G
givaudan
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2013
- Odpowiedzi
- 2
Witam, przez jakiś czas mieliśmy z żoną kłopoty finansowe ze względu na brak pracy. Dzięki temu nazbierało nam się trochę długu. Nie są to długi gotówkowe typu kredyty, pożyczki itp. Zalegamy z ubiezpieczeniem zdrowotnym, abonamentem za telefon, który już zakończył się jakieś 3 lata temu, mamy 2 lata zaległości w opłacaniu podatku miejskiego rocznego itp. Sprawami tymi zajmują się różne biura "Incassobureau" i każdemu musimy zapłacić bardzo wysokie kwoty z odsetkami... Wszyscy wymagają zapłaty za daną sprawę na już. A dług łączny za to wszystko może oscylować w granicach 15-18tyś euro na nas dwójkę. Próbowaliśmy różnych opcji rozłożenia tych zaległości na raty ale żadne biuro nie zadowala spłata raty po 50-80 euro... jest tych biur wiele i nie jesteśmy w stanie każdemu płacić więcej. Próbowaliśmy udać się na program oddłużeniowy w geemente ale ze względu że prowadzimy własną firmę nie możemy się mu poddać. Nasza firma generuje dochód tylko w sezonie wiosenno letnim a zimą ledwo starcza na życie. Biura incasso przysyłają komorników, jednak wtedy doraźne wpłacenie jakiejs kwoty przeciąga sprawę a do spłaty jest coraz więcej. Nie jesteśmy rejestrowani w BKR bo nie mamy długów gotówkowych. Kredytu w banku (na splatę tych zaległości) nie możemy otrzymać bo mamy firmę od 2 lat a potrzebne są 3 lata.
Nie możemy znaleźć pomocy w tej sprawie... Najskuteczniejszą formą bylo by otrzymanie kredytu i spłacenie wszystkich zaległości a w banku splacać jedną ratę... bo w przeciwnym razie nie mamy pojęcia co będzie dalej. A kwoty wciąż rosną i skrzynce co chwilę nowe wezwanie do zapłaty.... Może ktoś w tej sprawie doradzi???? Dziękujemy. M.Z.
Nie możemy znaleźć pomocy w tej sprawie... Najskuteczniejszą formą bylo by otrzymanie kredytu i spłacenie wszystkich zaległości a w banku splacać jedną ratę... bo w przeciwnym razie nie mamy pojęcia co będzie dalej. A kwoty wciąż rosną i skrzynce co chwilę nowe wezwanie do zapłaty.... Może ktoś w tej sprawie doradzi???? Dziękujemy. M.Z.