Wspólnicy GBR, czyli spółki cywilnej wg. prawa niemieckiego odpowiadają za podatkowe długi spółki solidarnie. Oznacza to, że Finanzamt (niem. urząd skarbowy) może żądać zapłaty całej kwoty podatku od każdego ze wspólników. Zapłata całości zaległości podatkowej przez jednego ze wspólników powoduje, że dług w Finanzamt-cie przestaje istnieć. Ale ten ze wspólników, który sam zapłacił cały podatek do Finanzamtu, może żądać od pozostałych wspólników zwrotu (regresu) w takim zakresie, jaki wynika z umowy spółki. Skoro było trzech wspólników, to ten, który sam zapłacił całość może żądać od pozostałych dwóch po 1/3 zapłaconej w Finanzamt-cie kwoty. Z tego co piszesz, rozumiem, że jeden ze wspóników, ten który mieszka w Niemczech, zapłacił całość zaległego podatku do Finanzamt-u, ponieważ najprawdopodobniej Finanzamt właśnie jego miał pod ręką, skoro Ty mieszkasz w Polsce, a ten trzeci "wyparował". A wiec, ten, który zapłacił wszystko do Finanzamt-u ma prawo żądać od Ciebie zwrotu 1/3 tego, co tam zapłacił. Ma prawo pozwać Cię także w Polsce; to nie musiał być sąd niemiecki. Wyjaśnij mi tylko jedną rzecz: Dlaczego piszesz, że to byłoby "wyłudzenie pieniędzy w polskim sądzie". Tego nie rozumiem. Bo jeśli on zapłacił cały podatek za wszystkich trzech wspólników, a teraz żąda od Ciebie 1/3 z tej zapłaconej przez niego kwoty, to nie jest to jakieś wyłudzenie. Przecież sąd polski, jeśli wyda przeciwko Tobie wyrok zasądzający, to nie jest to jakieś "wyłudzenie", lecz zasądzenie jakiejś kwoty, które sąd uważa za zgodne z prawem. Napisz trochę dokładniej, dlaczego twoim zdaniem temu rodakowi żyjącemu w Niemczech, który zapłacił podatek za wszystkich, ten regres się nie należy, i dlaczego jego pozew do polskiego sądu uważasz za wyłudzenie.