E
everspeed
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2009
- Odpowiedzi
- 1
Witam.
Otóż mam sprawę w sądzie, napisze niżej za co.
Więc to było w szkole na przerwie, kamery nic nie widziały, nie było świadków(wiadomo chwila, moment...). Gość* podszedł do mnie z jakimś tam papierem zgniecionym, chciał mi go włożyć za "mundurek" - powiedziałem mu by się zabierał z tym papierem. No ale on go włożył mi go za ten mundurek, wyciągnąłem go i rzuciłem nim w niego, on na to mnie popchnął, ja myśląc że chce mnie uderzyć pierwszy go uderzyłem (w lewe oko**), następnie on też mnie uderzył (nie lekko). Potem od niego już odszedłem (nie chciałem się denerwować ani jego, wolałem spokojnie odejść...)
* - z klasy, praktycznie nawet się do niego nie odzywałem najwyżej, cześć - cześć.
** - nie wiem jakim sposobem mógłbym mu ukruszyć tego zęba... musiałbym mieć pięść wielkości cegły...
No i wynikła z tego sprawa w sądzie, przyszło mi pisemko (dam skan)
(pierwsza część jest o mnie, ta druga o koledze na którego nawymyślał :/)
http://img10.imageshack.us/img10/7893/82108071.jpg
W pisemku wynika, że go zastraszałem, groziłem pobiciem i wyzywałem ( co jest nieprawdą, nie wiem jaki ma w tym cel, że nazmyślał :/ ) a on jest niczego nie winny...
Przyznałem się do uderzenia go w twarz, chociaż nic nie było na taśmach i mogłem zaprzeczyć wszystkiemu, ale po prostu chciałem powiedzieć prawdę
Mam 14lat, co może za to grozić :/? W razie czego mogę jemu sprawę w sądzie założyć za to, że mnie uderzył też?
Z góry dziękuję.
Otóż mam sprawę w sądzie, napisze niżej za co.
Więc to było w szkole na przerwie, kamery nic nie widziały, nie było świadków(wiadomo chwila, moment...). Gość* podszedł do mnie z jakimś tam papierem zgniecionym, chciał mi go włożyć za "mundurek" - powiedziałem mu by się zabierał z tym papierem. No ale on go włożył mi go za ten mundurek, wyciągnąłem go i rzuciłem nim w niego, on na to mnie popchnął, ja myśląc że chce mnie uderzyć pierwszy go uderzyłem (w lewe oko**), następnie on też mnie uderzył (nie lekko). Potem od niego już odszedłem (nie chciałem się denerwować ani jego, wolałem spokojnie odejść...)
* - z klasy, praktycznie nawet się do niego nie odzywałem najwyżej, cześć - cześć.
** - nie wiem jakim sposobem mógłbym mu ukruszyć tego zęba... musiałbym mieć pięść wielkości cegły...
No i wynikła z tego sprawa w sądzie, przyszło mi pisemko (dam skan)
(pierwsza część jest o mnie, ta druga o koledze na którego nawymyślał :/)
http://img10.imageshack.us/img10/7893/82108071.jpg
W pisemku wynika, że go zastraszałem, groziłem pobiciem i wyzywałem ( co jest nieprawdą, nie wiem jaki ma w tym cel, że nazmyślał :/ ) a on jest niczego nie winny...
Przyznałem się do uderzenia go w twarz, chociaż nic nie było na taśmach i mogłem zaprzeczyć wszystkiemu, ale po prostu chciałem powiedzieć prawdę
Mam 14lat, co może za to grozić :/? W razie czego mogę jemu sprawę w sądzie założyć za to, że mnie uderzył też?
Z góry dziękuję.