Spółka z o.o

  • Autor wątku Autor wątku B40
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

B40

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2012
Odpowiedzi
11
Proszę o pomoc. Ojciec, który prowadził wspólnie ze swoim bratem Spółkę z o.o odsprzedał mi 40% udziałów zaś jego brat sprzedał mi 50% udziałów. Także obecnie posiadam 90% udziałów w Spółce. Ojciec z 10 % udziałów, planował dalej prowadzić działalność , był Prezesem zaś mnie zrobił vive Prezesem w Spółce z o.o. Brat ojca a mój wujek nie posiada udziałów został wykluczony ze spółki. Powyższe zostało sformalizowane zawarciem aktu notarialnego. Niespodziewanie po kilku dniach zmarł mój ojciec. po śmierci ojca mam inne plany życiowe, tym bardziej jest mi bardzo ciężko, ponieważ uczę się i mam inne plany życiowe. Ponadto nie mam pojęcia o prowadzeniu Spółki z o.o. Dowiedziałem się, że wujek , który był w zarządzie tej Spółki posiada zobowiązania tytułem wynajmu pomieszczeń na tę spółkę. Spółka ta nie ma żadnego majątku. O tym fakcie przy podpisaniu aktu notarialnego nic nie wiedziałem. Nie wiem co robić ponieważ nawet nie mam pieniędzy na prawnika, do kogo mam sie udać i co teraz mam zrobić żeby wyjść z tej Spółki
 
jako 90% udziałowiec zwołaj zgromadzenie wspólników i zakończ działalność spółki
 
Co mam zrobić, jeżeli poprzedni Zarząd Spółki posiadał dług w postaci zaległego czynszu, w momencie przejmowania udziałów Spółki przy podpisaniu aktu notarialnego o tym mnie nie poinformowano. Teraz o fakcie zaległości dowiedziałem się od księgowej Spółki.

Co mam zrobić, jeżeli poprzedni Zarząd Spółki posiadał dług w postaci zaległego czynszu, w momencie przejmowania udziałów Spółki przy podpisaniu aktu notarialnego o tym mnie nie poinformowano. Teraz o fakcie zaległości dowiedziałem się od księgowej Spółki.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Spółka z o.o, której jestem udziałowcem w 90% , nie ma wspólników. 10 % miał mój zmarły ojciec, który był prezesem zarządu.Nie jest jeszcze ustalona masa spadkowa. Kto obecnie dysponuje tymi 10% po ojcu, czy ja mogę podejmować decyzje np. o zakończeniu działalności Spółki. Jest to bardzo skomplikowane. Czy w Spółce z o.o dziedziczy się udziały po zmarłym i co z faktem jeżeli nie podjęliśmy z dwiema siostrami decyzji co do sposobu dziedziczenia. Co w przypadku jak zrzekniemy się spadku, kto wówczas będzie dysponował udziałami ojca. Nie chcę wchodzić w Spółkę z rodzeństwem ojca. Czy z tej sytuacji jest jakiekolwiek wyjście. Chcę na swojej drodze życia postępować zgodnie z literą prawa.
 
nie rozumiem - jak to "nie ma wspólników"? ty jestes wspólnikiem i masz 90% udziałów

Czy umowa spółki opisuje tryb zwoływania zgromadzenia wspólników?

Zastanawiam się, czy udałoby się formalnie zwołać _skutecznie_ zebranie wspólników na którym "powinni się stawić" ojciec 10% i syn 90% udziałów. Oczywiście ojciec (z oczywistych powodów) nie przyjdzie, a syn uchwali co trzeba większością 90% głosów.

Rozumiem że tak po ludzku może być ci bardzo przykro, jak będziesz listownie poleconym ZPO (wysyłanym w innym mieście by nie narażać się na głupie pytania znajomych pracowników poczty) "zapraszać ojca na zebranie wspólników" ale...

gdyby udało się formalnie zwołać takie zebranie to jako wspólnik 90% mógłbyś podjąć wszelkie uchwały, "pod nieobecność" ojca.
 
Przecież żadne ZPO nie załatwi problemu bo adresata nie ma. Powinieneś napisać do spadkobierców , wcześniej przeprowadzić nabycie spadkowe. To do nich trzeba przesłać zaproszenie na NZW Spółki wraz z planowanym porzadkiem obrad. Jesli nie przyjdą to sam podejmiesz stosowna uchwałe o rozpoczęciu likwidacji Spółki ( przed notariuszem)
 
Witam serdecznie, jak zrozumiałem jako 90% udziałowiec mogę podjąć decyzję o likwidacji Spółki. Z tego co ustaliłem u księgowej, Spółka posiada zobowiązania tytułem zaległego czynszu. Jest to suma ok. 30000,-. Co w tej sytuacji powinienem zrobić. Przed nabyciem udziałów nikt mnie poinformował, że jest taka zaległość. Kto w tej sytuacji odpowiada za długi, ja czy poprzedni Zarząd. Spółka nie ma żadnego majątku trwałego, konto jest puste. Jak formalnie rozwiązać tę kwestię. Czy aby rozwiązać Spółkę muszę pierw pokryć zaległe zobowiązania finansowe. Praktycznie nie rozpocząłem działalności, którą wcześniej zamierzał kontynuować mój ojciec przyuczając mnie do kierowania firmą. Bardzo proszę o pomoc.
Z szacunkiem B40
 
mamy świadomość, bycie wspólnikiem a członkiem zarządu to dwie oddzielne sytuacje?


Nie piszesz, czy jesteś prezesem (członkiem zarządu), czy nie ...
i czy zarząd w ogóle istnieje, oraz w składzie skutecznym do zarządzania (np. mam na myśli ewentualny wymóg dwóch członków itd)

EDIT: wyczytałem .... jesteś vice ... to masz "nieco" gorzej ...
 
Ostatnia edycja:
kasiazabiello napisał:
Dlaczego gorzej?

W wariancie gdyby chcieć olać/nie móc sobie poradzić z zobowiązaniami.
Jako wspólnik ma "ograniczoną odpowiedzialność" (jako zarząd sen juz nie jest taki spokojny, znane paragrafy itd)

Choć w sumie słyszę wolę rzetelnego załatwienia sprawy, a wierzyciele nie są przedstawieni jako napastliwi...

EDIT: Z plusów bycia vice, może coś zrobić, ale nie wiemy czy ma pełną zdolność do aktywnego zarządzania
 
Ostatnia edycja:
Przykro mi mówić ale, dalej nie mam rozwiązanego problemu. Nie posiadam oszczędności oraz dochodów, dalej się uczę. Zdaję sobie sprawę, że nieznajomość prawa szkodzi. Mam inne plany na życie. Ojciec na pewno chciał dobrze, ale zmarł i zostałem sam jak palec z problemem Spółki z o.o. Mam 90% udziałów, jestem vice prezesem, spółka ma 35.000,- zł zobowiązań tytułem zaległego czynszu oraz pensji księgowej, wierzytelności powstały nie z mojej winy a za poprzedniego zarządu. Nie jestem w stanie prowadzić tej działalności. Co mam zrobić . Zwracałem się z poradą do kilku osób, ale jak to zwykle bywa wszystko rozbija się o pieniądze, których nie mam. Czy ktokolwiek wie gdzie znajdę prawnika, który pomoże mi bezinteresownie. Nadmieniam, że jestem wychowany w rodzinie, w której nikt nie miał konfliktu z prawem. Sam też mam zasady i postępuje uczciwie. Help !
 
B40 napisał:
Przykro mi mówić ale, dalej nie mam rozwiązanego problemu. Nie posiadam oszczędności oraz dochodów, dalej się uczę. Zdaję sobie sprawę, że nieznajomość prawa szkodzi. Mam inne plany na życie. Ojciec na pewno chciał dobrze, ale zmarł i zostałem sam jak palec z problemem Spółki z o.o. Mam 90% udziałów, jestem vice prezesem, spółka ma 35.000,- zł zobowiązań tytułem zaległego czynszu oraz pensji księgowej, wierzytelności powstały nie z mojej winy a za poprzedniego zarządu. Nie jestem w stanie prowadzić tej działalności. Co mam zrobić . Zwracałem się z poradą do kilku osób, ale jak to zwykle bywa wszystko rozbija się o pieniądze, których nie mam. Czy ktokolwiek wie gdzie znajdę prawnika, który pomoże mi bezinteresownie. Nadmieniam, że jestem wychowany w rodzinie, w której nikt nie miał konfliktu z prawem. Sam też mam zasady i postępuje uczciwie. Help !

Pomyśl o ogłoszeniu upadłości spółki lub sprzedaży, pogadaj lepiej z jakimś radcą prawną to Ci doradzi co zrobić, to są poważne decyzję raczej nikt z forum nie weźmie na siebie odpowiedzialności.
 
Dziękuję bardzo za dobre słowo. Wiem dobrze, że bez Radcy lub adwokata nie jestem w stanie ruszyć z miejsca. Ale moim problemem jest fakt, że ojciec umarł, pozostawił długi, zaś tydzień przed śmiercią obarczył mnie problemem w postaci Spółki z o.o. Przedtem jak żył był bardzo szanowany, prowadził firmę . Ale równolegle utrzymywał swojego brata, który doprowadził do zadłużenia Spółki. Jestem uczciwy, chcę iść prostą ścieżką. Czy istnieją instytucje, które mogą pomóc z urzędu. Dziękuje za dotychczasowe wsparcie ze strony Państwa korzystających z forum.
 
Spółka zoo to prawa, ale także obowiązki.
Czy lepsza jest spółka zoo czy jednoosobowa działalność? To już zależy od konkretnej sytuacji i innych uwarunkowań.
Całość dokładnie została opisana tutaj:

https://www.finansowysilacz.pl/umowa-b2b-czy-umowa-o-prace/

Kluczowym aspektem jest odpowiedzialność za zobowiązania. Jeśli obracasz dużymi pieniędzmi to wybierz spółkę zoo.
 
Powrót
Góra