Sprawa przeniesiona do innego miasta a ciężka choroba oskarzonego

  • Autor wątku Autor wątku ColdVoid
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

ColdVoid

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2009
Odpowiedzi
4
Witam, prosiłbym o rade, mam sprawe w toku za przestępstwo z art.286 1 k.k. dzis dostałem pismo i sprawa zawisła w moim mieście i zostanie przekazana do głównego sądu w warszawie, a z uwagi na to że poszkodowana mieszka też w Warszawie, to ja bede musiał dojechać na swój koszt właśnie tam. Z uwagi iż cierpie na schizofrenie paranoidalną, nie zawsze jestem w stanie podróżować, mam orzeczone inwalidztwo itp. czy mam sie jakoś odwołać od tej decyzji? sprawa nie jest poważna bo chodzi o 240zł, które podobno wyłudziłem podczas nawrotu mojej choroby, na aukcji allegro.
 
skoro jak twierdzisz jesteś tak ciężko chory to zapewne byli już powołani wcześniej biegli czy możesz wogóle odpowiadać karnie i uczestniczyć w czynnościach procesowych czy nie... skoro sprawa trafiła do Sądu ,a nie została umorzona to domniemuję ,że biegli uznali ,że twoja choroba nie ogranicza cię w tym abyś mógł normalnie uczestniczyć w procesie...

Oskarżony ma obowiązek stawić się na każde wezwanie Sądu... ,jeśli chcesz zaryzykować i sprawdzić czy Sąd zdecyduje się doprowadzić cię na rozprawę za pośrednictwem Policji to twoja sprawa...
 
tak ja wiem, biegli orzekli częściową niepoczytalność, a że rozpeczełem leczenie byłem podobno świadomy tego co robie, ale to nie istotne teraz, sąd będzie to rozstrzygał. Ja tylko zapytałem czy można pisać odwołanie w tej sprawie i czy wogóle jest sens? wiem że oskarzony musi stawiać sie na każde wezwanie, w przeciwnym wypadku albo areszt do nastepnej sprawy albo inne rzeczy.
 
papier przyjmie wszystko ,ale skoro jak napisałeś wcześniej Sąd sam zdecydował się przesłać sprawę do innego Sądu ,kierując się jakimiś tam przesłankami o których nie wspomniałeś ,to nie sądzę żeby z tej twojej pisaniny coś wyniknęło...
 
Dzięki za odpowiedzi, jeśli to nie kłopot to prosiłbym o jeszcze jedną...co za to grozi? nie byłem nigdy karany i to mój pierwszy kontakt z prawem, czytałem o tym artykule to od 6 miesięcy do 8 lat...ludzie o poważniejszych czynach dostają w "zawiasach" więc lekka masakra.
 
sam sobie odpowiedziałeś co grozi....- od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności... + grzywna (100 PLN -720 000 PLN)+ pokrycie kosztów postępowania+ naprawienie szkody+ ewentualny kurator
 
hehe nie ma to jak polskie prawo, za 240zł schizofrenika na odrazu 5 lat, całkiem nieźle.Pomysłowość kodeksu karnego jest naprawde zaskakująca. dzieki za odpowiedzi. :)
 
Powrót
Góra