Sprawa w sądzie na własną rękę

  • Autor wątku Autor wątku fotografik2011
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

fotografik2011

Użytkownik
Dołączył
03.2011
Odpowiedzi
41
Witam
Chciałem dowiedzieć się czy ktoś pomoże w poprowadzeniu "za rękę" osoby która chce założyć sprawę sądowa o naruszenie nietykalności i grożenie?
Ewentualnie gdzie mogę takie informacje od A do Z znaleźć?
Przyznam się, że jestem w temacie zielony i nie wiem czy taki proces jest trudny.
Z racji braku środków, chciałbym ciąć koszty i załatwić sprawę samemu, bez adwokata.
Ciekawi mnie co dokładnie (albo widełki) mogę ugrać na sprawie gdzie mam dowody w formie nagrań wideo?

Jeśli plan będzie trudny do wykonania, to koszt sprawy sądowej to 300zł (z tego co się dowiedziałem nieoficjalnie na policji).

Z góry dziękuję za pomoc
 
Ale czego oczekujesz? Chcesz wnieść prywatny akt oskarżenia do sądu karnego, czy wytoczyć powództwo cywilne o zadośćuczynienie i odszkodowanie...

Wysłane z mojego M2002J9G przy użyciu Tapatalka
 
Jeśli dobrze rozumiem to w sądzie karnym już nic nie ugram bo, moja sprawa trafiła na policję, z policji do prokuratury - tam umorzono, odwołałem się, sprawa trafiła do sądu - tam też umorzyli.
Podobno naruszenie nietykalności cielesnej i groźby nie podlegają kodeksowi karnemu, tylko cywilnemu.

Wynika z tego, że muszę wytoczyć sprawę z powództwa cywilnego.

Znalazłem kilka artykułów w internecie o tym jak przygotować się do sprawy sądowej, ale są one tak płytkie... np. o tym, że trzeba zebrać wszystkie dowody, że trzeba założyć formalne ubranie. Rady jak dla dziecka.

Chodzi mi bardziej o wzór pisma, kolejność procedur, jakieś kruczki prawne które może zastosować oskarżony... itp. rzeczy.
 
Jeżeli cię nie stać, to złóż wniosek o pełnomocnika z urzędu. Bo sam raczej nie znajdziesz nigdzie takich informacji. Takich rzeczy uczy praktyka, po 5 latach studiów w zasadzie nic nie wiedziałem o pisaniu pism procesowych i prowadzeniu spraw sądowych.
Na upartego - przeczytaj przynajmniej kpc. Bo mógłbym polecić kilka książek w tym temacie, ale każda to koszt kilku stów, więc zakładam, że to również nie wchodzi w rachubę.
 
fotografik2011 napisał:
Jeśli dobrze rozumiem to w sądzie karnym już nic nie ugram bo, moja sprawa trafiła na policję, z policji do prokuratury - tam umorzono, odwołałem się, sprawa trafiła do sądu - tam też umorzyli.
Podobno naruszenie nietykalności cielesnej i groźby nie podlegają kodeksowi karnemu, tylko cywilnemu.

Wynika z tego, że muszę wytoczyć sprawę z powództwa cywilnego.

Zarówno groźby jak i naruszenie nietykalności są wymienione w kodeksie karnym. I podlegają kodeksowi karnemu. Jaki był powód umorzenia przez prokuratora?
Rozumiem że do sądu wniosłeś zażalenie na umorzenie postępowania? I sąd stwierdził że umorzenie było zasadne?
W takim wypadku nie widzę szans na powodzenie procesu cywilnego bo pozwany (w procesie cywilnym nie ma oskarżonych) podniesie że sprawa została umorzona a więc ani do gróźb ani do naruszenia nie doszło. A nie da się uzyskać odszkodowania za czyny niepopełnione.
 
Owner99 napisał:
Zarówno groźby jak i naruszenie nietykalności są wymienione w kodeksie karnym. I podlegają kodeksowi karnemu. Jaki był powód umorzenia przez prokuratora?
Rozumiem że do sądu wniosłeś zażalenie na umorzenie postępowania? I sąd stwierdził że umorzenie było zasadne?
W takim wypadku nie widzę szans na powodzenie procesu cywilnego bo pozwany (w procesie cywilnym nie ma oskarżonych) podniesie że sprawa została umorzona a więc ani do gróźb ani do naruszenia nie doszło. A nie da się uzyskać odszkodowania za czyny niepopełnione.

W jakim my kraju żyjemy? Jest dowód w formie nagrania wideo jak typ mówi "bo dostaniesz w ryj" i to jest ok według sądu? Zastanawiam się nad nagłośnieniem sprawy w mediach.
 
Powrót
Góra