Sprawa w sądzie, a dług w firmie Best.

  • Autor wątku Autor wątku Sisi83
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Sisi83

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2014
Odpowiedzi
2
Witam wszystkich Państwa serdecznie.

Nie będę ukrywać, że liczę na jakąkolwiek pomoc, porady z Państwa strony. Postaram się opisać sytuację tak, aby przybliżyć Państwu temat.

W dniu dzisiejszym mój mąż otrzymał zawiadomienie o rozprawie, która ma się odbyć w październiku. Powód to firma Best, która początkowo założyła sprawę w e-sądzie w Lublinie. Złożyliśmy sprzeciw i sprawa została przeniesiona do sądu rejonowego w Bydgoszczy. Ale od początku...
27 marca 2008 roku mąż podpisał "umowę kredytu na zakup towarów..."z Kredyt Bank. Kredyt nie był spłacany więc 17.09.2010 roku Kredyt Bank uzyskał Bankowy Tytuł Egzekucyjny. 16.11.2010 roku Kredyt Bank złożył wniosek o wszczęcie egzekucji do komornika. Ten umorzył postępowanie egzekucyjne wobec stwierdzenia bezskuteczności egzekucji, było to 21.04.2011 roku. Kredyt Bank w dniu 26.04.2011 roku podpisał umowę sprzedaży wierzytelności z firmą Best. Dnia 14.11.2011 roku zostało podpisane Repertorium w Kancelarii adwokackiej pomiędzy Kredyt Bank a firmą Best. 02.09.2011 roku zostało wysłane do męża wezwanie do zapłaty od firmy Best. Mąż żadnych wezwań nie otrzymywał, ponieważ wszystko było wysyłane na adres z umowy, a ten był nieaktualny. 11.04.2013 roku firma Best założyła sprawę w e-sdzie. Tam wydano postanowienie, ze mąż ma zapłacić. O wszystkim dowiedzieliśmy się od komornika. Złożyliśmy sprzeciw. Postanowienie umorzono i przekazano sądowi rejonowemu w Bydgoszczy, ponieważ mąż tutaj podlega. Na zawiadomieniu napisano, że sąd zobowiązuje do przedstawienia pism wszystkich zarzutów przeciwko żądaniu powoda i dowodów na ich poparcie. I teraz tak się zastanawiam... Czy w związku z powyższym jest w ogóle sens pisania pisma i podnoszenia w nim zarzutu przedawnienia? Czy tu będzie przedawnienie? Dodam jeszcze, że pod adresem z umowy mąż mieszkał tylko 3 miesiące. W chwili podpisywania umowy mąż miał zameldowanie gdzie indziej, ale Pan z Kredyt Bank upierał się, aby wpisać do umowy adres zamieszkania, a nie zameldowania. Od listopada 2010 roku mąż jest zameldowany na pobyt stały u mnie, tj. w innym województwie niż adres na umowie. Tutaj mieszka i pracuje. I na nasz adres nigdy nic nie przyszło. Pierwsze pismo to było dopiero od komornika po sprawie w e-sadzie.

Proszę bardzo Państwa o pomoc, rady. Jesteśmy w trudnej sytuacji finansowej, ponieważ każde zarobione pieniądze przeznaczamy na leczenie niepełnosprawnego synka. Nie jesteśmy w stanie tego zapłacić, a razem z kosztami sadowymi będzie tego około 5 tyś zł. Mąż ten kredyt zaciągnął w 2008 roku. My małżeństwem jesteśmy od czerwca 2011 roku. Czy ja również poniosę tego konsekwencje? Proszę o wszelkie rady w tej sprawie. Oczywiście zdajemy sobie sprawę z tego, że długi trzeba spłacać. Nie czujemy się z tym wszystkim dobrze. Będę wdzięczna za jakąkolwiek pomoc.
 
Z tego co piszesz, dług jest zasadny i na pewno nieprzedawniony. Nie rozumiem po co w ogóle był wnoszony sprzeciw do nakazu zapłaty. Dla przeciągnięcia sprawy? Wyrok będzie zasądzający. Należy rozmawiać z wierzycielem (Best). Zawrzeć z nim najkorzystniejszą ugodę jaką się da.
 
Robilee napisał:
Z tego co piszesz, dług jest zasadny i na pewno nieprzedawniony. Nie rozumiem po co w ogóle był wnoszony sprzeciw do nakazu zapłaty. Dla przeciągnięcia sprawy? Wyrok będzie zasądzający. Należy rozmawiać z wierzycielem (Best). Zawrzeć z nim najkorzystniejszą ugodę jaką się da.

Sprzeciw od nakazu był wniesiony, ponieważ do nas nie docierałam żadna korespondencja. Nie wiedzieliśmy wcześniej nic o Bankowym Tytule Egzekucyjnym, ani o komorniku, który działał na rzecz Kredyt Bank. Nie było tych dokumentów e e-sądzie więc zaryzykowaliśmy i złożyliśmy sprzeciw, a w nim podnieśliśmy zarzut przedawnienia. Dopiero dziś sąd rejonowy przesłał wszystkie dokumenty i dowiedzieliśmy się o szczegółach.
Jeszcze jedna sprawa... czy może Pan napisać dlaczego uważa Pan, że przedawnienia nie było. Jakie terminy tu brać pod uwagę? Broń Boże nie twierdzę tutaj, że nie ma Pan racji. Po prostu chcę wiedzieć jak Pan do tego doszedł, bo podejrzewam, że oczywiście za pomocą dat. Tylko jak? Co tu brać pod uwagę? Będę wdzięczna za odpowiedź.
 
Sisi83 napisał:
Ten umorzył postępowanie egzekucyjne wobec stwierdzenia bezskuteczności egzekucji, było to 21.04.2011 roku.
Z tej informacji wiemy, że przedawnienie mogło nastąpić najwcześniej w dniu 21.04.2014 r. (dla skrótu nie biorę pod uwagę okresu na uprawomocnienie się postanowienia o umorzeniu). Dlaczego? Należność z bankowego tytułu egzekucyjnego przedawnia się z upływem lat 3. Każda czynność przed organem egzekucyjnym przerywa bieg przedawnienia. Po zakończeniu egzekucji bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się na nowo.
Sisi83 napisał:
11.04.2013 roku firma Best założyła sprawę w e-sdzie.
I tu już mamy pewność, że dług nie uległ przedawnieniu. Pozew, który również przerywa bieg przedawnienia, został złożony przed dniem 21.04.2014 r., więc nie mogło dojść do przedawnienia.
Teraz przedawnienie będzie mogło nastąpić najwcześniej w 2024 r. (10 lat od wyroku, który zostanie wydany na czekającej męża rozprawie). Oczywiście na pewno i ten dziesięcioletni okres będzie ulegał przerwaniu (kolejne egzekucje komornicze). Odpada więc liczenie na dobrodziejstwo instytucji przedawnienia. Trzeba dogadywać się z wierzycielem.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra