spór o zasiedzenie

  • Autor wątku Autor wątku Sygnet112
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Sygnet112

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2017
Odpowiedzi
7
Witam serdecznie , potrzebuje porady w zakresie prawnym mojej sprawy .
Zaczne na wstęp że chodzi o zasiedzenie działki , mój ojciec wraz z dziadkiem zasiadywali działkę państwową mój tata prowadził tam swoją działalność a dziadek miał swój gołębnik . Moja rodzina na pewno blisko 80 lat na tej zimi żyła . Niedawno po śmierci mojego ojca dowiedzieliśmy się z bratem że 3 lata temu odbyła sie sprawa o zasiedzenie ziemi , jakaś pani przyszła złożyła papiery za naszymi plecami o zasiedzenie tej ziemi sąd jej przyznał tą ziemie. Nikt nas nie informował o jakiś sprawach w związku z tą ziemią . Po czym jak juz po śmierci cały kurz opadł karze mi i bratu sie wynosić . Więc złożyliśmy zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa że ktoś pominął mojego ojca jako głównego świadka w sprawie o ziemie na co sąd oddalił wniosek ze względu ze ta pani została przesłuchana bez odebrania przyrzeczenia o składaniu nieprawdy więc nie popełniła przestępstwa . Co mam dalej zrobić naprawde jestem strasznie załamany faktem że wraz z bratem zabieraja nam nasza rodzinna ziemię . Rozumiem że moj ojciec wraz z dziadkiem zrobili duży błąd nie formalizując tego ale nie mogę tak zostawić miejsca gdzie spędziłem cale życie . Na zakończenie dodam że dosłownie mój ojciec zmarł na tej ziemi i zył od zawsze na niej
 
Nawet jeżeli wyrok już się uprawomocnił ? Mam prawo i wznowienie postępowania w sprawie zasiedzenia działki i ponowne przesłuchanie świadków w tej sprawie ? miedzy innymi sąsiadów itp ?
 
W określonych przypadkach tak, ale to skomplikowane.
 
Najgorsze że sprawa odbyła sie za naszymi plecami , nie było ani wizji lokalnej ani przesłuchania świadków sąsiadów . ktoś odczekał 3 lata bo wiedział że będzie problem jak sie dowiemy . Jak można przejąć działkę z ludźmi na pokładzie . Czyli rozumiem ze musze stosowne pismo do prokurator napisać o wznowienie sprawy ? raczej mnie wyśmieją . Ale musi być jakiś sposob na wznowienie tej sprawy sam całe życie tam spędziłem , mój ojciec dziadek tak przecież nie może być że ktoś cos przejmuje za plecami . :<
 
Mieszasz jedno z drugim. To nie jest sprawa karna. Z tego, co piszesz, była sprawa cywilna o zasiedzenie. Jeżeli nie byłeś jej uczestnikiem, a powinieneś (a nie wiem, czy powinieneś, bo jest za mało informacji) to skarga do sądu o wznowienie postępowania cywilnego o zasiedzenie. To zadanie dla adwokata.
 
Owszem , odbyła sie sprawa cywilna o zasiedzenie , nie byliśmy na sprawie ponieważ nie zostaliśmy poinformowani że taka ma się odbyć . Dopiero o tym że była tak jak wspomniałem dowiedzieliśmy sie po 3 latach . O tą ziemie tylko my dbaliśmy . moja rodzina na tej zimi mieszkała przeszło 80 lat . A wnosiłem wniosek do sądu o prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa na tle zatajania że mój ojciec na ten ziemi siedział i miał zalokowane środki do życia . Niestety prokuratura odrzuciła wniosek ustosunkowując się że nie mogło być popełnione przestępstwo z racji że pani zeznawała nie pod przysięgą kary .
 
Prokurator ma rację. Jeśli była sprawa cywilna o zasiedzenie, a nie byłeś uczestnikiem postępowania, to o ile powinieneś nim być (a tego nie wiem), to wtedy przysługuje skarga o wznowienie postępowania, która umożliwia ponowne rozpatrzenie sprawy.
 
Powrót
Góra