Sprawa spadkowa a samochód na spółkę cywilną.

  • Autor wątku Autor wątku La_diable
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

La_diable

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2005
Odpowiedzi
13
Dzień dobry,
mój tata wraz z bratem prowadzili spółkę cywilną (tata miał 95% udziałów).Na firmę był kupiony samochód, który w całości użytkował mój ojciec (tylko on nim jeździł, płacił za OC, AC, przeglądy itp). W dowodzie rejestracyjnym jako główny właściel jest wpisany mój tata, a jego brat jako współwłaściel (mający tylko 5%)
Brat mojego ojca zmarł kilka miesięcy temu. Zostawił po sobie żonę i dwójkę dorosłych synów.

Jakiś miesiąc temu mój tata miał wypadek i samochód uległ uszkodzeniu. Chce go sprzedać, ale rodzina zmarłego brata nie chce podpisać zgody (nie bo nie).
Czy oni w ogóle mają prawa do tego samochodu (skoro był na firmę, a głównym właścielem jest mój ojciec).
Tata im proponował, że ze sprzedaży dostaną 5%(tyle ile udziałów miał ich ojciec), nie chcą.

Dziękuję za wszelkie odpowiedzi.
 
Skoro samochód stanowił majątek s.c. to był to majątek wspólny wspólników. Wspólnik nie może rozporządzać udziałem we wspólnym majątku wspólników ani udziałem w poszczególnych składnikach tego majątku. W czasie trwania spółki wspólnik nie może też domagać się podziału wspólnego majątku wspólników.

Po śmierci jednego ze wspólników spółka może trwać dalej, o ile wpisano w umowie spółki, że spadkobiercy wspólnika wejdą do spółki na jego miejsce. Jeżeli nie było takiego zastrzeżenia w umowie, to spółka ulega rozwiązaniu i należy podzielić majątek:

Przepis prawny:
Art. 875.
§ 1. Od chwili rozwiązania spółki stosuje się odpowiednio do wspólnego majątku wspólników przepisy o współwłasności w częściach ułamkowych z zachowaniem przepisów poniższych.
§ 2. Z majątku pozostałego po zapłaceniu długów spółki zwraca się wspólnikom ich wkłady, stosując odpowiednio przepisy o zwrocie wkładów w razie wystąpienia wspólnika ze spółki.
§ 3. Pozostałą nadwyżkę wspólnego majątku dzieli się między wspólników w takim stosunku, w jakim uczestniczyli w zyskach spółki.


Zatem, aby sprzedać auto muszą to zrobić wszyscy jego właściciele (wspólnik + spadkobiercy zmarłego wspólnika). Ewentualnie można podzielić wcześniej majątek s.c. w ten sposób, aby auto przypadło na własność żyjącemu wspólnikowi i wówczas ten może nim dysponować samodzielnie.
 
Spółka wraz ze śmiercią brata została zamknięta. Wypadek był już po śmierci. Ojciec chce aby spadkobiercy podpisali zgodę na sprzedaż, a oni nie chcą (nie podają żadnego argumentu, czysta złośliwość).

Po zlikwidowaniu spółki ojciec założył JDG. Brat w sc był tylko figurantem. Samochód był kupiony za pieniądze ojca, on go tylko użytkował.
Teraz stoi na parkingu firmy ubezpieczeniowej i czeka go złomowanie. Ale można też go sprzedać.

Nigdzie w zapisie spółki nie było wzmianki, że po śmierci jednego na jego miejsce wchodzą spadkobiercy.
Czy można to jakoś inaczej rozwiązać?
 
Bez podzielenia majątku s.c. nie da się inaczej tego rozwiązać.
 
Czyli kropka. Ojciec chce podziału, chce im spadkobiercą normalnie zapłacić, ale oni nie chcą i nie chcą podpisać zgody.
Brat do firmy nic nie wniósł, nie płacił podatków, VAT itp. Był tylko figurantem na papapierze. Nie wniósł też żadnego majątku osobistego, nic nie kupił na firmę.

W dokumentach było zapisane tylko 5% na brata. Po likwidacji spółki to mój ojciec zapłacił należny podatek u VAT, spadkobiercy nawet grosza nie dorzucili.

Czy jedyna droga to sądowa? I co dalej?
 
Nie szkodzi, że niczego nie kupił. Miał 5% i trzeba się podzielić. Należy mu się 5% z całego majątku s.c. zgodnie z przepisem art. 875 k.c., który zacytowałem.
 
Oni nie chcą żadnej sprawy spadkowej, podpisać darowizny ani żadnych pieniędzy. Czysta złośliwość.
I w tym jest kłopot.
 
To pozostaje przymusić ich do tego na drodze sądowej. Udajcie się do prawnika, aby poprowadził Wam sprawę.
 
Powrót
Góra