Sprawa podwojnej zaplaty

  • Autor wątku Autor wątku vado
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
V

vado

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2007
Odpowiedzi
1
Mam pytanie pracuje w Angli i tak firma sciagla mnie z Polski do jednego z odzialow firmy w miejscowosci Bolton bo tam mialem znajomych ale docelowo mialem pracowac w innej miejscowsci dokladnie w Cheltenham gdzie po 3 miesiacach zostalem przeniesiony i tak w Bolton dostawalem wyplate co sie okazalo odzial w cheltenham takze mi placil czyli dostawaem wyplate z tamtad i z tad podwojnie chodz o tym nie bylo mowy nie mowiac nic przepracowalem tak 4 miesiace doszukali sie teraz tego w firmie i szef powiedzial ze mam zwrocic kase ale zebym tego nie rozglaszal czy ma takie prawo przeciezto winna ksiegowej ktora sie pomylila prosze o pomoc co mam zrobic zwrocic czy nie nie maja wkoncu prawa mnie zwolniic przecez nic nie zrobilem nawet jak nie oddam wyplaty
 
to nie problem prawa pracy, a raczej prawa cywilnego w dodatku właściwym będzie prawo angielskie.

przenoszę
 
Witam,
Oczywiście, że zwrócić. Mało tego, powinieneś to zgłosić już po pierwszej, podwójnej (niesłusznie naliczonej) wypłacie.
Prawo działa w dwie strony - czyli w sytuacji gdybyś nie otrzymał wypłaty czy pracodawca mógłby siętłumaczyć winą księgowej? Błąd został popełniony, należy go jak najszybciej naprawić.

Możesz jedynie się dogadać z pracodawcą by niesłusznie naliczone wypłaty potrącał Ci w ratach.
 
Witam,

Z zona mieszkamy w Londynie, ja juz od ponad roku a ona prawie rok. Oboje rozliczalismy sie juz raz z podatku w Anglii.

Niecale 2 tygodnie temu moja zona zlozyla wniosek o separacje. Ja do tej pory nic nie otrzymalem. Twierdzi, ze w Anglii nie potrzeba zadnej rozprawy do tego.

Kaze mi sie wyprowadzic z mieszkania, ktore wynajmujemy, albo ona to zrobi z dziecmi.

Nie ma zadnych podstaw co do rozwodu itp. poniewaz nigdy jej nie uderzylem, nie pije - jestem abstynetem, opiekuje sie dziecmi i ja utrzymywalem (ona prowadzila dom), zdrady tez nigdy nie bylo.

Czy jest cos co mozna zrobic, zeby zapobiec separacji?

Dla dobra dzieci chce wyprowadzic sie ja (po co im wiecej stresu?). Poprosilem ja zeby podpisala mi zwykly swistek, ze wyprowadzam sie za jej namowa, zeby nie miala argumentu, ze ucieklem od niej, ale ona mowi, ze nie podpisze, co robic?

Najchetniej nie chcialbym ani rozwodu ani separacji, ale ona nalega. Nie ma nigogo innego pomiedzy nami a ona twierdzi po prostu, ze nie chce juz dluzej byc ze mna.

Wszystko byloby latwiejsze, gdyby sprawa dziala sie w anglii, ale tutaj nie mam gdzie szukac pomocy, wiec z gory dziekuje za kazda pomoc....
 
Powrót
Góra