M
mundialek58
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2008
- Odpowiedzi
- 4
Witam, bardzo proszę o poradę, spróbuję w miarę krótko wyjaśnić sprawę.
W maju zmarła moja matka, pozostawiając po sobie mieszkanie spółdzielcze. Moja jedyna siostra nie żyje ze mną w dobrych stosunkach. Od lat czerpała korzyści majątkowe z matki, nie dopuszczając mnie do niczego. Tak też stało się i teraz, wszelkie pieniądze z Zus-u na pogrzeb oraz ostatnia emeryturę matki wzięła oczywiście ona. Sama wyprawiła pogrzeb, jak przypuszczam z tych pieniędzy, pomimo, że wcześniej spytałem, czy mam pomóc. Ona jako jedyna też miała klucze do tego mieszkania, w którym ponadto zameldowany był jej syn, czyli wnuczek zmarłej. Odmówiła mi dobrowolnego podziału majątku. W czerwcu odbyła się sprawa o nabycie spadku, mieszkanie zostało podzielone po 1/2 części dla każdego. Zdecydowałem się złożyć pozew o dział spadku. Wartość mieszkania w przybliżeniu wynosi 80 tys. zł, a ponieważ moja siostra jest osobą zamożną poprosiłem w piśmie procesowym o wystawienie mieszkania na przetarg i podzielenie uzyskanej kwoty po 1/2 części.
Dziś otrzymałem pismo, które do sądu złożył adwokat mojej siostry. Proponują ugodę, iż do końca roku siostra w jednej racie spłaci mnie w wysokości 20 tysięcy złotych (tylko 20 tys., przy czym wartość mieszkania jest dużo większa) oraz że wtedy odstąpi ona od żądania pokrycia kosztów pogrzebu oraz utrzymania mieszkania, które zostałe wycenione na aż 12 tys. złotych. Co w obecnej sytuacji powinienem zrobić? W piśmie zostało przedstawione, że moja matka nie zostawiła żadnych środków finansowych na pokrycie pogrzebu, a ja wiem, że siostra z Zus-u otrzymała pieniądze, ponadto miała dostęp do ostatniej emerytury matki, jak i być może innych oszczędności, na co dowodu już niestety nie posiadam. Poza tym czy jestem zobowiązany do spłacenia kosztów utrzymania mieszkania, skoro nie miałem tam dostępu, nie wiem nawet jak wartościowe przedmioty się tam znajdowały i czy nie zostały już przez siostrę sprzedane. Poza tym w tym mieszkaniu zameldowany był wnuczek zmarłej (kilka dni temu został wymeldowany). Co mam w powyższej sytuacji zrobić? Co jeśli się nie zgodzę na taką ugodę, jakie kroki będzie mógł podjąć adwokat siostry? Z góry dziękuję za porady.
W maju zmarła moja matka, pozostawiając po sobie mieszkanie spółdzielcze. Moja jedyna siostra nie żyje ze mną w dobrych stosunkach. Od lat czerpała korzyści majątkowe z matki, nie dopuszczając mnie do niczego. Tak też stało się i teraz, wszelkie pieniądze z Zus-u na pogrzeb oraz ostatnia emeryturę matki wzięła oczywiście ona. Sama wyprawiła pogrzeb, jak przypuszczam z tych pieniędzy, pomimo, że wcześniej spytałem, czy mam pomóc. Ona jako jedyna też miała klucze do tego mieszkania, w którym ponadto zameldowany był jej syn, czyli wnuczek zmarłej. Odmówiła mi dobrowolnego podziału majątku. W czerwcu odbyła się sprawa o nabycie spadku, mieszkanie zostało podzielone po 1/2 części dla każdego. Zdecydowałem się złożyć pozew o dział spadku. Wartość mieszkania w przybliżeniu wynosi 80 tys. zł, a ponieważ moja siostra jest osobą zamożną poprosiłem w piśmie procesowym o wystawienie mieszkania na przetarg i podzielenie uzyskanej kwoty po 1/2 części.
Dziś otrzymałem pismo, które do sądu złożył adwokat mojej siostry. Proponują ugodę, iż do końca roku siostra w jednej racie spłaci mnie w wysokości 20 tysięcy złotych (tylko 20 tys., przy czym wartość mieszkania jest dużo większa) oraz że wtedy odstąpi ona od żądania pokrycia kosztów pogrzebu oraz utrzymania mieszkania, które zostałe wycenione na aż 12 tys. złotych. Co w obecnej sytuacji powinienem zrobić? W piśmie zostało przedstawione, że moja matka nie zostawiła żadnych środków finansowych na pokrycie pogrzebu, a ja wiem, że siostra z Zus-u otrzymała pieniądze, ponadto miała dostęp do ostatniej emerytury matki, jak i być może innych oszczędności, na co dowodu już niestety nie posiadam. Poza tym czy jestem zobowiązany do spłacenia kosztów utrzymania mieszkania, skoro nie miałem tam dostępu, nie wiem nawet jak wartościowe przedmioty się tam znajdowały i czy nie zostały już przez siostrę sprzedane. Poza tym w tym mieszkaniu zameldowany był wnuczek zmarłej (kilka dni temu został wymeldowany). Co mam w powyższej sytuacji zrobić? Co jeśli się nie zgodzę na taką ugodę, jakie kroki będzie mógł podjąć adwokat siostry? Z góry dziękuję za porady.