Sprzeciw do nakazu zapłaty w post. upominawczym

  • Autor wątku Autor wątku GuaT
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

GuaT

Użytkownik
Dołączył
03.2015
Odpowiedzi
137
Dzień dobry,

chciałbym zapytać, czy dłużnik, który wniesie sprzeciw, a jego argumenty na obronę są dość słabe, powinien się liczyć z większymi kosztami, które na niego prawdopodobnie spadną niż gdyby sprzeciwu nie złożył? Jakiego rzędu mogą to być koszty? Czy dłużnik powinien obawiać się korzystania z instytucji sprzeciwu z tego (finansowego) względu?
 
ale nie musi :)
W razie prawidłowego wniesienia sprzeciwu nakaz zapłaty traci moc w całości, a sąd doręcza sprzeciw powodowi i wyznacza rozprawę. Nie ma tu żadnych dodatkowych kosztów. Koszty sąd już ustalił w nakazie zapłaty. Wniesienie sprzeciwu nie wiąże się z żadnymi opłatami.
Per saldo koszta postępowania będą niemalże identyczne jak te wskazane w nakazie zapłaty.
 
GuaT napisał:
jego argumenty na obronę są dość słabe
To znaczy ?
Allerhand01 napisał:
Wniesienie sprzeciwu nie wiąże się z żadnymi opłatami
Samo wniesienie nie , lecz wszystko się okaże co to za argumenty.
Jeśli okaże się że będą potrzebne opinie specjalistów , to koszty mogą wzrosnąć.
 
Allerhand01 napisał:
Nie ma tu żadnych dodatkowych kosztów. Koszty sąd już ustalił w nakazie zapłaty.
To nie jest prawda. Koszty procesu wzrastają w przypadku rozpoznania sprawy w trybie zwykłym. Dotyczy to opłaty od pozwu oraz kosztów zastępstwa przez profesjonalnego pełnomocnika.
 
ilaw napisał:
To nie jest prawda. Koszty procesu wzrastają w przypadku rozpoznania sprawy w trybie zwykłym. Dotyczy to opłaty od pozwu oraz kosztów zastępstwa przez profesjonalnego pełnomocnika.
W nakazie są już uwzględnione te koszty, w szczególności zastępstwo procesowe.

Jeśli chodzi o argumenty dłużnika to przede wszystkim dłużnik nie zaprzecza, że dług istnieje, lecz nie jest w stanie ocenić, czy kapitał został poprawnie określony, a odsetki słusznie naliczone oraz twierdzi, że:
  • wszelka korespondencja od wierzyciela, jak również sam nakaz zapłaty z sądu trafiały na adres jego dawnego zamieszkania, a nie na adres, który jest wskazany jako adres do doręczeń w umowie pożyczki, w związku z czym kontrola spłat długu, harmonogramu była znacznie utrudniona,
  • sytuacja finansowa dłużnika zmieniła się diametralnie już po zaciągnięciu długu - dłużnikowi zmarła matka, która bardzo dobrze zarabiała i ponosiła (większą) część spłat a ponadto dłużnik stracił pracę i do tej pory nie znalazł stałego zatrudnienia (brak stabilizacji w zatrudnieniu),
  • wierzyciel jako jedyny pożyczkodawca wówczas przyznał mu taki kredyt (mimo niskiej zdolności kredytowej) i - ponieważ był to limit na koncie - mimo braku spłat pierwszych pożyczek, przyznawał mu kolejne - dłużnik więc brał po trochę (500 zł, 1000 zł, 5000 zł), gdyż był w trudnej sytuacji i potrzebował szybkiej gotówki. Wierzyciel nie proponował żadnych zabezpieczeń pożyczki na wypadek takich sytuacji jak śmierć utrzymującego pożyczkobiorcę rodzica, czy utrata pracy przez pożyczkobiorcę,
  • wierzyciel nie umożliwił dłużnikowi jakichkolwiek negocjacji co do spłaty zadłużenia - wszelkie próby telefonicznego porozumienia, wypracowania rat, które dłużnik byłby w stanie spłacać, były przez wierzyciela odrzucane. Dłużnik spłacał więc tyle ile mógł bez żadnego porozumienia.

Pozwany dłużnik zgłosił w sprzeciwie gotowość do zawarcia ugody pozasądowej z wierzycielem. Na wypadek, gdyby wierzyciel nie był skłonny do takiego rozwiązania dłużnik wniósł o postępowanie ugodowe. Dłużnik zaznaczył, że obecnie jest niewypłacalny i nie stać go na pokrycie długu ani kosztów sądowych.
 
Ostatnia edycja:
GuaT napisał:
Napisał/a ilaw
To nie jest prawda. Koszty procesu wzrastają w przypadku rozpoznania sprawy w trybie zwykłym. Dotyczy to opłaty od pozwu oraz kosztów zastępstwa przez profesjonalnego pełnomocnika.
W nakazie są już uwzględnione te koszty, w szczególności zastępstwo procesowe.

Wiem, że są. Ale się zmienią - wzrosną.
 
Powrót
Góra