Spółdzielnia mieszkaniowa a dane osobowe

  • Autor wątku Autor wątku Elemelek5
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

Elemelek5

Użytkownik
Dołączył
10.2015
Odpowiedzi
33
Mam mieszkanie we wspólnocie i w spółdzielni mieszkaniowej i w tej pierwszej firma zarządzająca po złożeniu oświadczenia zawierającego imię i nazwisko, adres mail potwierdza tożsamość i nadaje dostęp do kartoteki on-line, a spółdzielnia wymaga PESEL, nr dowodu ... trochę dużo tych danych, mam wątpliwości czy to zasadne. Bez takiego formularza nie uzyskam elektronicznego dostępu do swojego konta, osobiste stawiennictwo z dowodem i podpisanie formularza nie wystarczy. Mogę zakwestionować wymagany zakres danych ? dowód rozumiem, ale PESEL ?
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Zarówno we wspólnocie jak i w spółdzielni wszyscy chętni pracownicy i sąsiedzi znają twój pesel.
Nie rozumiem więc jaki masz problem z tym peselem.
 
mokul napisał:
Zarówno we wspólnocie jak i w spółdzielni wszyscy chętni pracownicy i sąsiedzi znają twój pesel.
Nie rozumiem więc jaki masz problem z tym pese
Tak ? razem z nr dowodu, adresem email ? serio wszyscy? sekretarka spółdzielni ? otóż nie. A nawet jeśli znają chętni, to konkretni odpowiadają za ewentualny wyciek danych. Mam problem z ilością tych danych, bo wiem że taka kombinacja otwiera furtkę do wielu aplikacji i systemów Skoro znają to po co proszą ? :)
A merytorycznie coś odpowiesz, w kontekście ustawy o ochronie danych osobowych ?
 
Elemelek5 napisał:
dowód rozumiem, ale PESEL ?
Tak brzmiało pytanie więc na nie odpowiedziałem.
Pesel znają ale sprawdzają czy ty go znasz.
Czyli inaczej mówiąc sprawdzają czy ty to ty.
 
Ty tak serio ?:) znam Pesele wielu osób.... A może jednak wylegitymowanie z dowodu jest bardziej wiarygodne ? (pytanie retoryczne). Właśnie dlatego jestem przeciwko podawaniu byle komu i byle gdzie danych, bo jeśli ktoś pomyśli tak samo jak Ty, to weryfikując dane weźmie od klienta pesel i stwierdzi, ze skoro ten zna pesel to na pewno jest Kowalskim ;) Pytanie brzmiało czy mogę zakwestionować wymagany zakres danych w oparciu o przepisy ochronie danych osobowych.
 
Elemelek5 napisał:
Pytanie brzmiało czy mogę zakwestionować wymagany zakres danych w oparciu o przepisy ochronie danych osobowych.
A przeczytałeś choćby minimalny fragment tych przepisów? Czy oczekujesz darmowej porady i to z uzasadnieniem?
To forum dyskusyjne a nie darmowa poradnia prawna.
A skoro masz wątpliwości to zapytaj o zasadność przetwarzania tych konkretnie danych w kontekście przyznania dostępu do konta zawierającego Twoje dane. Generalnie masz prawo zapytać o wszelkie szczegóły dotyczące zbieranych danych. I jeśli uważasz że to nadmiarowe przetwarzanie to zapytaj w Urzędzie Ochrony Danych Osobowych co oni o tym sądzą. Według mnie jest to nadmierna ilość danych. I ja udowodniłbym spółdzielni, że nie mają racji.
 
Pytanie pierwsze - tak, nawet więcej niż minimalny, ten zakres danych może być wymagany u notariusza, w bankach, ew. urzędy, skarbówka. Odp. spółdzielni - jak mi się nie podoba to nie muszę mieć elektronicznego dostępu do swojej kartoteki.
Pytanie drugie - porady tak, może ktoś miał podobną sytuację, samo przeczytanie przepisów to za mało, trzeba jeszcze wiedzieć jakich oprócz ustawy szukać. Uprzedzając pytanie - wyszukiwarka forum wykorzystana. Uzasadnienia nie oczekuję. Nie zakładam podpowiadając czasami coś na forach w swojej branży, że powinno się ludzi kasować za to, bo to darmowe porady :)
UODO - telefoniczny kontakt niewiele dał - na infolinii odesłali mnie do .... inspektora owej spółdzielni.
No widzisz, Ty byś udowodnił, pewnie jakiś prawnik też, a ja dopiero próbuję samodzielnie zgłębić temat, żeby zdecydować czy warto przepychać się z prawnikiem spółdzielni (państwo w państwie).
 
Zadałeś proste pytanie inspektorowi ochrony danych w tej spółdzielni: "jakie jest prawne uzasadnienie przetwarzania tych konkretnie danych"? Lub bardziej łopatologicznie: "po co wam te dane?"?
 
Powrót
Góra