R
raul73
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2008
- Odpowiedzi
- 3
Witam wszystkich.
Mam taki problem. W 2002 roku zmarł mój ojciec. Od ok. 1981 r. (nie wiem dokładnie, ale coś koło tego) był z moją matką rozwiedziony, miałodebrane prawa rodzicielskie do mnie i mojego brata, nie utrzymywał z nami żadnych kontaktów (poza alimentami). Kiedy ojciec zmarł (w chwili jego śmierci nasz mama już nie żyła, ale to chyba nie ma znaczenia), policja odnalazła mnie i mojego brata, wydając nam ciało. Zajęliśmy się pogrzebem, oddaliśmy znalezione przy ojcu dokumenty z jego działalności gospodarczej do ZUS i US i na tym nasza rola się zakończyła.
Kilka dni temu otrzymałem od ZUS pismo, wzywające mnie na sprawę o stwierdzenie, iz jestem spadkobiercą mojego ojca na mocy ustawy i w związku z tym będę musiał uregulować jakieś zadłużenia ojca, o których ZUS sobie przypomniał (chodzi o zaległe składki - okazało się, że ojciec prowadził mały sklepik). O moim bracie pismo nie wspomina i on wezwania na sprawę nie dostał (?)
Co mam zrobić, aby uniknąć jakiejkolwiek odpowiedzialności za długi ojca. Przecież od ponad 20 lat nie miałem pojęcia, co się z nim dzieje, czy ma żonę lub inne dzieci itd. Z tego, co wiem, nie została dotąd przeprowadzona żadna sprawa spadkowa. Nie mam również zielonego pojęcia, jaki majątek ojciec po sobie zostawił (jeśli w ogóle jakiś zostawił).
A druga sprawa: czy ZUS ma prawo dopominać się spłaty zaległości, skoro w momencie ich powstania (przed 2003 rokiem) obowiązywał 5-letni okres przedawnienia? No i przede wszystkim czy ma prawo żądać odsetek za zwłokę, skoro przypomniueli sobie o tych zaległościach dopiero po 6 latach?
Będę wdzięczny za udzielenie odpowiedzi na moje pytania.
Mam taki problem. W 2002 roku zmarł mój ojciec. Od ok. 1981 r. (nie wiem dokładnie, ale coś koło tego) był z moją matką rozwiedziony, miałodebrane prawa rodzicielskie do mnie i mojego brata, nie utrzymywał z nami żadnych kontaktów (poza alimentami). Kiedy ojciec zmarł (w chwili jego śmierci nasz mama już nie żyła, ale to chyba nie ma znaczenia), policja odnalazła mnie i mojego brata, wydając nam ciało. Zajęliśmy się pogrzebem, oddaliśmy znalezione przy ojcu dokumenty z jego działalności gospodarczej do ZUS i US i na tym nasza rola się zakończyła.
Kilka dni temu otrzymałem od ZUS pismo, wzywające mnie na sprawę o stwierdzenie, iz jestem spadkobiercą mojego ojca na mocy ustawy i w związku z tym będę musiał uregulować jakieś zadłużenia ojca, o których ZUS sobie przypomniał (chodzi o zaległe składki - okazało się, że ojciec prowadził mały sklepik). O moim bracie pismo nie wspomina i on wezwania na sprawę nie dostał (?)
Co mam zrobić, aby uniknąć jakiejkolwiek odpowiedzialności za długi ojca. Przecież od ponad 20 lat nie miałem pojęcia, co się z nim dzieje, czy ma żonę lub inne dzieci itd. Z tego, co wiem, nie została dotąd przeprowadzona żadna sprawa spadkowa. Nie mam również zielonego pojęcia, jaki majątek ojciec po sobie zostawił (jeśli w ogóle jakiś zostawił).
A druga sprawa: czy ZUS ma prawo dopominać się spłaty zaległości, skoro w momencie ich powstania (przed 2003 rokiem) obowiązywał 5-letni okres przedawnienia? No i przede wszystkim czy ma prawo żądać odsetek za zwłokę, skoro przypomniueli sobie o tych zaległościach dopiero po 6 latach?
Będę wdzięczny za udzielenie odpowiedzi na moje pytania.