M
moulor
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2015
- Odpowiedzi
- 6
Dzień dobry,
W dniu dzisiejszym (02.03.2015) jechałem autobusem w Warszawie. Wsiadłem bez biletu do autobusu na Placu Zawiszy.
Na następnym przystanku (Pomnik Lotnika) wsiedli kontrolerzy biletów, więc od razu udałem się do automatu, żeby zakupić bilet (75 minutowy - normalny). Transakcja odbyła się około dwóch minut po zablokowaniu kasowników.
Kontroler od razu po wejściu do autobusu zażądał ode mnie dokumentów. Oczywiście odmówiłem okazania.
Po sprzeczce słownej okazałem mu zakupiony bilet, którego nie chciał mi oddać.
Wyszliśmy na przystanek, aby zaczekać na przyjazd radiowozu.
Kontroler spisał jakieś informacje z biletu, po czym mi go oddał.
Przyjechała policja, okazałem jej dowód osobisty.
Nie podpisywałem żadnych blankietów/świstków.
Jak będzie wyglądać dalsze postępowanie ze strony ZTM? Czego powinienem się spodziewać? Co zrobić z tą sytuacją?
P.S. finalnie nie podałem danych osobowych kontrolerom.
W dniu dzisiejszym (02.03.2015) jechałem autobusem w Warszawie. Wsiadłem bez biletu do autobusu na Placu Zawiszy.
Na następnym przystanku (Pomnik Lotnika) wsiedli kontrolerzy biletów, więc od razu udałem się do automatu, żeby zakupić bilet (75 minutowy - normalny). Transakcja odbyła się około dwóch minut po zablokowaniu kasowników.
Kontroler od razu po wejściu do autobusu zażądał ode mnie dokumentów. Oczywiście odmówiłem okazania.
Po sprzeczce słownej okazałem mu zakupiony bilet, którego nie chciał mi oddać.
Wyszliśmy na przystanek, aby zaczekać na przyjazd radiowozu.
Kontroler spisał jakieś informacje z biletu, po czym mi go oddał.
Przyjechała policja, okazałem jej dowód osobisty.
Nie podpisywałem żadnych blankietów/świstków.
Jak będzie wyglądać dalsze postępowanie ze strony ZTM? Czego powinienem się spodziewać? Co zrobić z tą sytuacją?
P.S. finalnie nie podałem danych osobowych kontrolerom.
Ostatnia edycja: