B
befree
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2005
- Odpowiedzi
- 2
Witam!
Prawie 3 lata temu złożyłem pozew o rozwód bez orzekania o winie. Do tej pory odbyła sie jedna pojednawcza rozprawa z czynnym udziałem moim i mojej jeszcze ciągle żony, na której żona zgodziła się na rozwód. Potem jej się coś odwidziało i złożyła do sądu wniosek o zmianę kwalifikacji na rozwód o orzekaniem o winie - oczywiście mojej winie. Zaczęła utrudniać przeprowadzenie rozwodu - nie stawiała się na rozprawy, ciągle wysyłała do sądu zaświadczenia o chorobie aż w końcu doprowadziła do tego, że sąd zawiesił postępowanie rozwodowe. W końcu zmieniła zdanie, poznała kogoś z kim chce ułożyć sobie życie i zaczęło jej zależeć, żeby zamknąć kwestię naszego małżeństwa. Prawie 4 miesiące temu do sądu został oddany wniosek o wznowienie postepowania rozwodowego i do tej pory nie ma z sądu żadnego odpowiedzi. Czy ktoś może mi doradzić, czy nie będzie szybciej wycofać pozew, ponieważ sprawa idzie starym trybem (rozprawa pojednawcza, potem dopiero rozprawy rozwodowe) i złożyć następnego dnia nowy? Z tego, co się dowiedziałem w sądzie, na termin rozprawy czeka się w tej chwili minimum pół roku :!: :!: :!: Chyba w żadnym innym sądzie nie czeka się tak długo. :x :x :x
Prawie 3 lata temu złożyłem pozew o rozwód bez orzekania o winie. Do tej pory odbyła sie jedna pojednawcza rozprawa z czynnym udziałem moim i mojej jeszcze ciągle żony, na której żona zgodziła się na rozwód. Potem jej się coś odwidziało i złożyła do sądu wniosek o zmianę kwalifikacji na rozwód o orzekaniem o winie - oczywiście mojej winie. Zaczęła utrudniać przeprowadzenie rozwodu - nie stawiała się na rozprawy, ciągle wysyłała do sądu zaświadczenia o chorobie aż w końcu doprowadziła do tego, że sąd zawiesił postępowanie rozwodowe. W końcu zmieniła zdanie, poznała kogoś z kim chce ułożyć sobie życie i zaczęło jej zależeć, żeby zamknąć kwestię naszego małżeństwa. Prawie 4 miesiące temu do sądu został oddany wniosek o wznowienie postepowania rozwodowego i do tej pory nie ma z sądu żadnego odpowiedzi. Czy ktoś może mi doradzić, czy nie będzie szybciej wycofać pozew, ponieważ sprawa idzie starym trybem (rozprawa pojednawcza, potem dopiero rozprawy rozwodowe) i złożyć następnego dnia nowy? Z tego, co się dowiedziałem w sądzie, na termin rozprawy czeka się w tej chwili minimum pół roku :!: :!: :!: Chyba w żadnym innym sądzie nie czeka się tak długo. :x :x :x