spotkanie psów na łące

  • Autor wątku Autor wątku andy2024
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

andy2024

Użytkownik
Dołączył
07.2011
Odpowiedzi
108
Sprawa wygląda tak - z kolegą bierzemy psy i spotykamy się na czyjeś łące, psy sobie biegają luzem, my gadamy, itp. Często dołączają też inne psy, wszystkie się normalnie bawią bez ekscesów, zresztą to spokojne psy. Aż raz przyszedł pan z psem na smyczy, nie wiem po co podchodził no ale podszedł, psy się obwąchiwały, aż jego pies zaczął szczekać i skakać do naszych psów. Wywiązała się przewalanka psów trwająca może z 5 sekund, zamiast odciągnąć psa pan go na ręcę łapał (przy tym jego własny pies go dziabnął w gębę, co do czego się przyznał) i jeszcze okazało się że prawdopodobnie jego pies dziabnął go też w rękę (gość twierdzi, że w rękę to inny go złapał, ale nie potrafi powiedzieć który). My nasze psy odciągnęliśmy, gość się szybko oddalił bo jego pies nawet z rąk się wyrywał i dalej szczekał. Okazało się, że gość zrobił obdukcję, poszedł do sanepidu i na policję. Psy oczywiście szczepione, ale obecnie pod nadzorem weterynaryjnym (to akurat mały problem), ale policja toczy postępowanie i chce nam wystawić mandaciki (ale tylko nam) za niepanowanie nad psem. To że gość miał psa na smyczy, to wg policjanta argument, że on nad nim panował (mimo, że to tamten pies wywołał całe zamieszanie, na pewno dziabnął gościa w gębę i prawdopodobnie również w rękę). Nawet bym odpuścił, gdyby gość również dostał mandat, bo ewidentnie nad swoim psem nie panował (o ile ktoś może panować przy takim zdarzeniu), ale wkurza mnie że spiritus movens całej akcji będzie bezkarny. Co mogę zrobić - warto iść do sądu? Mam nawet wiele historycznych zdjęć, jak psy się bawią razem i z innymi psami bez żadnych problemów. Aha - nie ma żadnej ustawy lokalnej o nakazie wyprowadzania psów na smyczy i w kagańcu, nie była to żadna publiczna droga ani teren publiczny, zwykła łąka na uboczu.
 
Nie przyjmiesz mandatu to sprawa trafi do sądu. Tam będziesz mógł podjąć obronę. Czy skuteczną, to już inny problem.
 
A z doświadczenia jak to wynika w sadzie?
 
A rozwijając wątek- nad psami każdy panował (czyli podeszly i się obwąchiwały) dopóki tamten na smyczy nie zaczął szczekać i gryźć - wtedy nikt nie panował nad psami przez te kilka sekund po czym każdy złapał swojego i znów każdy "panował" nad swoim psem.
 
zarzucają ZWYKLE czy NAKAZANE środki ?. W 77 nie ma czegoś takiego jak "panował lub nie nad swoim zwierzęciem". Wrzuć tutaj treść zarzutu jaki tobie przedstawiono.
 
Zwykłe bo nie ma przepisów lokalnych o nakazanych środkach.
 
andy2024 napisał:
Zwykłe bo nie ma przepisów lokalnych o nakazanych środkach.

ZWYKŁE, czyli wg. ciebie jakie ?

Masz do czynienia z przepisami, że napisałeś, że "nie ma lokalnych przepisów" ?. Pierwszy twój opis inicjujący temat wskazuje, że nie za bardzo masz wiedzę, a uwierz, że jest tego troszkę. Ale odpisz czy masz do czynienia z tymi przepisami.
 
Nie znam się na przepisach, tylko tyle wyczytałem że np. w Warszawie jest przepis nakazujący wyprowadzanie na smyczach.
 
Podobnie doczytałem i też się zastanawiam, czy nie można potraktować szczekania i gryzienia jego psa jako art 78 kw czyli sprowokowanie naszych psów do rozruby. Tym bardziej że nie ostrzegał wcześniej że jego pies nie lubi innych psów, jak co niektórzy robią.
 
andy2024 napisał:
.... art 78 kw ...
ciężko to byłoby udowodnić, nawet jako nieumyślne zachowanie. Tutaj weszła reakcja jednego psa na drugiego. Coś sobie powąchały i poszło. Teraz miedzy innymi pozostaje zabawa w WYJAŚNIENIACH ORAZ EWENTUALNIE treściach wniosków dowodowych co do tego zgłaszającego.

Co z twoim znajomym ?. Świadek, czy też ten zły ?

Nie zawsze trzymanie psiaka na smyczy gwarantuje zachowanie ostrożności - tej ZWYKŁEJ - przy jego "trzymaniu". Jest przepis który dopuszcza puszczanie psa luzem z pewnym obwarowaniem. Jako że masz psiaka to wiesz że one często reagują z sekundy na sekundę. Człowiek do człowieka nie podejdzie ot tak, bo zaraz jedna strona obrasta w pióra i się zaczyna. U psiaków analogicznie - reakcja, jakiś zapach i warczą z kłami na wierzchu. I GDZIE TUTAJ MOWA O NIEZACHOWANIU JAKIŚ ŚRODKÓW ? . W swoim czasie wrzucę co trochę treści, które może ci pomogą, a jest to rozsiane w kilku aktach prawnych. Kodeks wykroczeń to nijako "efekt końcowy", czyli sankcjonuje dane zachowania. "77" jest przepisem blankietowym. Organ prowadzący, a i co ważne to składający zawiadomienie muszą wykazać w jaki sposób doszło do naruszenia wskazanych tam obu rodzajów środków i poza tym art. 77 kw obowiązkowo przy nakazanych środkach powinny pojawić się odniesienia do tych nakazanych środków czyli wskazanych tu lub tam. Najczęściej jest to w konfiguracji typu:
... tj. o wykroczenie z art. 77 kodeksu wykroczeń w zw. z art. .... ustawy ..." ..." w zw. z § ... rozp./uchwały ..." Może te być konfiguracja złożona z kilku tych "w zw. z ". Ma być wskazany jak najpełniejszy obraz co do naruszeń oraz uzupełnienie w formie opisowej treści zarzutu. Często sama dana ustawa zawiera przepisy karne i nie ma potrzeby zaglądania do podstawy tj. do kodeksu wykroczeń. Na tym etapie - policyjnym a i także ewentualnym sądowym - niedopuszczalne jest umieszczenie w treści zarzutu poza tymi środkami, że psiak w wyniku niezachowania tego a tego środka ugryzł tego a tego. Tego przepis nie sankcjonuje. To jest inna ustawa i inny sąd !!!. Ogólnie sprawy związane z wyprowadzaniem psiaka lub innego zwierzaka są ciekawe i dany właściciel lub faktyczny opiekun powinni pogłębić swoją wiedzę w tym kierunku gdyż często tzw. wiedza ogólna czyli wyobrażenie mija się z realiami przepisów i następuje zaskoczenie.

Ta łąka to była przy jakimś lesie, czy całkowicie z dala od drzew, a gdzieś pomiędzy zabudowaniami ?
 
andy2024 napisał:
Nie znam się na przepisach, tylko tyle wyczytałem że np. w Warszawie jest przepis nakazujący wyprowadzanie na smyczach.
Najprawdopodobniej napisałeś o Uchwale czyli tzw. regulaminie wydanym na podstawie pewnej ustawy o której chciałem później tutaj napisać. Ta ustawa sama zawiera Przepisy karne. Natomiast w ustawie kw jest taki "worek art." o cyferkach 54 ;) , ale on najczęściej wchodzi gdy nie ma tzw. przepisu szczegółowego, a w twojej sytuacji są takie przepisy.
Jak sam dostrzegasz, to jest tego troszkę i nie w jednym miejscu. Smycz, kaganiec nie zawsze gwarantuje i nie zawsze wypełnia te środki tj. już te ZWYKŁE. Tutaj w "77" nie ma nic a nic o tym że smycz gwarantuje zachowanie któregoś ze środków . Tym ZWYKŁYM środkiem można np. w twojej sytuacji uznać że jak ten gość wiedział że jego piesek nie raz i nie dwa już reagował podobnie, to jego obowiązkiem jest właśnie przedsięwziąć ZWYKŁY środek, czyli uprzednie sytuacje i po sekundzie odejść, a nie że piesek sobie wącha i ciach!!!. To na człowieku spoczywa odpowiedzialność i to on ma podjąć daną decyzję w konkretnej chwili. A jak tak piesek np. reagował to może powinien nosić kaganiec ?. Bo przecież w tej sytuacji go ugryzł ?. Sam bylem w takiej sytuacji gdzie psiak ciachnął właściciela. Człowieka jeszcze jakoś się przewidzi, ale psiaka w sytuacji podbramkowej ... ciężko.
I takie rozważanie jest podstawą do sformułowania tzw Wniosku dowodowego na dosłuchanie tego gościa. Ale tylko idiota przyznałby się że to nie pierwsza taka sytuacja z jego pieskiem. Może warto spróbować, aby się dowiedzieć ? ;) . Chociaż takie lub inne pytania powinien zadać sam prowadzący sprawę policjant. Warto też temat pociągnąć i wobec jego członków rodziny tj. czy nie wyprowadzali tez tego psiaka i czy nie było podobnych sytuacji ?. To byłoby tzw. zobrazowanie zachowanie pieska i jak reagują jego właściciele tj. czy zachowują w danej konkretnej sytuacji te ZWYKŁE środki ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia gdy w pobliżu sa inne psy i ludzie, jak to wprost wynika z dyspozycji "77" ;) .
 
To jest łąka między domami z jednej strony a blokami z drugiej strony, obok jest kawałek zadrzewionej działki z chaszczami nie do przejścia dla ludzi.
Znajomy już mandat przyjął (art 77, pkt 2) i planuje pisać odwołanie do komendanta. Jego pies to ogar. Policjant prowadzący sam stwierdził że on psa nigdy nie miał i się nie zna na psach...
Zastanawiam się, czy nie przyprowadzić psiaka na przesłuchanie, bo mój to średni kundel 15 kg wagi i wysokości poniżej kolana, żeby prowadzący zobaczył o jakim w ogóle psie jest mowa.
 
Znajomy kwatery ale przewalił sprawę, bo przyjmując mandat przyznał się do wszystkiego, a co za tym idzie jego odwołanie zostanie z automatu odrzucone. Dodatkowo popsuł też sytuację tobie.

Btw… nie wprowadzisz psa na przesłuchanie
 
§ 2 - ten symbol - połączone pionowo dwie litery "s" - to paragraf. Punkt wygląda inaczej np. tak 2) , dwójka z nawiasem. Mając na uwadze twój opis sytuacji i że przyjął, to.... To się dał ładnie zrobić. Przemiel na swoją sytuację to o czym tobie napisałem wcześniej tj o tych środkach i że nie zawsze psiak na smyczy to zachowanie tego lub innego środka. Może mieć kaganiec, ale dalej psiak może zaatakować i np. pazurkami, albo nawet jebn*ć kagańcem tak że będzie nawet siniak. TO SYTUACJA PONADTO DETERMINUJE O ZACHOWANIU TYCH ŚRODKÓW !!!. A nie że jest smycz, kaganiec i jest git. NIE. To są rodzaje zastosowanych środków, ale pozostają środki o nazwie ZWYKŁE i tutaj nie ma żadnego katalogu i tutaj najczęściej determinuje sytuacja, jej obserwowanie przez właściciela pieska i właściwa rakcja!!. Przenoszą to na waszą sytuację, a bazuję na jego opisie. Mieliście kontrolę nad swoimi psiakami pomimo, że nie były na smyczy etc. Jest to prawnie dopuszczone !!!. To pojawienie się trzeciego psiaka nieznanego dla waszych spowodowało co wyszło. A skoro twój znajomy przyjął kwit i to z dwójką, to przyznał się że jego piesek rozpoczął temat a o n do tego doprowadził, a nie że to tamten psiak i zachowanie jego właściciela. Tym samym utrudnił tobie temat !!. To piszę i wyciągam wnioski bazując na opisie sytuacji jak ją przedstawiłeś.

Dokładnie doczytaj oba paragrafy w "77", bo są ze sobą powiązane tymi środkami. Czy twój kolega dowiedział sie jakich to środków nie zastosował w takiej sytuacji czy je zastosował tamten ??.

A idąc tym tokiem, to i tamten powinien wyłapać to samo, gdyż jak opisałeś, to tamten piesek rozpoczął "warczący temat". Może pora na odpowiednie zawiadomienie z waszej strony ;) ?. To twój znajomy możesz szykować sie na wydanie kolejnej kasy poza mandatem, tj na odszkodowanie. Ten paragraf 2 powoduje, że otwiera drogę do uzyskania odszkodowania, poniesionych kosztów za leczenie itd..

Nie odwołuje się do komendanta, a do sądu. Poczytajcie m.in. treść art. 101 kpw:

https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-...nia-w-sprawach-o-wykroczenia-16911555/art-101

Nie ma sensu iść z pieskiem, a i nikt nie pozwoli aby do tego lub tego urzędu wprowadzać pieska lub inne zwierzątko. A jak zareaguje nerwowo i zacznie warczeć na innych policjantów ?. To ciebie jeszcze pogrąży, a jak opisałeś to pojawienie sie trzeciego obcego spowodowało to co sie stało. Gdzie przecież policjanci chodzą po ludziach gdzie takie lub inne zwierzątko ociera się o nich i mają oni na sobie różne zapachy różnych zwierząt. Ty nie wyczujesz rodzaju zapachu, a pies już tak. Dlatego często psy szczekają i nawet na listonosza. Nie przewidzisz reakcji psa. Jak już, to zrób fotę psiakowi, wydrukuj i dołączysz do swojego protokołu przesłuchania. I opisz jego gabaryty w protokole.

A dlaczego pytałem o teren, to poczytaj miedzy innymi to:
https://lexlege.pl/kw/art-166/

Tutaj jak wychodzi, to nie wejdzie temat, ale przynajmniej zobaczysz kolejny element układanki z wyprowadzaniem psa" co do rodzaju miejsca. Są jeszcze inne przepisy.

Z tego tez możecie wyciągnąć m.ni. takie coś: jak wasze psiaki będą się gdzieś bawiły i pojawi sie trzeci inie ważne czy na smyczy etc., to od razu do właściciela słowa, że ma odejść jak najszybciej bez zbędnego gadania, że np. piski TYLKO się powąchają, że nie gryzie itd. itp. teksty !!!. I dalej uzupełniać wiedzę o tych pieskach, miejscach itd.
 
Wiem o lesie i dlatego biegają po łące, czasem w sadzie. Pierwszy raz się nam coś takiego zdarzyło, często się dołączają inne psy do towarzystwa, ostatnio nawet 5 psiaków się bawiło (pierwszy raz razem) i nie było żadnych problemów, każdy pies był zadowolony. No ale już jest nauczka.
 
Czyli przy okazji wizyty na komendzie warto od razu złożyć też donos o wykroczeniu popełnionym przez gościa?
 
andy2024 napisał:
Czyli przy okazji wizyty na komendzie warto od razu złożyć też donos o wykroczeniu popełnionym przez gościa?
nic nie stoi na przeszkodzie, a tym bardziej z jakiego paragrafu poszło wobec twojego znajomego. Skoro wasze psiaki się bawiły i nic nie było, a pojawił się trzeci , to przecież też musieliście odciągac swoje, bo pojawiła się sytuacja wskazana w dyspozycji paragrafu 2 wygenerowana przez tego trzeciego psa ;) . Ale z tym poczekaj na koniec twojego przesłuchania, niech prowadzący zrobi swoje co do aktualnego tematu i wtedy gdy zobaczysz w jakim kierunku to idzie. Bądź oszczędny w słowach (przygotuj się, napisz sobie i się naucz co chcesz aby było na tym pierwszym etapie w protokole. Podstawę masz wskazaną poniżej), bardziej słuchaj zwracając uwagę miedzy innymi jak policjant będzie uzasadniał tobie twoje zachowanie mając na uwadze rodzaj ŚRODKA którego miałeś nie zachować. On będzie bazował na tym co ma w materiałach, ale i może być też osobą która te tematy może mieć obcykane i go bardziej interesują , bo np. też może mieć psiaka !!. Przemiel na swoją sytuację to co ci napisałem poprzednio w tym o tzw parafrazie, Jak napisałeś prawdę to jest to twoja pierwsza styczność z przepisami, to będziesz miał jeden wielki kocioł.
Taka podpowiedź: prowadzący nie ma obowiązku wpisać w protokół zadawanych pytań, jednakże powinny one być nijako utrwalone gdy skorzystasz co do konkretnego pytania z prawa do odmowy złożenia wyjaśnień, a dokładniej odpowiedzi na konkretne pytanie !!, aby np. sąd wiedział do jakiego pytania skorzystałeś z prawa do odmowy na pytanie !!!!. Warto to dopilnować. "Odmowa wyjaśnień co do całości sprawy i kończy przesłuchanie po przedstawieniu zarzutu i wręczeniu druku pouczenia i określenia sie czy sie przyznajesz czy nie, a ODMOWA na konkretne pytania, to dalej przesłuchanie i ty decydujesz na które pytanie sie wypowiesz, a na ktore NIE. Tak 99% ludzi tego nie rozróżnia. Dlatego należy zaznaczyć na pytanie prowadzącego np. "Nie odmawiam składania wyjaśnień , ale będę korzystał z prawa do odmowy na pytania". A jak po czasie uznasz, że kończysz, to na każde pytanie "odmawiam ... aż do czasu ... po czym ... ". - patrz następne zdanie. A na koniec przesłuchania dodać np formułkę że szerzej wyjaśnisz (hahah, niech tak ma) po zapoznaniu się z całością akt sprawy - i tutaj wchodzi przygotowanie określonych zdań pod np. konfrontację a i do twojego i twojego funfla ewentualnego zawiadomienia na gościa :) ).
A NAJWAŻNIEJSZE CO DO PRZESŁUCHANIA, TO MASZ ODE MNIE NA SAMYM KOŃCU.
Nie ma też prawa mówić nic o jakiś kosztach sądowych i co to nie zrobi sąd, bo i takie przypadki są znane !!. Ale mając na uwadze że twój kolega przyjął mandat - niepotrzebnie mając na uwadze twój opis sytuacji - to będzie na wstępie rozmowa w kierunku postępowania mandatowego. SŁUCHAJ CO MÓWI, JAK ARGUMENTUJE, BEZ WCHODZENIA W KŁÓTNIĘ itd. !!. To nie oto chodzi. Nie baw się też co do protokółu w dziecinadę typu: "nie podpiszę". Jest to głupota powielana w necie !!.
Gdy rozmowa przejdzie na etap przesłuchania to warto korzystać z tego między innymi co wyżej ci napisałem oraz poniższego uprawnienia. Jest tego więcej.

Ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (dalej "kpw")

Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego (dalej "kpk")
Art. 37 kpw
§ 11. Do protokołu pisemnego stosuje się odpowiednio przepisy (...) Kodeksu postępowania karnego, a w przypadku:
1) protokołu pisemnego innego niż ten, o którym mowa w § 2 pkt 2, stosuje się odpowiednio także przepisy (...) art. 148 § 2 (...) Kodeksu postępowania karnego;

Art. 148. kpk
§ 2. Wyjaśnienia, zeznania, oświadczenia i wnioski oraz stwierdzenia określonych okoliczności przez organ prowadzący postępowanie zamieszcza się w protokole z możliwą dokładnością. Osoby biorące udział w czynności mają prawo żądać zamieszczenia w protokole z pełną dokładnością wszystkiego, co dotyczy ich praw lub interesów.
- ty na 99% będziesz wyjaśniał. Zeznaje świadek.

I jeszcze zaledwie kilka innych, ale bardzo istotnych na pierwszym etapie ale i na dalszym. Co ważniejsze to wytłuściłem:

Art. 8. kpw
W postępowaniu uregulowanym w niniejszym kodeksie stosuje się odpowiednio przepisy (...) art. 5, art.7 - 9 (...) Kodeksu postępowania karnego.

Art. 20. kpw
§ 1. Obwinionym jest osoba, przeciwko której wniesiono wniosek o ukaranie w sprawie o wykroczenie.
§ 3. Do obwinionego stosuje się odpowiednio art. 74 § 1 !!!!!!! (...) Kodeksu postępowania karnego.
- stosuje się także już na etapie przesłuchania przez policję lub inny uprawniony organ zanim temat może zostać skierowany do sądu, a nie że tylko stosuje się w sądzie.

I to jako odpowiednie stosowanie:
Art. 4. kpk
Organy prowadzące postępowanie karne są obowiązane badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego.

Art. 5. kpk
§ 2. Niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego.

Art. 7. kpk
Organy postępowania kształtują swe przekonanie na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego.

Art. 8. kpk
§ 1. Sąd karny rozstrzyga samodzielnie zagadnienia faktyczne i prawne oraz nie jest związany rozstrzygnięciem innego sądu lub organu.

Art. 9. kpk
§ 2. Strony i inne osoby bezpośrednio zainteresowane mogą składać wnioski o dokonanie również tych czynności, które organ może lub ma obowiązek podejmować z urzędu.

Art. 74. kpk !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
§ 1. Oskarżony nie ma obowiązku dowodzenia swej niewinności ani obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść.

... a to tylko początek.
I dla twojego funfla aby wiedział w co się na 99% wpier*ł przyjmując mandat i to paragrafem 2:

Sprawa odszkodowania za pogryzienie, to inna działka, ale jak "tutaj" się przyznasz, to droga otwarta, jednakże poczytaj funflowi do snu:

Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (dalej "kc")
Art. 6. kc
Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne.

Art. 415. kc
Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.

Art. 431. kc
§ 1. Kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, obowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło, chyba że ani on, ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy.
art. 6 tak naprawdę jest swego rodzaj analogia do np. 74 kpk. Ale jest to inaczej sformułowane. "tobie" jako temu złemu trzeba udowodnić. Ty możesz natomiast siać te WĄTPLIWOŚCI, ale w granicach zdrowego rozsądku ;) aby nie zrobić z siebie samego popeliny.
- i tutaj istotne mając na uwadze art. 6 kc, ale i "etap policyjny". a bardziej trafnie "etap przedsądowy". Gdyż np. Straż Miejska też ma uprawnienia co do art. 77kw gdyby do nich trafił temat. Oni maja lepiej, bo w urzędzie mogą sprawdzić od ręki np. sprawę opłat podatku za psiaki etc., bo nijako "są pracownikami danego urzędu w terenie". W to nie bawi sie policja, bo podatki to nie ich działka. To on będzie musiał udowodnić że KONKRETNIE twój psiak go ugryzł, a nie że postawi tezę i ty masz się dwoić i troić, ale należy mieć z tyłu głowy paragraf 2 z art. 77 kw !!!. Chociaż sformułowanie użyte w : "§ 2. Kto dopuszcza się czynu określonego w § 1 przy trzymaniu zwierzęcia, które swoim zachowaniem stwarza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia człowieka, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny albo karze nagany." nie jest zawsze jednoznaczne z tym ugryzieniem, a jedynie że psiak coś tam swoim zachowaniem wytworzył, ale pierwszy etap tj. przyznanie się, że to wytworzył, to twój funfle już przypieczętował, bo z pewnością myślał że jak przyjmie mandat to po wszystkim. Jak napisałeś to ugryzł/podrapał go własny piesek ;) . Jak tamten gostek jest kumaty to pójdzie po linii odszkodowania, a ty i funfel nie wiecie czy to jego pierwsza taka sytuacja czy któraś z rzędu i czy ma o tym pojęcie !!. NIE ZAWSZE MANDAT JEST DOBRYM ROZWIĄZANIEM, ale w tak circa 90% tematów TAK, ale trzeba mniej więcej orientować sie co do dalszych ewentualnych ścieżek prawnych drugiej strony, gdzie tutaj wchodzi ewentualnie temat odszkodowania a nawet kosztów leczenia etc.

(...) kc
§ 2. Chociażby osoba, która zwierzę chowa lub się nim posługuje, nie była odpowiedzialna według przepisów paragrafu poprzedzającego, poszkodowany może od niej żądać całkowitego lub częściowego naprawienia szkody, jeżeli z okoliczności, a zwłaszcza z porównania stanu majątkowego poszkodowanego i tej osoby, wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego.
- i to jest też TO czego nie wiecie !.
i nijako fantazja, ale niekoniecznie, mając na uwadze np. art. 6 kc i kogo on dotyczy, czy poszkodowany zabezpieczył lub czy zrobił badana śliny lub innej wydzieliny z jego rany aby można było stwierdzić jednoznacznie który pies w wynik zaistniałej sytuacji ugryzł ?. Ale TO i inne to już na etapie sprawy cywilnej. Na "etapie przedsądowym" tego się nie rozstrzyga (ale w tyle głowy mieć paragraf 2 z 77kw), ale warto przemyśleć i spowodować aby na "etapie przedsądowym" zgłaszający się wypowiedział nie mając świadomości (może to zrobił ot tak w swoim przesłuchaniu, ale ty tego jeszcze nie wiesz i w jakiej formie, zanim nie będziesz miał wglądu w akta, a na 100% to zeznał wskazując wasze psy a nie swojego), że to będzie istotne na tym cywilnym etapie, a tym bardziej gdy zaprzeczy że zrobił badania itd. z wydzieliną z jego rany oraz że wystąpił do pozostałych właścicieli o próbki aby porównać. na 100%, ba, 10000% nie zrobił tego, a umyto jemu ranę i tyle. Tutaj już słowo nie wystarczy mając na uwadze że poza waszymi psiakami, był i JEGO !!. Nie trzeba rozwijać tematu gdybyście tylko wy mieli psy i było by ugryzienie. Wtedy MKK aby nie babrać się i czekać co się dalej wydarzy.

Jak widzisz. To jest zaledwie skrawek całości. Ale sam zobacz jak ta akurat sprawa, z pozoru prosta, jest rozsiana w wielu miejscach i jakie są zależności !!!!.
Końcowo Ty podejmiesz decyzję w którym kierunku pójdziesz !.
Tyle starczy, bo i tak tego nie przerobisz za pierwszym razem, a jest tego jeszcze ... I kolejny element układanki, ale w postaci druków stosowanych przez policjantów; https://policja.pl/pol/kgp/biuro-prewencji/wydzial-prewencji/wykroczenia/119803,Druki-procesowe.html . Ciebie powinien zainteresować na 100% druk Mp-91, ale i luknij do Mp-21 i nawet Mp-7. A może i skorzystasz z Mp-17. Jak nie przyjmiesz mandatu, to wrzuć tutaj treść zarzutu jaki tobie będzie przedstawiony.
 
Powrót
Góra