłacam ja, bo chociaż to ja formalnie jestem dłużnikiem, to nie ja tego długu narobiłam i zajęła się nim osoba za niego odpowiedzialna. A przynajmniej obiecała. Robi to zresztą tylko w swoim interesie, jak dla mnie może dojść do sprzedaży (chociaż oczywiście wolę, żeby do niej nie doszło). Tylko, że osoba ta próbuje mi teraz wmówić, że będę musiała zwrócić się do sądu o umorzenie, żeby wykreślić wpis o zajęciu z księgi wieczystej. I nie wiem skąd taką informację wytrzasnęła. Czy ma rację, czy coś kombinuje, np. nie spłaciła długu w całości, powołując się na częściową zapłatę wierzycielowi i to o umorzenie tej części mam się zwracać do sądu?
[koniec przypowieści]
Wiem, że najlepiej byłoby udać się do komornika i sprawdzić jak się sprawy mają, ale nie mieszkam w Polsce i chciałam najpierw dowiedzieć się czy to w ogóle możliwe, że po spłacie komornika trzeba się jeszcze zwracać do sądu.
Trochę się rozpisałam, dziękuję jeśli ktoś zdecyduje się odpowiedzieć, pozdrawiam.
mam pytanie, jeśli ktoś mógłby pomóc, będę bardzo wdzięczna.
Czy po zapłacie komornikowi (egzekucja z nieruchomości) muszę jeszcze wystąpić do sądu o umorzenie postępowania? Albo zrobić coś innego? Czy egzekucja zakończona spłatą kończy całe postępowanie?
[dłuższe wytłumaczenie sytuacji - można ominąć]
Długu nie spłacam ja, bo chociaż to ja formalnie jestem dłużnikiem, to nie ja tego długu narobiłam i zajęła się nim osoba za niego odpowiedzialna. A przynajmniej obiecała. Robi to zresztą tylko w swoim interesie, jak dla mnie może dojść do sprzedaży (chociaż oczywiście wolę, żeby do niej nie doszło). Tylko, że osoba ta próbuje mi teraz wmówić, że będę musiała zwrócić się do sądu o umorzenie, żeby wykreślić wpis o zajęciu z księgi wieczystej. I nie wiem skąd taką informację wytrzasnęła. Czy ma rację, czy coś kombinuje, np. nie spłaciła długu w całości, powołując się na częściową zapłatę wierzycielowi i to o umorzenie tej części mam się zwracać do sądu?
[koniec przypowieści]
Wiem, że najlepiej byłoby udać się do komornika i sprawdzić jak się sprawy mają, ale nie mieszkam w Polsce i chciałam najpierw dowiedzieć się czy to w ogóle możliwe, że po spłacie komornika trzeba się jeszcze zwracać do sądu.
Trochę się rozpisałam, dziękuję jeśli ktoś zdecyduje się odpowiedzieć, pozdrawiam.