Spowodowanie wypadku drogowego w stanie trzeźwym

  • Autor wątku Autor wątku Raibon
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Raibon

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2009
Odpowiedzi
3
Witam wszystkich,

Ponad rok temu niestety spowodowałem wypadek drogowy, w którym ucierpiały 3 osoby, w tym ja. Obrażenia wszystkich poszkodowanych zostały określone jako powyżej dni siedmiu. Nikomu nie przypisano trwałego kalectwa lub śmierci, chociaż jeden poszkodowany już niestety nie żyje:( ale nie z winy wypadku jak orzekł lekarz medycyny sądowej. Wypadek wydarzył się w ciągu dnia w godzinach południowych, przy złych warunkach atmosferycznych i dość sporym ruchu drogowym w terenie nie zabudowanym, na odcinku którego dopuszczalna prędkość administracyjna wynosiła 90km/h, był to łuk drogi. Jak ustalono prędkość mojego pojazdu wynosiła 75km/h a poszkodowanego 70km/h. Do zderzenia doszło na skutek mojego gwałtownego hamowania którego efektem było wpadnięcie w poślizg i postawienie auta bokiem, stroną pasażera i wyjechanie na przeciwny pas ruchu wprost przed samochód poszkodowanego. W chwili wypadku byłem trzeźwy, miałem uprawnienia do prowadzenia pojazdu, samochód spełniał kryteria bezpieczeństwa, i miałem wszystkie wymagane dokumenty, nie byłem nigdy karany, nawet mandatem, prawo jazdy posiadałem od dwóch lat, mój wiek w chwili wypadku wynosił nie całe 21 lat. Nie przyznałem się do winy ponieważ jak zeznałem, zostałem wyprzedzony przez pojazd tzw. "n" który zajechał mi drogę i zmusił do nagłego hamowania. Pojazd ten uciekł i nie został zidentyfikowany. Mój samochód nie posiadał systemu abs. Biegły uznał za wysoko nie prawdobodobnie żeby taka sytuacja miała miejsce. Wyrok w sprawie zapadł i zostałem skazany za nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego na skutek nie zachowania należytej ostrożności poprzez nie dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze -prędkości bezpiecznej(przekroczyłem ją jak uznał biegły o 5km/h). Wyrok to rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 4 lata, 600zl grzywny, kara dodatkowa w postaci zatrzymania prawa jazdy na rok, koszty sądowe, koszty oskarżyciela posiłkowego, nawiązka dla poszkodowanego w wysokości 6 tys. zł, koszty pełnomocnika zmarłego świadka w wysokości 1 tys. zł oraz opieka kuratora.

Moje pytanie jest następujące: Czy jest możliwość złagodzenia kary ze względu na jej zbyt wysoką surowość? Szczególnie zależy mi żeby nie stracić prawa jazdy, bez którego zostanę zwolniony z pracy i starce jedyne źródło utrzymania. Pociąga to za sobą szereg negatywnych okoliczności -brak środków do życia, przerwanie studiów za które płacę, nie możność zapłaty kary. Dodam jeszcze że dochody które wykazuje, sięgają wysokości wynagrodzenia minimalnego w Polsce. Że przysługuje mi możliwość apelacji to wiem, ale interesuje mnie coś w stylu napisania wniosku do sądu okręgowego o nadzwyczajne złagodzenia kary ze względu na moją trudną sytuację życiową oraz stopień mojego udziału w wypadku.
 
>Czy jest możliwość złagodzenia kary ze względu na jej zbyt wysoką surowość?

Szanse na to wynoszą - jak w kazdym innym przypadku - 50%.

>wniosku do sądu okręgowego o nadzwyczajne złagodzenia kary ze względu na moją trudną sytuację życiową oraz stopień mojego udziału w wypadku.

To nie są przesłanki do nadzwyczajnego złagodzenia kary. Ani nawet do złagodzenia tej kary, którą otrzymałeś.
 
Ale czy ta kara nie jest zbyt surowa, wydaje mi się że zostałem osądzony jak bym prowadził w stanie nietrzeźwości albo naprawdę się postarał o ten wypadek:/ Sąd stwierdził że wykazałem się brawura. Jechałem 5km/h szybciej niż poszkodowany i z taka samą prędkością co pojazdy przede mną.
 
>Ale czy ta kara nie jest zbyt surowa, wydaje mi się że zostałem osądzony jak bym prowadził w stanie nietrzeźwości

No nie zartuj. W mojej ocenie kara nie jest ani szczególnie surowa, ani szczególnie łagodna. Jakbyś jechał po pijaku, to bys dostał ze 3 lata bezwzględnej.
 
Mówiąc w stanie nie trzeźwości miałem na myśli poniżej 0.5 promila, ale jednak po spożyciu. A teraz pytanie za 100 pkt. -Czy mój adwokat miał racje żeby nie mówić przed sądem, że moja praca bezwzględnie łączy się z prowadzeniem samochodu? Argumentował to że to tylko sprowokuje sąd.
 
Powrót
Góra