Sprawdzian na początku roku z działu z zeszłego roku.

  • Autor wątku Autor wątku tancerz77
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tancerz77

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2011
Odpowiedzi
3
Witam. Jestem uczniem liceum. Nauczyciel(matematyki) przerobił z moją klasą dział w zeszłym roku ale z powodu kończącego się roku szkolnego nie zdążył zrobić z tego pracy klasowej i poinformował nas, że na pierwszej lekcji w przyszłym roku szk. zrobi nam pracę klasową z tego działu.

I. Czy nauczyciel tak może? W czasie wakacji większość się zapomni:rolleyes:
 
To jeszcze masz czas na przypomnienie sobie :)
 
tancerz77 grzecznej proszę.
Nauczyciel napewno powtórzy z wami ten program przed zrobieniem sprawdzianu.
A czy wolno czy nie wolno to juz w regulaminie , statusie szkoły trzeba sprawdzić.
 
Naprawdę wątpię, by zrobił sprawdzian na pierwszej lekcji po wakacjach. Raczej tylko straszy. Jeśli zrobi, to zapewne jest to nauczyciel z tak zwanej "starej szkoły", twardziel który jeszcze jakimś cudem się uchował, a na takiego nie ma mocnych. Jeśli tak, to nic mu nie zrobisz, tylko będziesz miał kłopoty, a nauczyciel matematyki może się uprzeć, że nauczy cię tego przedmiotu choćbyś bardzo nie chciał :)
Więc naprawdę zalecam naukę do tego sprawdzianu, odrobina wiedzy naprawdę nie zaszkodzi.
A w praktyce trochę się orientuję, bo sam wykonywałem kiedyś ten szlachetny zawód ( i nawet ten sam przedmiot) dopóki nie stwierdziłem, że obecna szkoła z jej problemami to nie na moje nerwy.
 
kiedy moja córka przygotowywała się do matury, okazało się, że pamiętam z matematyki prawie wszystko, a ileż to lat minęło! wakacje to mgnienie chwili...
 
tancerz77 napisał:
I. Czy nauczyciel tak może?
Może Cię nawet wyrzucić na zbity pysk ze szkoły opłacanej z naszych podatków. Nie pasuje Ci ? To sie wypisz. Do np: posadzkartwa wykształcenie licealne i matura są zbędne a kasa niezła.
 
Jakby zamiast siedzieć całe wakacje przy komputerze, czy samookaleczać się na plaży założyciel tematu powtórzył trochę materiału nie miałby teraz takich problemów. Szkoła jest od nauki, a uczniowie teraz wymagają za dużo praw, są rozpieszczeni i rosną potem nieroby, które państwo musi utrzymywać.
 
ale ciekawe wypowiedzi ," nauczyciel który straszy to starej szkoły " , jak Ci nie pasuje to się wypisz , " może Cie wywalić na zbity pysk - co to kibole odpowiadaja na pytanie ?
 
Kibole, nie kibole, ale teraz dzieciaczki w szkołach mają za łatwo, są rozpieszczane i tylko się na nie chucha.
 
Odpowiadają, a przynajmniej ja odpowiadam ma podstawie własnych doświadczeń i praktycznej znajomości środowiska nauczycielskiego. A jeśli piszę o starej szkole nauczycielskiej to też dlatego, że praktykę znam, a kibolem nie jestem. Młodzi nauczyciele, którzy dopiero niedawno weszli do zawodu są znacznie bardziej zależni od opinii innych, jeśli są asertywni i stawiają na swoim to zazwyczaj w następnym roku umowa z nimi nie jest przedłużana lub "brakuje godzin" i tracą pracę. Z kolei starzy nauczyciele będący przed emeryturą są najczęściej nauczycielami dyplomowanymi, których zwolnić nie jest tak łatwo, mają spory autorytet i co jest też ważne uczyli się zawodu i go wykonywali w innych warunkach i nawyki im zostały, szczególnie te dotyczące utrzymywania dyscypliny w szkole. Ale takich już mało niestety zostało.
Zdarza się, że młoda nauczycielka nazwana "k...wą" przez ucznia boi się wyciągać konsekwencje oficjalnie wobec ucznia by dyrektor nie uznał, że sobie nie radzi i jej nie zwolnił (bo i takie sytuacje widziałem). I co gorsza bywa, że słusznie się obawia.
 
Porzadkowa- pomyliłaś temat? Nie jestem jakimś kibolem w kapturze czy jak to ujęłaś "nierobem", który wcale się nie uczy. Nie wiesz kim jestem, nie wiesz do jakiej szkoły chodzę

Wracając do tematu:
Dobrze jest znać swoje prawa, gdyż nauczyciel często nadużywa swoich. Pozdrawiam i zamykam temat.
 
Powrót
Góra