Splata zadluzenia z tyt. kredytu niezyjacego exmeza.

  • Autor wątku Autor wątku czesik1956
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

czesik1956

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2012
Odpowiedzi
10
W Listopadzie 1999 roku, niezyjacy juz od 2003 roku, maz wzial kredyt w banku w wysokosci 3000zl. Ja jako wspolmalzonka swoim podpisem wyrazilam na to zgode. W roku 2001 opuscilam Polske i od tej pory mieszkam na stale w Australii. W roku 2000 rozwiodlam i od tej pory wogole nie interesowalam sie exmalzonkiem. W maju tego roku dostalam wezwanie do uregulowania zadluzenia w wysokosci 1531zl do EOSKSI. Pismo adresowane bylo na moje stale miejsce zameldowania w Polsce. EOSKSI w moim imieniu wystapilo do banku o kopie mojego podpisu i do chwili otrzymania w/w kopii wstrzymano proces. Mam pytanie: czy to zadluzenie nie uleglo juz przedawnieniu? czy powinnam splacic roszczenia EOSKSI i wogole co powinnam zrobic zeby nie oddali mojej sprawy do sadu? Bardzo dziekuje za pomoc
 
Prawdopodobnie roszczenie przeciwko Pani byłemu współmałżonkowi uległo przedawnieniu. Pani nie jest zobowiązana.
 
Bardzo dziekuje za odpowiedz, ale slowo "prawdopodobnie" nic nie mowi. Ja rowniez mam takie zdanie, ale prawdopodobnie. Co powinnam dowiedziec sie od KOSKSI zeby byc pewna ze to roszczenie rzeczywiscie jest przedawnione. Z gory dziekuje za rade.
 
@ Bedek, czy czesik nie jest zobowiązana ? przecież wyrażała zgodę na kredyt:what:
 
czesik1956 napisał:
Bardzo dziekuje za odpowiedz, ale slowo "prawdopodobnie" nic nie mowi. Ja rowniez mam takie zdanie, ale prawdopodobnie. Co powinnam dowiedziec sie od KOSKSI zeby byc pewna ze to roszczenie rzeczywiscie jest przedawnione. Z gory dziekuje za rade.

Przedawnienie stwierdzi tylko sąd i to oddalając powództwo.
Wszelkie inne odpowiedzi mogą być, tak jak słusznie napisał Bedek, PRAWDOPODOBNE.

Ps. nie ma możliwości nieskierowania sprawy do sądu, no chyba, że zapłacisz!
 
Bardzo dziekuje za szybka odpowiedz. Mimo ze nie jest pocieszajaca bo wolalabym uniknac rozsprawy sadowej.
 
kismen napisał:
@ Bedek, czy czesik nie jest zobowiązana ? przecież wyrażała zgodę na kredyt:what:
Użyłem skrótu.
Wyraziła zgodę - no to niby odpowiada z majątku wspólnego.
Ale majątku wspólnego dawno nie ma, a wobec rozwodu - nie jest możliwe aby stała się dłużnikiem egzekwowanym ( poprzez nadanie klauzuli wykonalności także...itd )
 
Wczoraj dowiedzialam sie ze EOSKSI nie bedzie wysylal zadnej korenspondencji na moj adres w Australii, gdyz tego nie praktykuja. zada za to podania adresu kontaktowego w Polsce. Czy jest to sluszne?
 
Co znaczy "słuszne"?

Słuszne, bo taki adres przyda Ci się w sądzie, czy słuszne, bo zgodnie z prawem sąd nie może wydać nakazu, jesli nie mieszkasz w Polsce (ani nie masz adresu). Oczywiście sąd o tym nie będzie wiedział, więc "słusznie" jest wskazać adres...

Wybacz, ale zadajesz pytania, z pogranicza nastolatki...
 
Przepraszam za niewiedze. Rozumiem ze dla mojego dobra jest podac adres kontaktowy w Polsce?
 
Adres podaj tam gdzie przebywasz, żadnych "cudów" nie rób.
Korespondencja ma zostać dostarczona tam gdzie ty chcesz i jesteś w stanie ją odebrać, a nie tam gdzie innym się podoba lub jest im wygodnie.
Podając swój adres firmie windykacyjnej, musi ona go podać w sądzie gdyby z roszczeniem na drogę sądową wystąpiła.

Zgodnie z ustawą masz prawo do wglądu i poprawy swoich danych na aktualne. Bez względu czy będzie to 2 ulice dalej czy na innym kontynencie.
 
Ostatnia edycja:
Bardzo dziekuje za pelna i zrozumiala odpowiedz. tak wlasnie zrobie. Dziekuje.
 
Sangi napisał:
Adres podaj tam gdzie przebywasz, żadnych "cudów" nie rób.
Korespondencja ma zostać dostarczona tam gdzie ty chcesz i jesteś w stanie ją odebrać, a nie tam gdzie innym się podoba lub jest im wygodnie.
Podając swój adres firmie windykacyjnej, musi ona go podać w sądzie gdyby z roszczeniem na drogę sądową wystąpiła.

Zgodnie z ustawą masz prawo do wglądu i poprawy swoich danych na aktualne. Bez względu czy będzie to 2 ulice dalej czy na innym kontynencie.

I później "przywracać" termin, bo wysłali na stary adres.

Brawo za przewidywalność... :confused:
 
Podanie aktualnego adresu FW zupełnie nie chroni przed podaniem przez FW we wniosku do sądu nieaktualnego adresu.
 
Ale FW nie chce wysylac mi zadnej korenspondencji na moj adres w Australii!!! Oni zadaja adresu kontaktowego w Polsce.
 
Bedek. Jeśli FW dysponuje jednym adresem, wątpliwe będzie, że wyślą pod inny.

Znane mi praktyki wskazują, że wysyłanie pod adres inny dotyczy jedynie niewielkiej części FW i wynika, z tego że mają kilka adresów. Pozew sporządza pracownik, który z prawem ma tyle wspólnego, co my z przykręcaniem śrubek, więc głupieje.

W sytuacji, gdy mamy jedyny adres, FW wysyłają na ten adres, nawet jak pytająca mieszka w Australii. Skoro otrzymała info o wezwaniu do zapłaty (pewnie ktoś z rodziny jej przekazał), nakaz również tam skierują. Pewnie czy poda, czy nie poda innego.

Dlatego właśnie uważam, że warto jest trzymać "rękę na pulsie" poprzez podanie adresu do korespondencji w Polsce. Wówczas można spokojnie wiedzieć co się dzieje i ew. wnieść sprzeciw z Australii (wysłać od kogoś z Polski - niepodpisany i jednocześnie samemu wysłać podpisany, tak aby terminy nie uciekły), czy wcześniej upoważnić kogoś w Polsce do reprezentacji, tak aby on mógł skutecznie wnieść sprzeciw.

Rozwiązań jest kilka, ale warunkiem sine qua non, jest WIEDZA o nakazie. Będzie to łatwiejsze, niż przywracanie terminu z uwagi na fakt zamieszkiwania poza Polską.
 
Ale jak ktoś mieszka za granicą i nie możliwości ( albo po prostu nie chce ) podać adresu wujka, ciotki , brata , stryjka , znajomego, pasierba , swata itp w Polsce ?

Dlaczego nie można skierować korespondencji za granicę ? Przecież poczta działa na całym świecie i listy dochodzą nawet do osiedli w buszu czy na pustyni.
 
Wszystko można. Tylko nie dyskutujemy o tym, jak powinno być, a o tym, jak jest i jak się zabezpieczyć przed strzałem w stopę.

Natomiast pani pytająca, jak nie ma co robić, może wysłać do UOKiK skargę na FW, że jej nie chce wysłać pism na adres zamieszkania w Australii.
 
Australia to nie koniec wszechświata.
Jest tam dziobak, kolczatka i miś koala.
 
Powrót
Góra