Sprawa cywilna za pobicie

  • Autor wątku Autor wątku kubazs
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kubazs

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2014
Odpowiedzi
13
Witam,mam takie pytanie. Pewien czlowiek chce zalozyc sprawe cywilna o pobicie. Tyle tylko ze to nie ja go pobilem,ale bylem swiadkiem i zostalem zeby wyjasnic wszystko jak przyjedzie policja. Rzecz dziala sie na weselu,po alkoholu. Policja wypisala mi mandat i puscila wolno,a teraz Pan straszy ze zalozy sprawe cywilna,z tym ze bylo tak ze najpierw mowil ze to nie ja,a pozniej jak zostalem tylko ja i przyjechala policja to powiedzial ze ja go pobilem(uderzylem)..No i mam pytanie jak to wyglada i co moze mi grozic na sprawie cywilnej..jak dlugo moze to trwac? Jesli nie bylem karany itp,to jakos bedzie dzialac lagodzaco?Czy jesli juz zostalem ukarany mandatem,to wplywa jakos na wysokosc kary?Dodam tylko ze zadnych powaznych uszkodzen nie doznal..Ale podobno obdukcje zrobil,tylko ze po dwudniowym weelu,to rozne rzeczy jeszcze mogly sie dziac...Nie wiem czy to jest wiarygodne...Troche chaotycznie,ale nie umiem inaczej tego obrac w slowa..
 
za zaklocanie porzadku publicznego z art 51
 
Zakłócanie porządku to jedna kwestia a pobicie to druga kwestia. Grozić ci będzie to o co wnioskować będzie powód - odszkodowanie, zadośćuczynienie, chyba że nie będzie w stanie udowodnić, że to ty go pobiłeś wtedy pozew powinien być oddalony.
 
no za swiadkow ma rodzine,tylko to wygladalo tak,ze dostal raz od kogos i chcial zebym powiedzial kto to byl,nie powiedzialem to pozniej stwierdzil ze to ja..chyba z kims to konsultowal,ale bedzie ciezko to udowodnic,bo to cala rodzina doradzala..poza tym ja bylem sam..
 
Powrót
Góra