mypetro napisał:
-Spożywanie, to spożywanie. Nie wiem jakiej dokładnej definicji potrzebujesz.
)
No dobrze.
Ale kto i w jaki sposob ustala co to jest alkohol (spozywczy) i jak ma wygladac spozywanie?
Przyklad 1.
Kupuje tzw. Piwo bezalkoholowe (bezalkoholowe jest tylko z nazwy bo zawiera 0,5%). Wypelniam nim caly zasobnik tzw durstera (kilkulitrowy pojemnik z rurka do ssania, znany z outdurowych sportow extremalnych, wyglada jak plecak). Spacerujac po parku, pociagam dyskretnie z rurki, a jak sie skonczy to ide do domu, napelniam durstera ponownie zeczonym piwem bezalkoholowym i znowu spaceruje po parku popijajac /zasysajac. W przeciagu godziny wypijam 10 litrow owego plynu.
Zgodnie z nomenklatura nie pilem alkoholu (piwo bezalkoholowe) ani nawet w widoczny sposob nie dokonywalem aktu spozycia. Mimo to mam we krwi tyle co po spozyciu 3 piw.
Dokonalem czynu karalnego, czy nie?
Przyklad 2.
Moja babcia zaopatruje mnie w butelke soczku wlasnej produkcji. Niestety babci umknelo uwadze, ze soczek juz dlugo przelezal w piwnicy i zdazyl sie sfermentowac. Ja nigdy nie pilem alkoholu, wiec nie wiem jak smakuje i nie potrafie ocenic co jest alkocholem, ale soczek wyjatkowo mi smakuje

Dokonalem czynu karalnego, czy nie, spozywajac babciny soczek?
Przyklad 3.
Jestem perwersyjny. Do odbytu wkladam sobie rurke zakonczona lejkiem. Oczywiscie ubrany wychodze do parku. Biore flache spirytusu I wlewam do lejka. Sila rzeczy spiritus odbytem przedostaje sie do krwi. Nie spozywalem alkoholu tylko go przyjmowalem w sposob inny od powszechnie znanych jako spozywanie.
Dokonalem czynu karalnego, czy nie?
Przyklad 4.
Zrobila mi sie opryszczka na wardze. Kupuje meska perfume (wiadomo, na spirytusie) i smaruje okolice warg (zreszta to chyba jedyny skuteczny sposob na opryszczke), tak ze czesc bezposrednio dostaje sie do ust. Nie musze dodawac, ze czynnosci tej dokonuje na ulicy. W ciagu godziny wsmarowuje caly flakonik 100ml.
Jest to czyn karalny, czy nie?
Dzieki za podpowiedzi