N
nudog
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2007
- Odpowiedzi
- 1
Witam.
kilka tygodni temu wystawilem na allegro auto (i tu zaznaczam ze nie jestem jego wlascicielem). Przy wpisywaniu ceny pomylilem sie i zamiast 7000 wpisalem 70zł (jest to ford mondeo). Allegrowicz kupił to auto za błedna cene 70 zł i stał sie jego wlascicielem z czym sie zgodze. Z tego wzgledu ze auto jest kolegi wiec nie moge go sprzedac za 70 zl gdyz kolega by mnie chyba zabił, a tak chce mnie moze nie zabic ale dobic allegrowicz kupujacy ktory chce oddemnie 3500 zł w ramach rekompensaty za niomznosc sprzedania auta. Ja napisalem mu ze moge oddac mu 75 zł ktore wplacil na moje konto, ale i tez dorzuce od siebie 200 zł (na pokrycie ewentualnych kosztow kupujacego allegrowicza takich jak np spedzony czas przed komp) gdyz wiem ze popełniłem bład. On jednak sie upiera ze mu sie naleza te 3500 i jesli nie zaplace sprawa trafi do sadu.
czy ma on takie prawo? czy ma prawo zadac ode mnie 3500 zl choc cena za auckje to 70 zl?
czekam na odp i pozdrawiam Paweł Dawidowski
kilka tygodni temu wystawilem na allegro auto (i tu zaznaczam ze nie jestem jego wlascicielem). Przy wpisywaniu ceny pomylilem sie i zamiast 7000 wpisalem 70zł (jest to ford mondeo). Allegrowicz kupił to auto za błedna cene 70 zł i stał sie jego wlascicielem z czym sie zgodze. Z tego wzgledu ze auto jest kolegi wiec nie moge go sprzedac za 70 zl gdyz kolega by mnie chyba zabił, a tak chce mnie moze nie zabic ale dobic allegrowicz kupujacy ktory chce oddemnie 3500 zł w ramach rekompensaty za niomznosc sprzedania auta. Ja napisalem mu ze moge oddac mu 75 zł ktore wplacil na moje konto, ale i tez dorzuce od siebie 200 zł (na pokrycie ewentualnych kosztow kupujacego allegrowicza takich jak np spedzony czas przed komp) gdyz wiem ze popełniłem bład. On jednak sie upiera ze mu sie naleza te 3500 i jesli nie zaplace sprawa trafi do sadu.
czy ma on takie prawo? czy ma prawo zadac ode mnie 3500 zl choc cena za auckje to 70 zl?
czekam na odp i pozdrawiam Paweł Dawidowski