M
mezon
Użytkownik
- Dołączył
- 03.2015
- Odpowiedzi
- 56
Jestem współwłaścicielem nieruchomości, 50%.
Dwie inne osoby sądzą się o pozostałe 50% - odwołanie darowizny.
Dołączyłem się jako interwenient uboczny do jednej ze stron. Chcę żeby konkretna strona wygrała.
Boje się obecny współwłaściciel jak poczuje, że przegrywa sprzeda swój udział w nieruchomości.
W gruncie rzeczy nieruchomość jest przedmiotem sporu a sąd odrzucił wniosek o zabezpieczenie wzmianką w hipotece i zakazem zbywania.
Nie rozumiem myślenia sądu. Co będzie jak faktycznie ktoś sprzeda swój udział w nieruchomości.
Przecież wtedy przedmiot sporu przestanie w praktyce istnieć.
A sąd nie przyjmuje tego do wiadomości.
Strona która ja chce żeby wygrała , załóżmy że wygra ale udział będzie ju sprzedany. Co wtedy? Po co było się sądzić parę lat ???
Co tu jest grane?
Dwie inne osoby sądzą się o pozostałe 50% - odwołanie darowizny.
Dołączyłem się jako interwenient uboczny do jednej ze stron. Chcę żeby konkretna strona wygrała.
Boje się obecny współwłaściciel jak poczuje, że przegrywa sprzeda swój udział w nieruchomości.
W gruncie rzeczy nieruchomość jest przedmiotem sporu a sąd odrzucił wniosek o zabezpieczenie wzmianką w hipotece i zakazem zbywania.
Nie rozumiem myślenia sądu. Co będzie jak faktycznie ktoś sprzeda swój udział w nieruchomości.
Przecież wtedy przedmiot sporu przestanie w praktyce istnieć.
A sąd nie przyjmuje tego do wiadomości.
Strona która ja chce żeby wygrała , załóżmy że wygra ale udział będzie ju sprzedany. Co wtedy? Po co było się sądzić parę lat ???
Co tu jest grane?