spłata zadłużenia a spłata kosztów z e-sądu

  • Autor wątku Autor wątku mariusz2602
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mariusz2602

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2014
Odpowiedzi
3
witam proszę o poradę, napisze krótko
miałem dług w postaci przeterminowanego zadłużenia w banku.Dług został sprzedany firmie Casus "walczyłem" z nimi jakiś czas nie odbierając od nich telefonów męczyły mnie codziennie pytania kiedy pan spłaci i ciągłe zastraszanie no ale wkoncu spłaciłem i zadłużenie.
Dostałem od nich nakaz zapłaty z e-sądu i zadłużenie które tam było spłaciłem ale nie zostałem poinformowany jako strona w sprawie w o jakimkolwiek postępowaniu w e-sądzie więc nie zapłaciłem im kosztów sądowych. Teraz nachodzą moja mame w domu gdzie ja juz nie mieszkam i ja strasza spisaniem majatku itd. co moge w tej sprawie zrobic
 
mariusz2602 napisał:
co moge w tej sprawie zrobic
Zapłacić koszty sądowe. Oczywiście, jeśli nie dostałeś nakazu zapłaty, to możesz to wykazać sądowi i wnieść sprzeciw. Jednak, skoro roszczenie powoda jest zasadne, to po Twoim sprzeciwie zostanie wydany wyrok zasądzający od Ciebie zapłatę z tymi samymi kosztami.
 
I jak zawsze robilee swoje wywody - płać a reszty tematu nie poruszy. Nie wyjaśni bo premii nie będzie.

Z kosztami jest tak - jeśli wpłaciłeś przed wydaniem nakazu to koszty są niezasadne /można skłądac sprzeciw/.
Jak już po to dla zasady powinno się zapłacić żeby mieć święty spokój /tym bardziej, że mogą koszty ściągnąć przez komornika/.

Inna sprawa którą robilee pomija to nachodzenie i straszenie Twojej Matki.

Robilee jak zawsze czyta wybiórczo i nie odpowie na wszystko. Zadaj mu prywatne pytanie:) żeby nie rozpisywać się na forum.

Jako "inteligenty prawnik" odpowie Ci co można zrobić w tej sytuacji i czy pracownicy firemki mają prawo tak robić i rozmawiać o Twoich długach z nią.

http://www.ebroker.pl/wiedza/windykator-nie-moze-udawac-komornika/3581
 
Ostatnia edycja:
ferdek125 napisał:
płać a reszty tematu nie poruszy.
Poruszyłem przecież (sprzeciw).
ferdek125 napisał:
Nie wyjaśni bo premii nie będzie.
Ferdek, no co Ty?
ferdek125 napisał:
jeśli wpłaciłeś przed wydaniem nakazu to koszty są niezasadne
Na pewno? Nie pomyliło się koledze z "przed wniesieniem pozwu"?
ferdek125 napisał:
Inna sprawa którą robilee pomija
Od głupot mamy Ciebie.
 
Robilee napisał:
...Od głupot mamy Ciebie.

Odpowiedz koledze co może zrobić jeśli firemka windykacyjna kontaktuje się z osoba postronną /Matką/ i informuje ją, ze chce spisywać majątek.

Watek dotyczy 2 spraw - w jednej się zgadzamy.

O drugą tak ładnie proszę w imieniu Kolegii, żebyś odpowiedział bo na pewno znasz odpowiednie prawo i przepisy w tej kwestii /a ja nie chce się wygłupiać bo się nie znam/ :winko:

mariusz2602 napisał:
... Teraz nachodzą moja mame w domu gdzie ja juz nie mieszkam i ja strasza spisaniem majatku itd. co moge w tej sprawie zrobic
 
dzieki za odpowiedz, a z firemka sobie juz poradze troche poczytałem, podzwoniłem i już wiem co robić. tylko mam jeszcze jedno pyt,bo moja matka nagrała gościa specjalnie bo informowałem ją że może ktoś ją odwiedzić z tej firemki. Czy mogę to nagranie użyć jako dowodu bo sie ze mna kłócą że napewno taka sytuacja napewno nie miała miejsca a ja mam nagranie tylko jeszcze nic o nim nie mówilem
 
ferdek125 napisał:
Odpowiedz koledze co może zrobić jeśli firemka windykacyjna kontaktuje się z osoba postronną /Matką/
Odpowiem tak jak bym sam zrobił, podpowiedział rodzonej siostrze, czy klientowi, który chciałby ode mnie odpłatnej porady:
"Zapłać tę należność (koszty procesowe), bo i tak musisz to zrobić. Wtedy sprawa się zakończy."
A gdyby pytająca osoba zapytała, czy są jakieś podstawy prawne do zarzucenia wierzycielowi bezprawnego działania, to:
"W zasadzie nie, jednak w świetle kilku dość oryginalnych orzeczeń, można by próbować doszukiwać się naruszenia prywatności dłużnika, gdyż doszło tu do poinformowania, bez upoważnienia, osoby trzeciej o jego osobistych sprawach. Wątpliwe jednak, by udało się doprowadzić do wszczęcia jakiegokolwiek postępowania przeciwko wierzycielowi, gdyż adres pod jaki się udał, był adresem podanym w umowie przez samego dłużnika, a ponadto informacja o tym, czy ktoś ma długi, czy nie, nie jest dobrem podlegającym szczególnej ochronie. Trudno też za niedopuszczalne uznać udzielenie informacji o normalnych skutkach odmowy spłacenia długów, czyli egzekucji z majątku, za działania naganne, czy bezprawne. Tak jak wspomniałem na wstępie, nie wykluczam możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności wierzyciela w przypadku, gdyby jego działania się nasiliły, przyjmując formę nękania, jednak szczerze doradzam szybkie zakończenie tej sprawy poprzez zapłatę. Choćby po to aby uniknąć dodatkowych stresów, nie tylko swoich, lecz i matki."
 
Ostatnia edycja:
No racja jeszcze raz dzięki za udzielenie pomocy . W sumie bez sensu targać nerwy a i tak bede musiał to zapłacić.
Pozdrawiam
 
mariusz2602 napisał:
W sumie bez sensu targać nerwy a i tak bede musiał to zapłacić.
Oczywiście rób co uważasz za stosowne. Chciałbym jednak aby ferdek wreszcie zrozumiał, że doradzenie komuś polega na znalezieniu dla niego najkorzystniejszego rozwiązania problemu a nie namówieniu go na zastosowanie każdego możliwego (choć całkiem zbędnego) działania, o którym doradzający słyszał.
 
Robilee napisał:
..... Chciałbym jednak aby ferdek wreszcie zrozumiał, że doradzenie komuś polega na znalezieniu dla niego najkorzystniejszego rozwiązania problemu a nie namówieniu go na zastosowanie każdego możliwego (choć całkiem zbędnego) działania, o którym doradzający słyszał.

Nie doradzamy tylko odpowiadamy na pytania.

Na zadane pytanie należy odpowiedzieć od początku do końca a decyzję podejmuje sam zainteresowany. /chyba, że chcesz ponosić odpowiedzialność za "doradzanie"/ A żeby podjął właściwą /w swojej ocenie/ musi mieć pełny obraz a nie głupi komentarz w stylu "zapłać" bez żadnego komentarza. :cool:

PS. ja bym zapłacił jest nakaz a kwota kosztów to pewnie ze 150 zł - dla świętego spokoju....
 
ferdek125 napisał:
Nie doradzamy tylko odpowiadamy na pytania.
Doradzamy. To jest forum. Każdy, kto ma jakiś pomysł (sorry, Twoje często nie są dobre), może (i zwykle to robi) napisać o nim.
 
Sprawdź daty - jeśli zapłaciłeś przed wniesieniem powództwa to sprzeciw ma sens. Jeśli po - to sprawdź czy na liście dowodów jest potwierdzenie pocztowego nadania wezwania do zapłaty. Jeśli nie ma to sprzeciw także ma sens.
 
mariusz2602 napisał:
Dostałem od nich nakaz zapłaty z e-sądu i zadłużenie które tam było spłaciłem
Amelka zawsze gotowa uczynić wątek bardziej interesującym, dorzucając kolejne pomysły, ale tu chyba spłata jednak była nawet po nakazie zapłaty
amelia2013 napisał:
to sprawdź czy na liście dowodów jest potwierdzenie pocztowego nadania wezwania do zapłaty. Jeśli nie ma to sprzeciw także ma sens.
Za bardzo chyba też wierzy w potęgę art. 101 kpc, a tu:
mariusz2602 napisał:
"walczyłem" z nimi jakiś czas
więc zapewne było ze strony wierzyciela 10 tysięcy prób polubownego załatwienia sprawy. To nie musi być list polecony.
 
amelia2013 napisał:
Muszą udowodnić fakt wezwania do zapłaty.
Niekoniecznie listownego. W tej sprawie na pewno da się udowodnić fakt długotrwałej windykacji polubownej. Także tu na pewno dłużnik dał powód do wytoczenia procesu.
 
Robilee napisał:
Niekoniecznie listownego. W tej sprawie na pewno da się udowodnić fakt długotrwałej windykacji polubownej. Także tu na pewno dłużnik dał powód do wytoczenia procesu.



Ciekawe jakie FW ma dowody "długotrwałej windykacji polubownej".
 
rafmik napisał:
Ciekawe jakie FW ma dowody "długotrwałej windykacji polubownej".
Choćby bilingi, może nagrania rozmów telefonicznych, maile, sms'y, na pewno świadkowie i wreszcie nie wykluczyliśmy istnienia listów poleconych. Naprawdę myślisz, że w sądzie każde kłamstwo dłużnika przejdzie? I znasz jakąś sprawę, gdzie udało się takiemu oszustowi skorzystać z art. 101 kpc?
I czemu w ogóle namawiacie założyciela wątku, do kłamania przed sądem? To na pewno zgodne z etyką, że o regulaminie forum nie wspomnę?
 
Robilee napisał:
I czemu w ogóle namawiacie założyciela wątku, do kłamania przed sądem? To na pewno zgodne z etyką, że o regulaminie forum nie wspomnę?
Kłamstwo? To powód musi udowodnić że wzywał. Nie potrafi - znaczy że nie wzywał.
 
amelia2013 napisał:
Kłamstwo? To powód musi udowodnić że wzywał. Nie potrafi - znaczy że nie wzywał.
Droga Amelio. Przeczytaj jeszcze raz art. 101 kpc. Nie ma tam nic o wezwaniu do zapłaty. Aby "wygrać" koszty pozwany musiałby skłamać przed sądem, że powód nie próbował, przed wszczęciem procesu, odzyskać należności w drodze polubownej. Powód, w tej sytuacji, łatwo udowodni (kilka możliwości podałem rafmikowi), że pozwany kłamie. Ja jeszcze bym zawnioskował o przesłuchanie pozwanego w charakterze strony i zażądał złożenie przez niego przyrzeczenia.
Moje pytanie do Ciebie, o cel namawiania do kłamania przed sądem (jesteś tego świadoma, bo czytałaś pierwszy post założyciela wątku) jest wciąż aktualne. Pieniędzy przecież z tego nie masz, więc po jakiego grzyba namawiasz do bezprawnych i nieetycznych zachowań?
 
Powrót
Góra