A
aleksander2
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2014
- Odpowiedzi
- 2
Witam,
Moja nauczycielka języka angielskiego ma dość dziwny system nauczania. Co jakiś czas robi kartkówki ze słówek, na których jednorazowo znajduje się około 100 wyrażeń. Na następnej lekcji rozdaje kartkówki chętnym uczniom do sprawdzania do domu. Z tego co wiem, to testy niejednokrotnie są poprawiane poza szkołą w oparciu o książkę. Wyniki z tych sprawdzianów są nadzwyczajnie dobre, a co więcej wpisywane w szkolny dziennik. W ciągu semestru wystawianych w ten sposób jest około 12-15 ocen (czyli więcej niż 3/4 wszystnich!). Moje pytanie brzmi: czy takie postępowanie nauczyciela jest zgodne z prawem?
Moja nauczycielka języka angielskiego ma dość dziwny system nauczania. Co jakiś czas robi kartkówki ze słówek, na których jednorazowo znajduje się około 100 wyrażeń. Na następnej lekcji rozdaje kartkówki chętnym uczniom do sprawdzania do domu. Z tego co wiem, to testy niejednokrotnie są poprawiane poza szkołą w oparciu o książkę. Wyniki z tych sprawdzianów są nadzwyczajnie dobre, a co więcej wpisywane w szkolny dziennik. W ciągu semestru wystawianych w ten sposób jest około 12-15 ocen (czyli więcej niż 3/4 wszystnich!). Moje pytanie brzmi: czy takie postępowanie nauczyciela jest zgodne z prawem?