Spółka GBR z umową szef – pracownik bez udziałów w spółce

  • Autor wątku Autor wątku Doloresss
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Doloresss

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2017
Odpowiedzi
10
Witam,
Umowa zawiera zapis o relacji szef – pracownik – wykonawca zleconych prac,
za które otrzymuje wynagrodzenie.
Tylko, że ten szef ma długi i nie płacił podatku do miasta,
ogłosił upadłość, a ma również zaległości w finanzamcie.

Założona była spółka GBR z uwagi na jego zlecenia - podobno ten Niemiec, od którego otrzymywał zlecenia chciał współpracować tylko ze spółką GBR

czy ta umowa w świetle prawa niemieckiego chroni mnie przed konsekwencjami jego długów ?
 
Trochę to niejasne. Oczywiście, że pracownik nie odpowiada z długi swego pracodawcy, a także zleceniobiorca za długi swego zleceniodawcy. Trzeba jasno napisać, czy ten pracownik był (jest) wspólnikiem w zej GbR. Przecież to wynika z treści umowy spółki. Dopiero po odpowiedzi na to pytanie, można się wypowiedzieć o odpowiedzialności za długi spółki.
 
Właśnie w prawie niemieckim spółka GBR - to spółka współodpowiedzialna - wszyscy wspólnicy odpowiadają tak samo.
Jedyne co mam to jakby umowa - jest to krótki zapis, że funkcjonujemy na zasadzie zleceń pracy za którą płaci wynagrodzenie.
Spółkę zamknął - ogłosił upadłość i okazało się, że ma " kupę " długów i moja obawa jest taka, że ten nasz zapis nic nie znaczy bo spółka GBR to wspólnicy współodpowiedzialni i ja będę pociągnięty do odpowiedzialności za to wszystko co on jest winien w finanzamt i podatku do miasta.
no i moje pytanie czy ten zapis jakby umowa chroni mnie w jakiś sposób przed odpowiedzialnościom za jego postępowanie.
 
Co stoi na przeszkodzie, aby krótko i jasno odpowiedzieć, czy jest wspólnikiem tej spółki GbR, czy nie jest, czy wynika to z umowy, czy nie wynika? A poza tym, w Finanzamt-cie ta spółka zgłoszona została z podaniem wszystkich współników? Powtarzam pytanie: Czy z umowy spółki wynika, że jest jej wspólnikiem?
 
Umowy spółki w ogóle nie było tylko ten krótki zapis no i właśnie wynika, że jestem wspólnikiem pomimo, że nie miałem pojęcia ani nie byłem dopuszczany do żadnych finansowych spraw spółki
 
Finanzamt właśnie jako wspólnika wezwał mnie do rozliczenia firmy bo zamknąłem gewerbe i chciałem zamknąć już całe Niemcy i się rozliczyć, księgowała dała mi tylko wstępne rozliczenie a jego podała do prokuratury bo się okazało, że ta spółka to jakaś masakra z długami a ja mam tylko krótki zapis, że wykonuje zlecone prace za które mam płacone
 
Trzeba trochę więcej napisać o tej umowie; jak została nazwana, jakie w niej (oprócz tego jednego) są zapisy. A przede wszystkim, trzeba wyjaśnić, jak ta spółka (GbR) została zameldowana w Finanzamt-cie, jakie osoby zostały tam podane.No i warto by wiedzieć, jak wystawiane były faktury, tzn. kto był wystawcą faktury, jak był nazwany wystawca w fakturze, jakie były podane nazwiska w fakturze po stronie wystawców?
 
Ostatnia edycja:
W Finanzamcie są podane wszystkie osoby - było nas 4 .
Zapis to tylko jedno zdanie , że wykonuje zlecone prace za które mam płacone.
Przez 8 m-cy byłem przekonany, że on odpowiada za firmę ( wszyscy tak myśleliśmy ). Zamknąłem gewerbe , wymeldowałem się i wróciłem do Polski ( ponieważ przestał płacić ) do księgowej i do reszty posłałem jedno zdanie,
"Ich kündige den Gesellschaftsvertrag vom 01.02.2015 - 30.08.2016 - teraz posłałem je również do finanzamtu - wygląda na to, że jako jedyny chciałem się uczciwie rozliczyć i mnie próbują pociągnąć do odpowiedzialności.
Zapłaciłem za niego księgowej żeby rozliczyła firmę a ona ma problemy
- nie był płacony podatek do miasta
- ma długi w finanzamt za 5 lat do tyłu
- coś kombinował z różnymi kontami na firmę

Więc moje pytanie, czy ten zapis mnie chroni przed odpowiedzialnością za ten okres, który u niego przepracowałem lub co może mnie ochronić przed nieopowiedzialnością tej osoby.
 
Przynajmniej z tego, co tu teraz czytam, wynika, że był Pan wspólnikiem, a nie tylko pracownikiem lub zleceniobiorcą; tym bardziej, że sam Pan napisał w piśmie, że "Ich kündige den Gesellschaftsvertrag vom...". Tak postępuje i pisze ktoś, kto jest świadomy tego, że jest wspólnikiem. A skoro tak, to także świadomy tego, że jest współodpowiedzialny za zobowiązania spółki, której jest członkiem. Przypuszczam, że wiedział Pan także o tym, że został Pan podany do Finanzamt-u jako jeden z czterech wspólników, a zatem jako podatnik współpodpowiedzialny za zobowiązania podatkowe. Nie pisze Pan wprawdzie o tym, o co pytałem, jak wystawiane były faktury, ale przypuszczam, że to też Pan wiedział, że na tych fakturach po stronie wystawcy (wykonawcy) było Pańskie nazwisko jako członka i wspólnika tej GbR.
 
na fakturach było tylko jego nazwisko, nazwa firmy i adres niemiecki
 
A jak brzmiała ta "nazwa firmy"? Czy był tam skrót "GbR"?
 
Tak jest GBR
nie wiedziałem, że w finanzamt istnieje jako wspólnik ( uświadomił mi to finanzam gdy jako działającego w spółce wezwał mnie do rozliczenia firmy ) głupio zaufałem, że on jest odpowiedzialny za firmę i teraz nie wiem czy można w jakiś sposób z tego wybrnąć bo to co nam dał ten zapis to chyba tylko po to by uśpić nasza czujność
 
Napisałem w piśmie, że "Ich kündige den Gesellschaftsvertrag vom...". żeby księgowej nie przyszło do głowy cokolwiek więcej dopisywać mi do dochodu.
 
To sformułowanie, nie jest zbyt szczęśliwe, to zawiera przyznanie się, że jest się wspólnikiem spółki GbR. Teraz Finanzamt ma w ręku argument. Trzeba było napisać, że się nie było i nie jest żadnym wspólnikiem jakiejś spółki, tylko zleceniobiorcą i podwykonawcą firmy takiego, a takiego pana. Ale coś mi się wydaje, że to nie byłoby w całości zgodne z prawdą. Czy Pan jako firma (Gewerbe miał Pan zgłoszoną) np. wystawiał mu faktury za wykonywanie prac??? Jeśli tak, to czy on te faktury Panu płacił?
 
Nie , nie wystawiałem mu faktur a za prace płacił do czasu. gewerbe GBR załatwiał on, żeby mieć zlecenia z tej niemieckiej firmy, podobno musiało być GBR
Ja po prostu nie wiem co zrobić, żeby nie ponosić odpowiedzialności za jego działania o których nie miałem pojęcia bo ta treść, że wykonuję zlecone prace za które otrzymuję wynagrodzenie chyba mi nic nie daje.
Ja jestem po prostu w szoku, że mogę ponieść konsekwencję jego złodziejstwa i nie wiem czy można z tego wybrnąć. Wyszło na to, że chcąć uczciwie rozliczyć się z finanzamtem by zamknąć pracę w Niemczech dostałem obuchem, że to jest jeden wielki kłopot
 
Zapytałem o wystawianie faktur, ponieważ to jest pierwsze pytanie, które zadałby urzędnik Finanzamtu, który chciałby wyjaśnić, czy był Pan wspólnikiem, czy Pan nim nie był. Niestety, z tego wszystkiego wynika, że był Pan wspólnikiem spółki GbR i odpowiada Pan solidarnie z innymi wspólnikami za zobowiązania spółki; także te podatkowe wobec Finanzamtu. Niestety, nie jest usprawiedliwieniem, że Pan nie wiedział, że to on zawinił itd. Każdy jest zobowiązany do dbałości o swoje inetresy i sprawy. W każdym razie nie widzę tu możliwości uniknięcia odpowiedzialności za długi podatkowe w Finanzamcie. Natomiast powinien Pan bezwzględnie ścigać tego człowieka wymusić na nim wypełnienia zobowiązań. Może Pan także złożyć przeciwko niemu doniesienie karne o sprzeniewierzenie, bo dysponował, a właściwie ukradł pieniądze, które miał za pozostałych wspólników odprowadzić do Finanzamtu. To jednak nie zwalnia Pana od solidarnej odpowiedzialności za długi spółki.
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję za wyjaśnienie.
Rozumiem, że za długi spółki odpowiadamy za okres kiedy była założona gewerba.
Doniesienie mogę złożyć do prokuratury polskiej czy musi być do niemieckiej ?
Pytanie czy to coś da i czy ktokolwiek zakładając gewerbe GBR i nie zdając sobie sprawy z konsekwencji wygrał z tym, który oszukiwał.
Bezwzględnie go ścigać by wymusić na nim wypełnienie zobowiązań to nam chodziło po głowie choć łudziliśmy się, że jesteśmy choć trochę chronieni.
dziękuję za pomoc.
 
Nie. Za długi spółki odpowiadają wspólnicy solidarnie od tego momentu, kiedy spółka rozpoczęła działalność; tzn. od wykonywania pierwszego zlecenia i wystawienia pierwszej faktury na spółkę. Tu nie ma mowy o tym, czy z nim "wygrał", czy nie. Skoro on zawłaszczał pieniądze wspólników, które miały być odprowadzone do Finanzamt-u, to popełniał przestępstwo. Inna sprawa, czy on jest w ogóle wypłacalny, tzn. czy komornik może u niego coś sciągnąć.
 
Powrót
Góra