Sprawa w sadzie cywilnym Chwilówka

  • Autor wątku Autor wątku chwilówka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

chwilówka

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2016
Odpowiedzi
8
Witam. Mam nadzieję , że uda mi się uzyskać tutaj jakąś pomoc. Sprawa dotyczy niespłaconych kredytów w firmie Vivus. W 2013 roku wziąłem od tej firmy kredyty na kwotę 1200 zł.Niestety nie posiadałem środków na jej spłacenie i zacząłem korzystać z opcji przedłużania spłaty. W ciągu kolejnych kilku miesięcy dokonałem 7 wpłat w wysokości 228 zł każda. o tym okresie przestałem wpłacać cokolwiek na ich konto. W miedzy czasie do dziś dług był w firmie windykacyjnej oraz na końcu trafił do firmy adwokackiej która kupiła dług. Na 14 grudnia mam sprawę w sądzię cywilnym na pozwie jest kwota 1550 zł. Moje pytanie dotyczy tego czy wpłacając im te pieniądze za przedłużenie spłacałem swoją pożyczkę czy jednak muszę oddać im te 1550 chociaż dostali ode mnie już ponad 1600 zł. Z jakimi konsekwencjami muszę się liczyć jeśli przegram ta sprawę. Bardzo proszę o pomoc. Czy wizyta u radcy prawnego zda się na coś , czy po prostu jestem już na przegranej pozycji?bardzo proszę o pomoc.
 
Kiedy dostałeś pozew i czy był termin na wniesienie odpowiedzi?
 
tak pozew jest z 15 istopada ale odebrałem wczoraj z poczty tak termin na wniesienie odpowiedzi to 14 dni
 
To trzeba dobrze przeczytać co jest w pozwie i do tego się odnieść. Na pewno ktoś Ci pomoże. Z pamięci trudno cokolwiek doradzić. Kto to robi z prawników. Brudkowski?
 
wyglada na przedawnione roszczenie,napisz sprzeciw na pozew
 
Z tym przedawnieniem to bym tak nie szarżował. Zależy kiedy w 2013, poza tym coś tam spłacał na przedłużenie i wymagalność mogła nastąpić dużo później. Poza tym na pozew nie pisze się sprzeciwu.
 
Skorzystałem z pomocy radcy prawnego. Pani radca nie powiedziała mi zbyt wiele ponieważ nie zna orzecznictwa w podobnej sprawie. Powiedziała tylko , że mam spróbować walczyć. Za wizytę zapłaciłem 50 zl , więc nienajgorzej. Zaproponowała również , że może napisać za mnie odpowiedź na pozew i za to chce 150 zł. Nie zgodziłem się na to. Właśnie ściągnąłem sobie dokument z neta i będe sam to pisał. Mam wyciągi potwierdzające wplate ponad 1600 zł na konto firmy pożyczkowej. Niestety robiąc te przelewy korzystałem z opcji przedłużania spłaty kredytu. Wg mnie firma otrymala w ciągu poł roku po przelaniu mi 1200 zł kwote 1600 zl . Ja uwazam ze pieniądze im oddałem. Zobaczymy jak śąd sie do tego ustosunkuje. Przedawnienie tego nie chwyta bo sprawdzalismy z radca datę.
 
Brniesz w złą stronę. Sąd uzna że te pieniądze były dokładnie na to na co wpłaciłeś. Niestety. Idę o zakład że jako dowód zawarcia umowy pożyczki dołączono umowę in blanco, kserokopię wyciągu bankowego z zamazanymi rubrykami. Jako dowód cesji zaś albo transakcję instrumentu pochodnego albo umowe spółki jawnej. Do tego na deser kserówki z załącznika do tych umów... Takie "dowody" mogą sobie powiesić na ścianie. Jak przyznasz że wziąłeś pożyczkę to sąd ci zasądzi całość.
 
digiton napisał:
Jak przyznasz że wziąłeś pożyczkę to sąd ci zasądzi całość.
Jest to niemożliwe, ponieważ autor wątku nie żąda zasądzenia.
 
Wiadomo o co chodzi :) W każdym razie zapłaci żądaną kwotę plus koszty zastępstwa. Wystarczy tylko że przyzna iż wziął pożyczkę. Numer z zaliczeniem wpłat na spłatę przechodzi niezmiernie rzadko.
 
digiton napisał:
W każdym razie zapłaci żądaną kwotę plus koszty zastępstwa.
Nie wiadomo jaka jest treść umowy i na jakiej podstawie właściwie powód domaga się zasądzenia zapłaty. Nie wiadomo jakie argumenty padły w uzasadnieniu pozwu. Nie wiadomo czy przedstawione dowody są wystarczające do udowodnienia podniesionych przez powoda faktów. Ferować rozstrzygnięcie przy tylu niewiadomych? Podziwiam.
 
Vivusa sprawy to ja znam na pamięć. Ale jak kolega pytający przyjmuje linię obrony pod tytułem że spłacał na przedłużenie, to w tym momencie przyznaje że pożyczka została przyznana. To już sobie brak legitymacji biernej załatwi na cacy. I jak nie podniesie w sprzeciwie braku legitymacji czynnej powoda, to polegnie na polu chwały. I wróci z sądu na tarczy.
 
Ostatnia edycja:
digiton napisał:
Vivusa sprawy to ja znam na pamięć.
Uhm. Mógłbyś w takim razie przytoczyć postawienie umowne w tej konkretnej sprawie, na której powód oparł swoje żądanie.
digiton napisał:
Ale jak kolega pytający przyjmuje linię obrony pod tytułem że spłacał na przedłużenie, to w tym momencie przyznaje że pożyczka została przyznana.
Uhm. I sądzisz, że sąd, biorąc pod uwagę wykonane przelewy, uzna, że nie doszło do zawarcia jakiejkolwiek umowy? Jeżeli tak się stanie, proponowałbym autorowi wątku, pozywać z bezpodstawnego wzbogacenia. Przecież pomylił się z 7 razy.
 
Ostatnia edycja:
Z największą przyjemnością. Umowa z 2013 roku (bo mają różne żeby nie było)
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Pytałem o podstawę umowną na której powód żąda w tej konkretnej sprawie zapłaty, nie o wzór umowy. Autor wątku, jak sądzę, twierdzi, że wszystko co miał zapłacić wierzycielowi, spłacił. Powód uważa inaczej. Pytam o to: czego właściwie pozwany nie spłacił? Jeżeli miał spłacić coś poza długiem głównym, czy zaszły okoliczności uprawniające do skutecznego domagania się czegoś ponad dług główny.
 
Podałem Ci wzór umowy bo oni go zawsze dają jako dowód jej zawarcia. Po prostu nic innego nie mają. A co wpłacił? Masz przecież w pytaniu. Wpłacał na przedłużenie umowy. I zapytał czy sąd potraktuje te wpłaty jako spłatę pożyczki. I moim zdaniem sąd tego w ten sposób tak nie potraktuje. Problem polega na tym, że oni te pozwy piszą od sztancy, dołączając te same "dowody". Zmieniają się tylko numery pożyczek. I nie dołączają tych dodatkowych wpłat. Dlatego uważam że linia obrony pod tytułem "tyle już im zapłaciłem" jest strzałem w kolano. Poza tym tam pod drodze jest zawsze cesja. A tej to już w ogóle nie potrafią dowieść.
 
Nie przyznawać się do brania pożyczki? Nie rozumiem.
 
Nie chodzi o to czy pożyczka była brana czy nie. Chodzi o to co potrafi udowodnić powód. Strzelam w ciemno że atakuje Cię któryś z Global Collection Management...
 
a co innego mogę udowodnić oprócz tego, że wpłaciłem im pieniądze tytułem przedłużenia? . wyżej napisałeś , że sąd rzadko uznaje takie coś.. co znaczy , że rzadko, czy to zależy od "widzi mi się " sędziego? Jeśli chodzi o firmę która jest powodem to dokładnie trafiłeś.
 
Ale to nie Ty masz udowadniać że coś wpłaciłeś, tylko oni że im się coś należy. Aby sędzia uznał że te wpłaty były spłatą kapitału, musiałby przyjąć że ten punkt w umowie jest niezgodny z zasadami współżycia społecznego. A to jest ocenne. Poza tym oni to po drodze sprzedali. A to przejście też trzeba udowodnić.
 
Powrót
Góra