Sprzeciw od wyroku złożony po terminie

  • Autor wątku Autor wątku tuszeseb
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tuszeseb

Użytkownik
Dołączył
09.2010
Odpowiedzi
60
Witam ponownie !
sprawa dotyczy nakazu zapłaty dla Raport SA ze stycznia 2011r. więc brak możliwości wniesienia sprzeciwu, ale moje pytanie dotyczy następującej sytuacji, czy po terminie do wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty można by zarzucić sądowi wydanie nakazu zapłaty powołując się na
Art.*499.*kpc Nakaz zapłaty nie może być wydany, jeżeli według treści pozwu:
1) roszczenie jest oczywiście bezzasadne;
2) przytoczone okoliczności budzą wątpliwość;
Gdzie w piśmiennictwie i orzecznictwie pisze się, że:

Pojęcia roszczenia oczywiście bezzasadnego, poza art. 499, występowało również w uchylonym art. 116 § 2 k.p.c., który przewidywał, że sąd odmówi stronie zwolnienia od kosztów sądowych w razie oczywistej bezzasadności powództwa. Należy przyjąć, że ugruntowane w orzecznictwie, na tle tego przepisu, pojęcie oczywistej bezzasadności powództwa jest aktualne także przy stosowaniu art. 499 pkt 1.
Sąd Najwyższy w kilku orzeczeniach podkreślił między innymi, że powództwo może być uznane za oczywiście bezzasadne, gdy dla każdego prawnika po przeanalizowaniu samej treści pozwu jest widoczne, że żądanie pozwu jest niewątpliwie sprzeczne z zasadniczymi i niebudzącymi wątpliwości przy ich wykładni przepisami prawa materialnego lub procesowego i z tego względu nie może być uwzględnione (por. postanowienia SN: z dnia 18 stycznia 1966 r., I CZ 124/65, Lex nr 5925, z dnia 13 sierpnia 1970 r., II CZ 104/70, Lex nr 6774, 1 stycznia 1971 r., I CZ 7/71, Lex nr 6849, z dnia 15 kwietnia 1971 r., I CZ 50/71, OSP 1971, nr 12, poz. 230, z dnia 8 października 1984 r., II CZ 112/84, Lex nr 8631).


a moja sytuacja dotyczy długu który był wymagalny w 2003 roku więc na wet przy przyjęciu 3 letniego okresu przedawnienia na podstawie przepisów prawa telekomunikacyjnego i przepisów prawa cywilnego roszczenie przedawniło się w 2006 roku. Wydaje mi się bo nie mam pewności, że Raport wykupił dług w 2007 bo od tego roku wysyła do mnie monity.
Pewność jest jedna, że zadłużenie przedawniło się w 2006 a pozew został złożony końcem 2010r. a nakaz wydany w styczniu 2011r.

Proszę o przeanalizowanie i doradzenie mi czy dobrze myślę i czy mogę się tym ratowac??????
 
Czy jest tak, że w tym przypadku ze Sąd powinien odmówić wydania nakazu zapłaty ??????
 
Nie. Ale i tak wydał, więc nic tutaj nie zdziałasz.

A co byś chciał?
 
rewt napisał:
Nie. Ale i tak wydał, więc nic tutaj nie zdziałasz.

A co byś chciał?

no to w tym momencie pozostaje mi złożyć wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu, złożyć sprzeciw i zażalenie na klauzulę wykonalności, w uzasadnieniu powołam się na swoją niepełnosprawność i pogorszenie stanu zdrowia na tyle że uniemożliwiło mi to dochodzenia swych praw w ustawowym terminie - chociaż chyba mam nikłe szanse, bo nie wiem kto odebrał z poczty ten nakaz, ( osobiście w swych papierach nie mam tego nakazu w związku z tym wystąpiłem do raportu z prosbą o przesłanie go i przesłali mi kreso nakazu zapłaty, gdzie jest adnotacja że doręczono prawidłowo w dniu 25 stycznia 2001r.) i to jest największy problem Bo rzeczywiście jestem niepełnosprawny i cały czas podlegam leczeniu, biorę leki ale nie wiem, czy to ja odbierałem i zgubiłem nakaz, czy odebrała moja mam, czy babcia, czy jeszcze ktoś inny i zapomniał mi oddać.

Poradź prosze co mam zrobić jak napisać by mi sie udało. Nie mam kasy na spłate bo utrzymuje się z zasiłku MOPS
 
Ja wysłałem post TUSZESEB
 
Wystarczy zadzwonić do sądu i zapytać się, kto odebrał ten nakaz.

Przywrócenie terminu z uwagi na to, że źle się czujesz, jest na 99% nierealne.
No chyba, że w tym czasie byłeś w szpitalu w związku z nagłym pogorszeniem stanu zdrowia. Argumentacja, że mama chyba nie oddała jest również wątpliwa. Bowiem musisz w takiej sytuacji obalić domniemanie, że nakaz został Ci przekazany. Jeśli mama nie ma stwierdzonych zaburzeń pamięci, to raczej to też nie przejdzie. Oczywiście możesz próbować.
 
jak można skutecznie obalić skuteczne doręczenie, podczas gdy ja osobiście nie odebrałem, bo już wiem, że odebrał ten nakaz mój dziadek, który miał 83 lata i w lipcu ub roku zmarł na raka. Na jakie przepisy mam się powołać by skutecznie obalić.
 
W takiej konfiguracji nie ma szans. Oczywiście można próbować złożyć oświadczenia innych członków rodziny, czy powołać się na stan zdrowia dziadka, jeśli rzeczywiście był chory i miał "zaniki pamięci". Jednak nie sądzę, aby to poskutkowało.

Kto odbiera z sądu pismo i je chowa??

Przy okazji, to zapewne nie wiedziałeś, że należy się odwołać, a teraz kombinujesz, pamiętaj że sąd ostatecznie może skazać Ciebie i innych za składanie fałszywych zeznań.
 
Nikt nie zamierza składać fałszywych zeznań ja naprawde tego wyroku nie widziałem, być może stało się tak jak piszę mój dziadek miał raka głowy i być może faktycznie zapomniał mi oddać. W kazdym razie ja już tego nie dojde bo nie ma go wśród nas. Dodatkowo naprawde jestem chory - niepełnosprawny mam uszkodzony rdzeń kręgowy i nie mam jednego kręgu szyjnego - to wszystko prawda.
 
tuszeseb napisał:
Dodatkowo naprawde jestem chory - niepełnosprawny mam uszkodzony rdzeń kręgowy i nie mam jednego kręgu szyjnego - to wszystko prawda.

Ale to nie ma żadnego znaczenia w tej sprawie. Jeśli masz więcej takich domowników, złóż na poczcie oświadczenie, że NIE ZGADZASZ się na wydawanie korespondencji nikomu z domowników.
 
Powrót
Góra