I
ijot
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2012
- Odpowiedzi
- 3
Witam!
Mam niecodzienną dla mnie sprawę. W 2004 roku zagubiłem stary dowód osobisty. Rok później okazało się, że jakiś chłopak używając mojego dokumentu i dopisując w nim fikcyjny adres zameldowania zawarł umowę kredytu ratalnego, którego przedmiotem były jakieś drogie elementy wyposażenia łazienki. Sprawa w sądzie. Ja zostałem przesłuchany w charakterze poszkodowanego na policji, która była na tropie oszusta. W zeszłym roku chciałem podpisać umowę o świadczenie usług telefonicznych z T-Mobile i okazało się w salonie, że jestem "freakiem", tzn. w żargonie operatorów tel. komórkowej, jestem wyłudzaczem telefonów. Okazało się, że w 2004 roku zawarłem umowę, po kontakcie mailowym z operatorem, okazało się że wierzytelność została sprzedana firmie windykacyjnej. Poszedłem do salonu Orange i dowiedziałem się tego samego. Złożyłem zawiadomienie do prokuratury. Słuchając ostatnio audycji radiowej na temat egzekwowania należności, że jeśli sprawa zostaje przekazana drogę egzekucji komorniczej, to jest za późno, aby powstrzymać działanie komornika. Obecnie nie mam zajętej pensji, ani konta osobistego. Podobno powstrzymanie egzekucji komorniczej przed jej uruchomieniem, może nastąpić na podstawie wystosowanego zarzutu przedawnienia. Czy takie pismo mam skierować do wierzycieli, czyli firm windykacyjnych, czy do sądu? Proszę o pomoc
Mam niecodzienną dla mnie sprawę. W 2004 roku zagubiłem stary dowód osobisty. Rok później okazało się, że jakiś chłopak używając mojego dokumentu i dopisując w nim fikcyjny adres zameldowania zawarł umowę kredytu ratalnego, którego przedmiotem były jakieś drogie elementy wyposażenia łazienki. Sprawa w sądzie. Ja zostałem przesłuchany w charakterze poszkodowanego na policji, która była na tropie oszusta. W zeszłym roku chciałem podpisać umowę o świadczenie usług telefonicznych z T-Mobile i okazało się w salonie, że jestem "freakiem", tzn. w żargonie operatorów tel. komórkowej, jestem wyłudzaczem telefonów. Okazało się, że w 2004 roku zawarłem umowę, po kontakcie mailowym z operatorem, okazało się że wierzytelność została sprzedana firmie windykacyjnej. Poszedłem do salonu Orange i dowiedziałem się tego samego. Złożyłem zawiadomienie do prokuratury. Słuchając ostatnio audycji radiowej na temat egzekwowania należności, że jeśli sprawa zostaje przekazana drogę egzekucji komorniczej, to jest za późno, aby powstrzymać działanie komornika. Obecnie nie mam zajętej pensji, ani konta osobistego. Podobno powstrzymanie egzekucji komorniczej przed jej uruchomieniem, może nastąpić na podstawie wystosowanego zarzutu przedawnienia. Czy takie pismo mam skierować do wierzycieli, czyli firm windykacyjnych, czy do sądu? Proszę o pomoc