sprawiedliwość przed WSA - lekcja kolejna

  • Autor wątku Autor wątku Sachalin
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Uczę się od najlepszych. Nie bójmy się tych słów i nazywajmy rzecz po imieniu :-)
 
kumak napisał:
Jak juz Pan wygra ten proces przed WSA czy NSA to sie okaze, ze nie mozna wyroku wyegzekwowac bo to zalezy od "kultury urzednika"
Moja sprawa jest nieco inna a mi nie jest wszystko jedno.

Niemniej wczoraj, w sprawie II OSK 1900/14 NSA podzielił przytoczoną w skardze kasacyjnej argumentację i wytknięte błędy poczynione przez WSA + zwrot 490zł kosztów postępowania. Niestety, uznał, że bezczynność SKO nie miała charakteru rażącego.

Choć daleki jestem od stwierdzenia: idzie ku lepszemu, to i tak nie jest źle, panie voyteg :-)
 
voyteg napisał:
niby skąd rolą sądu jest badanie czy to decyzja koncząca postępowanie?
Jest już opublikowane uzasadnienie.

Tak oto NSA odniósł się do zarzutu wyjścia poza granice skargi:

II OSK 1900/14 - Wyrok NSA z 2015-01-08

Odnośnie do zarzutu naruszenia przez Sąd I instancji naruszenia art. 134 § 1 i § 2 P.p.s.a. poprzez wyjście przez Sąd poza granice skargi i poza granice sprawy administracyjnej stwierdzić należy, że jest on niezasadny. Wojewódzki Sąd Administracyjny rzeczywiście podał niezrozumiały powód merytorycznego rozpatrywania skargi na bezczynność wskazując, że czyni to w celu dokonania oceny, czy decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego była decyzją kończącą postępowanie w sprawie. Stwierdzenie Sądu, że decyzja ta jest decyzją kończącą postępowanie nie może być jednak uznane za wyjście poza granice skargi i poza granice sprawy. Decyzja Kolegium jest bowiem decyzją kończącą postępowanie niezależnie od tego, czy zostanie to stwierdzone przez sąd administracyjny, czy też nie. Jest to obiektywna właściwość tej decyzji. Zaznaczyć jedynie należy, że decyzja Kolegium jest decyzją kończąca postępowanie odwoławcze przed tym organem, a nie jak to stwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny decyzją kończącą postępowanie przed organem pierwszej instancji. Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło bowiem decyzję organu I instancji i organ ten będzie zobowiązany kontynuować postępowanie w sprawie ustalenia warunków zabudowy i ponownie rozpatrzyć wniosek o ustalenie tych warunków złożony przez skarżącego kasacyjnie.

Ale dlaczego skarżone rozważanie WSA nie jest wyjściem poza granice sprawy, to ja nadal nie rozumiem.
 
Ostatnia edycja:
Sachalin napisał:

gratuluje konsekwencji :)

swoja drogą wywód NSA ciekawy, bo w takim razie, jeśli WSA napisze w uzasadnieniu "ładną mamy pogodę" to tylko stwierdza stan faktyczny i to nie ma znaczenia

ponadto dopiero 11 miesięcy po sprawie w WSA temat w NSA...

a poza tym można odnieść wrażenie, że NSA chyba nieuważnie przeczytał orzeczenie WSA

NSA stwierdził

Zasadnie, zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I instancji uznał, że doszło do bezczynności Samorządowego Kolegium Odwoławczego w rozpatrzeniu ww. odwołania.

Tymczasem w wyroku WSA

Gdyby tak było, to w omawianej sprawie należałoby uznać, że organ pozostawał w bezczynności. Sprawa nie została bowiem załatwiona w terminach przewidzianych przepisami kpa, zaś organ nie zawiadomił stron w trybie art. 36 kpa o niezałatwieniu sprawy w terminie.

Czyli WSA tak nie uznał, tylko "gdybał" :)
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra