Sprawa za jazdę z Art. 178a

  • Autor wątku Autor wątku cichociemny
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

cichociemny

Użytkownik
Dołączył
02.2007
Odpowiedzi
46
Witam serdecznie.
Mam prowadzoną sprawę z Art. 178a, czyli jazda pod wpływem. Sam czyn jest haniebny (to fakt), bez problemu się poddałem karze- 5 lat bez prawka oraz grzywna. O ile z grzywną sobie poradzę (to tylko pieniądze), to odebranie prawa jazdy na tak długi okres jest dla mnie najbardziej dotkliwe. Mieszkam na wsi 15km od miejsca pracy do której jest mi naprawdę trudno dojechać. Nawet teraz mam wybór: 5km rowerem+bolt, albo cała trasa rowerem (co prawda elektrycznym, ale jak spadnie śnieg to już nie wiem co robić...)
Przyszło mi pismo, że wysłano do mojego SR akt oskarżenia. Z tego powodu mam jedno pytanie:
- czy wynajęcie adwokata ma jakiś sens ? Chodzi mi głównie o zmniejszenie zakazu prowadzenia pojazdów ( mój dojazd do pracy to jeden problem, do tego dochodzi chora matka z którą na razie po lekarzach jeżdżą bracia, ale ile mogą...)
Wiem, że zawaliłem sprawę - "pite" było wieczorem, zaś złapany zostałem z rana na rutynie - jakbym wiedział, że mam cos we krwi to był bolta wziął, a nie wpadł w takie tarapaty :/
Wiem, że mogę próbować starać się o odzyskanie (a właściwie zrobienie na nowo) prawa jazdy po odbyciu połowy kary, ale 2,5 roku bez papierów trochę przeraża, a jeszcze gorzej będzie jak będę jeździł bez papierów.
Z góry dziękuję za odpowiedź.
 
Cóż tu pisać. Chyba tylko to, że ludzie funkcjonują bez możliwości prowadzenia pojazdów mechanicznych zatem raczej w tą stronę kombinuj. 15 km rowerem elektrycznym to jakiś wyczyn? A jeśli spadnie śnieg taki, że rowerem nie przejedziesz to i autem też nie. Tyle.

Poczytaj sobie istniejące tematy. Wszędzie punktem wyjścia jest osiągnięty wynik. Ty nawet tego nie podałeś. Więc trudno cokolwiek wróżyć.
 
Ja już 2gi miesiąc tak funkcjonuję, ale dojazd do pracy to teraz prawdziwa katorga, a zmienić jej nie mogę bo przecież wisi na mnie grzywna, więc z 8 godzin pracy + 40 minut dojazdu autem zrobiło mi się jakieś 10 godzin za domem.
Miałem prawie 1.4 po przemnożeniu, a wsiadłem za kółko tylko z tego powodu, że mam nadciśnienie i myślałem, że to ono powodowało złe samopoczucie. Wiem, brzmi głupio ale takiej linii obrony nawet nie przewiduję :/
Przewertuję forum, dziękuję za odpowiedź.
 
Przy takim wyniku, to moim zdaniem strata pieniędzy na adwokata. Jakbys miał na granicy przestępstwa z wykroczeniem (jakieś 0,51-0,6 promila), to jeszcze, ale nie przy 1.4 promila… Mówiąc kolokwialnie, byłeś „najebany, jak…”, a nie wczorajszy.
Ja już bym poczekał i po połowie zakazu starał sie o zamianę drugiej połowy na możliwośc jazdy pojazdem z blokada alkoholową.
Tym bardziej, ze sam mowisz, ze czułeś sie rano zle… To nie były 2 piwa na lepszy sen.
Jak wspomniałem, moim zdaniem szkoda kasy na adwokata przy takiej ilości.
 
Czyli muszę wypić to piwo, które sam nawarzyłem.
Jedynym ratunkiem jest ta blokada alkoholowa po odbyciu połowy kary. Więc trzeba zacisnąć zęby i albo pracować tu gdzie teraz, a jak nie trzeba znaleźć coś bliżej. Mam 40 lat na karku i takie buty 😑
Najgorsze jest to, że ja naprawdę nie czułem alkoholu w organizmie, przy 120 kg wagi myślałem, że to jak zwykle ciśnienie, więc prochy i do roboty.
No cóż, mam nauczkę na przyszłość.
Dziękuję za odpowiedź.
 
W zdecydowanej większości spraw z art. 178a k.k. kończy się na minimalnym, 3-letnim zakazie, więc ja bym się nie zgadzał na 5 lat.

(Np. wyrok SR w Bełchatowie z 23.01.2024, II K 832/23 => 2,51 promila, 3 lata zakazu; wyrok SR w Nowym Sączu z 16.10.2023, II K 1434/22 => 1,6 promila, 3 lata zakazu; wyrok SR w Kaliszu z 15.09.2023, II K 53/23 => 1,9 promila, 3 lata zakazu.)

Byłeś wcześniej karany? Masz na koncie jakieś wykroczenia w ruchu drogowym?
 
Miałem chyba z dwa wykroczenia o 15 km/h. Nigdy się z nimi nie kłóciłem, bo po co. Więc sam nie wiem co robić.
3 letni zakaz podzielony na dwa z alkomatem w aucie by mi naprawę pomógł.
 
Musisz zdecydować, czy zgadzasz się na zaproponowaną karę. Jeśli nie, to złożyć oświadczenie o cofnięciu zgody na poddanie się karze. Wtedy odbędzie się rozprawa na zasadach ogólnych.

Praktyka pokazuje, że w typowej sytuacji (rutynowa kontrola, niekaralność) zazwyczaj sądy orzekają ten minimalny zakaz 3 lata plus kara finansowa. Ale teoretycznie możliwe są też np. ograniczenie wolności lub pozbawienie wolności w zawieszeniu...
 
Ostatnia edycja:
Trochę mnie nie było, sprawa trafia do sądu w mojej miejscowości. Orzeczono nie 5, a 4 lata, więc z alkostarterem będzie to 2 lata bez prawka.
Zasądzono 6 k na fundusz pokrzywdzonym i 30 godzin prac społecznych przez 8 miesięcy, na te ostatnie raczej nie dam rady się zgodzić, jak to zamienić na grzywnę ?
Nie, żebym się migał ale pracuję w różnych godzinach więc z odrobieniem tego będzie problem. :/
 
korzystałeś ostatecznie z pomocy adwokata? i jaki mandat dostałeś ? napisałeś tylko o funduszu ? to widzę że w moim przypadku obeszło się baaaaaardzo łagodnie....
 
U mnie pojechali po całości, 6k fundusz,prace społeczne zamieniłem na potrącenie z wynagrodzenia (zabierają 15%) już nie mam siły na to.
We wrześniu będzie to już 4 taka "rata" za głupotę, możliwe jest umorzenie jej części ? Bo te 15% które mi zabierają są mi teraz bardzo potrzebne (żona w ciąży). I naprawdę muszę liczyć wydatki co do złotówki, by jakoś związać koniec z kolei mcem.
 
Można, o ile odbyłeś połowę kary ograniczenia wolności. Piszesz do sądu pismo i tyle. art. 83 kk.
 
W tym miesiącu "wchodzi" 5 "rata", więc chyba napiszę. Jest na to jakisy gotowiec/ wzór wniosku ?
 
Jeżeli dostałeś 10 miesięcy to możesz napisać. Wzory są w internecie. Napisz krótkie i treściwe uzasadnienie, sędziowie nie lubią czytać elaboratów.
 
Dostałem 8, zatem spróbuję. Dzięki za pomoc.
Jakieś dokumenty do wniosku dołączyć ? Typu umowy pożyczek, czy coś ?
 
Tak. Wszystko znajdziesz we wzorze wniosku.
PS. Daj znać jak się skończyło.
 
18 października złożyłem stosowne pismo, opłaciłem i na razie cisza. Ile czasu sąd ma na rozpatrzenie mojego wniosku ?
 
Powrót
Góra