Sprawa w sądzie - nie mój kredyt

  • Autor wątku Autor wątku anna345
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

anna345

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2016
Odpowiedzi
5
Za pare dni czeka mnie sprawa w Sądzie Cywilnym o nie spłaconą chwilówkę wziętą na moje nazwisko bez mojej wiedzy. Trzy lata temu znalazlam w internecie oferte na szybki kredyt w koncie bez zaświadczeń. Należało jedynie otworzyć konto w internetowym banku i po wpływie określonej kwoty na konto można było ubegać się o limit. Byłam wtedy jeszcze studentką, mama straciła pracę, pieniedzy nie było. Zadzwoniłam pod nr telefonu podany w ogłoszeniu - myślałam, że mam do czynienia z pośredniczką. Postępowałam zgodnie z jej instrukcjami i założyłam konto w banku. Po 2 dniach chciałam uaktywnić konto i okazało się to niemożliwe - ktoś już ustanowił hasło i kod dostępu. Nie przeszłam weryfikacji. Pracownik banku poradził mi zastrzeżenie dowodu osobistego i zgłoszenie na policję. Tak uczyniłam. Po jakimś czasie okazało się się, że w ciągu 2 dni zostały wziete na to konto 4 pożyczki-chwilówki po 100-300 złotych. Otwarto również 2 inne konta bankowe, które zamknęłam po udaniu sie do siedziby banku. Ten pierwszy bank nie miał siedziby i nie mogłam z kontem nic zrobić. Sprawa została przekazana przez policję do prokuratury, która jednak po jakims czasie umorzyła śledztwo. Jedna z firm, w których wzieta zstala pożyczka na kwote 300 zł nie odpuściła (pozostałe po otrzyamniu wyjaśnien nie odezwały sie) i skierowała sprawe do sądu. Dostałam nakaz zapłaty, od ktorego wnioslam sprzeciw no terez jest sprawa. Pytanie moje brzmi - czy mam szanse sie obronić ? Nie mam adwokata, nie stać mnie. Mam dokumenty o zastrzeżeniu, z policji, prokuratury. Ale czy to wystarczy? Proszę o pomoc!
 
Zależy co napisałaś w uzasadnieniu sprzeciwu
 
Nic - odrzuciłam w całości jako bezzasadny
 
anna345 napisał:
Nic - odrzuciłam w całości jako bezzasadny
Po pierwsze to odrzucić możesz coś, co złapiesz albo chociażby oświadczyny. Po drugie konkretnie napisz co wpisałaś w uzasadnieniu
 
Rozumiem, że mam się precyzyjnie wypowiadac, więc skopiowałam końcowe zdanie z dokumentu wysłanego do sądu:
żadanie zapłaty tej kwoty uważam za bez zasadne i nie potwierdzone dokumentami, dlatego wnoszę jak wyżej.
 
Mnie nie interesuje końcowe zdanie, tylko całość. Bo jeżeli twoje uzasadnienie to całe to zdanie - to powodzenia nawet nie życzę
 
Przykro mi ale nie rozumiem. Gdybym była biegła w prawie to nie zamieszczałabym postów na tym forum. Nie wziełam tego kredytu, nie miałam dostepu do konta, z którego przelano pieniądze na nastepne konto. Miałam nadzieje, że mogę to wykazać w sądzie a nie we wniesionym sprzeciwie. Możesz tłumaczyć jaśniej?
 
Ty masz przede wszystkim uzasadnić to w sprzeciwie, ew. dalszych pismach procesowych. Takie sprawy to głównie papier. Jeśli chcesz coś opowiadać na rozprawie to OK, ale żebyś się nie zdziwiła czasami, jak sąd pominie wnioski dowodowe jako spóźnione - wszak mogłaś je powołać już na etapie sprzeciwu...
Na szczęście tutaj chyba nie ma co dowodzić, twoje zadanie polega na kontrowaniu argumentów i "dowodów" powoda.
 
Ufff, trochę mi lepiej! Ale powiedz proszę, czy prowadzenie przez prokuraturę sprawy (podobno było kilkanaście takich sytuacji w tym czasie zgłoszonych do prokuratury) bedzie miało znaczenie dla sądu? Fakty nie przemawiają za mną - konto na które przelano pożyczkę moje, otwarte przeze mnie - lecz pozostałe okoliczności sprawy juz nie są tak jednoznaczne.
 
anna345 napisał:
lecz pozostałe okoliczności sprawy juz nie są tak jednoznaczne.
Dlatego interesuje mnie całość uzasadnienia
 
Powrót
Góra