splata zobowiązania po otrzymania wezwania do sadu

  • Autor wątku Autor wątku tezorro1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tezorro1

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2015
Odpowiedzi
2
Witam

Siostra otrzymała wezwanie do stawienia się w sądzie w charakterze strony w sprawie długu . Zobowiązanie zaciągnęła chyba w firmie provident po pewnym czasie przestała spłacać zobowiązanie bo straciła prace i została sama z małoletnim dzieckiem. Dług został sprzedany firmie windykacyjnej a ta skierowała w końcu sprawę do sadu. Ma 2 tygodnie na odpowiedz na pozew czy jeżeli teraz dam jej pieniądze i spłaci zobowiązanie pozew zostanie wycofany czy musi stawić się w sadzie? jaka jest procedura w takich przypadkach i czy da się uniknąć wizyty w sadzie?
 
Czy chodzi może o Providenta i Ultimo? Jeśli tak, to na 99% roszczenie jest bezzasadne oraz przedawnione. Należy wtedy wnieść odpowiedź na pozew w tym terminie, uzasadnić iż roszczenie jest bezzasadne zaś już na rozprawie dorzucić zarzut przedawnienia i powództwo będzie oddalone.

Nawet spłata zobowiązania teraz, bez reakcji na pismo procesowe może skutkować z tym, że komornik i tak zawita po zasądzoną należność. I weź to potem prostuj...
 
Ostatnia edycja:
Tak prodvident i ultimo Z tego co wiem to roszczenie nie jest przedawnione więc ponawiam pytanie zadane wczesniej
 
tezorro1 napisał:
Tak prodvident i ultimo Z tego co wiem to roszczenie nie jest przedawnione więc ponawiam pytanie zadane wczesniej
Skąd wiesz że nie jest przedawnione? Podaj datę zawarcia umowy to będzie wiadomo, bo Ultimo różne głupoty potrafi pisać w pozwach i człowiek niezaznajomiony z przepisami czytając to da się nabrać.
 
Żądanie spłaty długu zawsze jest zasadne. Dłużnik może co najwyżej wnieść zarzut przedawnienia roszczeń, o ile ma to w danym przypadku zastosowanie.
 
izaw8 napisał:
Żądanie spłaty długu zawsze jest zasadne.
Bardzo ciekawa teoria. A przypadkiem nie wpadłaś na to, że dług musi istnieć, zaś w razie sprawy sądowej musi zostać wykazane jego istnienie co do kwoty jak i zasady? Gdyby windykacje zawsze były uczciwe...
izaw8 napisał:
Dłużnik może co najwyżej wnieść zarzut przedawnienia roszczeń, o ile ma to w danym przypadku zastosowanie.
Jeszcze lepsza ciekawostka :)
Jeden Grzeszczyk napisał:
Amelko, czy Ty nie możesz przeboleć, gdy ktoś chce oddać dług?
Mi nic do tego. Jeśli roszczenie jest zasadne, uczciwie wyliczone - jak najbardziej jestem na tak. Niestety praktyka nierzadko nie potwierdza tych warunków.
 
Ostatnia edycja:
Napisałam „żądanie spłaty długu” , nie „żądanie spłaty wyimaginowanego długu” :) Oczywiście że dług musi istnieć, zresztą założyciel wątku temu nie zaprzecza (natomiast to, czy dług został prawidłowo wyliczony to inna sprawa i jak najbardziej należy przed sądem domagać się żeby wierzyciel udowodnił,że należy mu się określona kwota).Pisząc post miałam na myśli to, że żądanie spłaty przedawnionego długu też jest zasadne.

P.S. No i nie wiem, czy po wniesieniu sprzeciwu od nakazu zapłaty i domagania się na rozprawie sądowej udowodnienia istnienia długu oraz prawidłowości jego wyliczenia można podnieść jednocześnie zarzut przedawnienia ….
 
Powrót
Góra