R
reno2006
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2008
- Odpowiedzi
- 2
Narozrabiałam. Spowodowałam wypadek samochodowy. Nieumyślnie wymusiłam pierwszeństwo na skrzyżowanniu z sygnalizacją świetlną. Została poszkodowana jedna osoba, która doznała złamania obojczyka i ogólnych potłuczeń ciała (zwolnienie lekarskie w granicach 4-6 tygodni). Oba samochody do kasacji. Bogu tylko dziękuję, że nikt nie zginął.
Mam 40 lat. Samochodem jeżdżę bardzo dużo i długo (codziennie od 20 lat czasami po krajach ościennych). Nigdy nie miałam żadnej kolizji. Do tej pory byłam niekarana.
Przyznałam się do winy bez procesu. Wyrok policjant ustalił telefonicznie z prokuratorem. Dostałam 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata oraz 2 000 zł grzywny. Szczerze mówiąc zamurowało mnie. Spodziewałam się mniejszej kary.
Byłabym wdzięczna jeśli jakaś uczona w prawie osoba mogłaby mi powiedzieć, czy ta kara jest adekwatna do winy.
Mam 40 lat. Samochodem jeżdżę bardzo dużo i długo (codziennie od 20 lat czasami po krajach ościennych). Nigdy nie miałam żadnej kolizji. Do tej pory byłam niekarana.
Przyznałam się do winy bez procesu. Wyrok policjant ustalił telefonicznie z prokuratorem. Dostałam 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata oraz 2 000 zł grzywny. Szczerze mówiąc zamurowało mnie. Spodziewałam się mniejszej kary.
Byłabym wdzięczna jeśli jakaś uczona w prawie osoba mogłaby mi powiedzieć, czy ta kara jest adekwatna do winy.