M
madzia2007
Użytkownik
- Dołączył
- 07.2007
- Odpowiedzi
- 34
Moja sytuacja jest bardzo skomplikowana.
W mojej Rodzinie jest 4 rodzeństwa (córka, 3 braci). Rodzice prowadzili gospodarstwo rolne (część ziemi należała do taty, część do mamy, później połączono w całość, dodatkowo jest wybudowany dom z działką). Mieszkała z Rodzicami od urodzenia, następnie wyprowadziłam się po ślubie na swoje mieszkanie, reszta rodzeństwa stopniowo opuszczała swój rodzinny dom, zakładając rodziny, każdy miał inny adres zamieszkania. Na gospodarstwie pozostali Rodzice. Po śmierci Mamy która zmarła 20 lat temu, na gospodarstwo powrócił brat z rodziną. W roku 1995 całe rodzeństwo otrzymało z sądu pismo w którym było postanowione że każdy z Rodzeństwa zrzeka się prawa do ziemi i gospodarstwa, oraz domu z działką na rzecz brata i bratowej, a Ojciec przepisuje wszystko na brata. Nikt z nas nie był poinformowany o toczącej się sprawie, wszystko było załatwione "po cichu". W piśmie sądowym byliśmy wszyscy wymienieni gdzie mieszkamy, gdzie pracujemy, wszelkie dane i że zrzekamy się spadku na rzecz brata i bratowej. Pismo podpisał tylko mój Ojciec. My nic nie podpisywaliśmy, ani nie zrzekaliśmy się niczego. Pismo przyszło w formie informacji. Brat tłumaczył nam wszystkim że zostało tak załatwione aby Ojciec mógł dostać rente rolniczą. Miał nas kolejno spałacać. Po jakimś czasie zostawił sobie dom z działką, a ziemie (duzo) zaczął sprzedawać na działki budowlne. Nikogo przy tym nie spłacając i nie informując. Z tego też powodu nastąpił rozłam w rodzinie, wszyscy czujemy się oszukani. Ojciec zmarł w 2000 roku. Od tego czasu właściwie sprawa ucichła. Chcieliśmy załatwić to ugodowo, dla każdego z nas po 1 działce, ale on twierdzi że nic nam się nie należy, też mamy swoje dzieci i rodziny i czujemy sie bardzo pokrzywdzeni tym zaistniałym faktem.
ciąg dalszy niżej
W mojej Rodzinie jest 4 rodzeństwa (córka, 3 braci). Rodzice prowadzili gospodarstwo rolne (część ziemi należała do taty, część do mamy, później połączono w całość, dodatkowo jest wybudowany dom z działką). Mieszkała z Rodzicami od urodzenia, następnie wyprowadziłam się po ślubie na swoje mieszkanie, reszta rodzeństwa stopniowo opuszczała swój rodzinny dom, zakładając rodziny, każdy miał inny adres zamieszkania. Na gospodarstwie pozostali Rodzice. Po śmierci Mamy która zmarła 20 lat temu, na gospodarstwo powrócił brat z rodziną. W roku 1995 całe rodzeństwo otrzymało z sądu pismo w którym było postanowione że każdy z Rodzeństwa zrzeka się prawa do ziemi i gospodarstwa, oraz domu z działką na rzecz brata i bratowej, a Ojciec przepisuje wszystko na brata. Nikt z nas nie był poinformowany o toczącej się sprawie, wszystko było załatwione "po cichu". W piśmie sądowym byliśmy wszyscy wymienieni gdzie mieszkamy, gdzie pracujemy, wszelkie dane i że zrzekamy się spadku na rzecz brata i bratowej. Pismo podpisał tylko mój Ojciec. My nic nie podpisywaliśmy, ani nie zrzekaliśmy się niczego. Pismo przyszło w formie informacji. Brat tłumaczył nam wszystkim że zostało tak załatwione aby Ojciec mógł dostać rente rolniczą. Miał nas kolejno spałacać. Po jakimś czasie zostawił sobie dom z działką, a ziemie (duzo) zaczął sprzedawać na działki budowlne. Nikogo przy tym nie spłacając i nie informując. Z tego też powodu nastąpił rozłam w rodzinie, wszyscy czujemy się oszukani. Ojciec zmarł w 2000 roku. Od tego czasu właściwie sprawa ucichła. Chcieliśmy załatwić to ugodowo, dla każdego z nas po 1 działce, ale on twierdzi że nic nam się nie należy, też mamy swoje dzieci i rodziny i czujemy sie bardzo pokrzywdzeni tym zaistniałym faktem.
ciąg dalszy niżej