Odpowiadają, a przynajmniej ja odpowiadam ma podstawie własnych doświadczeń i praktycznej znajomości środowiska nauczycielskiego. A jeśli piszę o starej szkole nauczycielskiej to też dlatego, że praktykę znam, a kibolem nie jestem. Młodzi nauczyciele, którzy dopiero niedawno weszli do zawodu są znacznie bardziej zależni od opinii innych, jeśli są asertywni i stawiają na swoim to zazwyczaj w następnym roku umowa z nimi nie jest przedłużana lub "brakuje godzin" i tracą pracę. Z kolei starzy nauczyciele będący przed emeryturą są najczęściej nauczycielami dyplomowanymi, których zwolnić nie jest tak łatwo, mają spory autorytet i co jest też ważne uczyli się zawodu i go wykonywali w innych warunkach i nawyki im zostały, szczególnie te dotyczące utrzymywania dyscypliny w szkole. Ale takich już mało niestety zostało.
Zdarza się, że młoda nauczycielka nazwana "k...wą" przez ucznia boi się wyciągać konsekwencje oficjalnie wobec ucznia by dyrektor nie uznał, że sobie nie radzi i jej nie zwolnił (bo i takie sytuacje widziałem). I co gorsza bywa, że słusznie się obawia.