Spóźnienie z przepustki

  • Autor wątku Autor wątku pytajnik34
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pytajnik34

Użytkownik
Dołączył
07.2015
Odpowiedzi
66
Witam.
Znajomy spóźnił się do zk 15 minut z powodu awarii auta. Gdy wiedział, że już nie zdąży (jakieś 30 minut przed wyznaczona godziną) zadzwonił do zk, żeby poinformować o całej sytuacji. Jakieś poważne konsekwencje mogą być z tego powodu?
 
art. 242 § 2 k.k

"kto, korzystając z zezwolenia na czasowe opuszczenie zakładu karnego lub aresztu śledczego bez dozoru albo zakładu psychiatrycznego dysponującego warunkami podstawowego zabezpieczenia, bez usprawiedliwionej przyczyny nie powróci najpóźniej w ciągu 3 dni po upływie wyznaczonego terminu,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku"

Wyrok Sądu Najwyższego z 28 czerwca 2017 r. (III KK 35/17).
 
mateusz30 napisał:
art. 242 § 2 k.k

Jaki związek z pytaniem ma zacytowany artykuł?

pytajnik34 napisał:
Jakieś poważne konsekwencje mogą być z tego powodu?

Wszystko zależy od tego jak rozumiesz słowo "poważne". Oraz na ile wiarygodne usprawiedliwienie przedstawił skazany oraz jakie podjął kroki, by tego spóźnienia uniknąć.
 
forg napisał:
Jaki związek z pytaniem ma zacytowany artykuł?



Wszystko zależy od tego jak rozumiesz słowo "poważne". Oraz na ile wiarygodne usprawiedliwienie przedstawił skazany oraz jakie podjął kroki, by tego spóźnienia uniknąć.

Ciężki udowodnić akurat, że samochód się zepsuł po drodze. Dowódca mówił, żeby jechał bezpiecznie i że ważne żeby wogole dojechał. Po czym dziś został wstrzymany i już nie poszedł do pracy. Podobno w celu wyjaśnienia spóźnienia..
 
pytajnik34 napisał:
Ciężki udowodnić akurat, że samochód się zepsuł po drodze.

Mam akurat inne zdanie na ten temat. Z reguły awarie się w jakiś sposób usuwa - za pomocą jakiejś firmy albo przy użyciu części.
Ale jeśli na przykład pan skazany wyjechał "na styk", awaria to był np brak paliwa to spóźnił się z własnej winy i tyle. Czyli nadużył zaufania administracji jednostki penitencjarnej.
 
forg napisał:
Mam akurat inne zdanie na ten temat. Z reguły awarie się w jakiś sposób usuwa - za pomocą jakiejś firmy albo przy użyciu części.
Ale jeśli na przykład pan skazany wyjechał "na styk", awaria to był np brak paliwa to spóźnił się z własnej winy i tyle. Czyli nadużył zaufania administracji jednostki penitencjarnej.

Zmiana opony...
 
Takich szczegółów niestety nie znam. Ciekawią mnie tylko konsekwencje takiego spóźnienia, po wcześniejszym poinformowaniu.i czy np dowódca jest zobowiązany zrobić notatkę po takiej rozmowie z osadzony.
 
Może zostać ukarany dyscyplinarnie, może zostać przeniesiony do zk o zwiększonej izolacji a może dostać "chińskie ostrzeżenie"
 
U nas to jest wstrzymanie przepustek na ok. miesiąc w przypadku braku jakiegokolwiek potwierdzenia i najczęściej odstąpienie od ukarania w przypadku przywiezienia chociażby świstka z PKP, że pociąg miał opóźnienie. Ale każde spóźnienie to i tak obligatoryjne wystawienie wniosku o ukaranie, który nawet w przypadku odstąpienia od wymierzania kary, na zawsze pozostaje w naszych aktach.
 
Powrót
Góra