Sprawca kolizji chciał się dogadać, a teraz odmawia rozwiązania sprawy

  • Autor wątku Autor wątku MrNeo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

MrNeo

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2014
Odpowiedzi
25
Kilka dni temu brałem udział w kolizji spowodowanej przez innego kierowcę. Znamy się z widzenia więc ustaliliśmy, że nie będziemy wzywać policji tylko podjedziemy do mnie do domu i spiszemy oświadczenie dla ubezpieczyciela, w którym opiszemy całą sytuację, a on przyzna się do winy. W trakcie spisywania oświadczenia sprawca stwierdził, że musi pilnie pojechać po żonę, bo własnie wyszła z pracy i musiałaby stać na mrozie, ale wróci z nią i skończymy sprawę. Do czasu jego wyjścia udało mi się spisać z dowodu jego imię, nazwisko i adres zamieszkania. Sprawca po godzinie wrócił z żoną innym samochodem i stwierdził, ze żadnego oświadczenia nie podpisze, nie weźmie na siebie winy i dla niego temat jest zakończony. I tutaj moje pytanie - czy mogę teraz zgłosić tę sprawę na policji dysponując imieniem, nazwiskiem i adresem tego człowieka? Czy zgłaszając to na policji muszę podać numer rejestracyjny jego samochodu? Niestety nie dysponuje tym numerem bo nie byłem przygotowany, że wywinie mi taką akcję.

W miejscu gdzie doszło do kolizji znajduje się monitoring miejski więc zakładam, że policja jest w stanie potwierdzić w ten sposób moją wersję wydarzeń. Chciałbym się tylko upewnić czy w praktyce takie rzeczy robi, czy to po prostu zbyt mały kaliber sprawy żeby chciało im się zabezpieczać i sprawdzać nagranie.
 
Ostatnia edycja:
Zgłaszaj jak najbardziej. Policja sobie poradzi z ustaleniem nr rejestracyjnego. Radziłbym się też pospieszyć bo być może niezbędne będzie nagarnie z monitoringu miejskiego, a nie wiadomo jak długo przechowują nagrania.
Ja bym nie odpuścił z samego tylko względu żeby takiemu cwaniaczkowi się nie upiekło.
 
Powrót
Góra