Sprzeciw/sąd rejonowy

  • Autor wątku Autor wątku oliemi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
oliemi

oliemi

Stały bywalec
Dołączył
12.2013
Odpowiedzi
1 779
Częściowo pisałam o swojej sprawie na forum "windykacja" ale założę osobny, żeby łatwiej było mi znaleźć potrzebne informacje.

Dziś odbyła sie sprawa, oczywiście byłam tylko ja ponieważ powód (bank) zastrzegł sobie by sprawa odbyła sie również bez jego obecności.

Została odroczona, sąd nakazał bankowi dostarczenie umowy, która ma udowodnić istnienie roszczenia.

Ale napiszę najważniejsze informacje od początku.

Został wydany nakaz zapłaty w e-sądzie. Złożyłam sprzeciw, sprawa została skierowana do sądu rejonowego. Chodzi o jakiś dług (mogę sie tylko domyślać o co chodzi)

W sprzeciwie napisałam ze powód nie udowodnił istnienia roszczenia.

Na sprawie dziś otrzymałam pisemną odpowiedź na sprzeciw.
Wklejam i mam nadzieję, że ktoś mi wyjaśni o co chodzi.
Sprawa w sumie trwa bardzo długo, dwukrotnie zwracałam uwagę na brak dowodu w postaci umowy na którą się powołują a oni nie wiedzieć czemu uparcie jej nadal nie przedstawiają.

Pokazałam w sądzie wszystkie dokumenty jakie posiadam z tego banku (umowy) nie zgadza sie data i w ogóle nie mam pojęcia o co im chodzi.

Ale załóżmy, że chodzi o kartę kredytową wziętą w czerwcu 2008 roku.
Kiedy to mogło się przedawnić ?

Bank pisze, że wysłał do mnie wypowiedzenie umowy w 2013 roku.
Nie za późno ? (pomijam juz to ze nic takiego nie otrzymałam )

I jeszcze jedno pytanie.

Czy karta kredytowa może być kredytem gotówkowym ?

Nawet sędzia był zdziwiony i nie załapał o co bankowi chodzi.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Jest orzeczenie dotyczące tego problemu, a które pojawiało się na forum dziesiątki razy.

Data wypowiedzenia to dwa niezapłacone salda plus termin wypowiedzenia z umowy.

W pozostałym zakresie jest to bełkot i nadal:

1. bank nie wykazał należności musi być umowa i co najmniej salda zadłużenia;
2. sposób liczenia odsetek za jaki okres od jakich kwot, według jakich stóp procentowych;
3. data wypowiedzenia nie jest najważniejsza, ważniejsza jest data zaprzestania spłat, wg tego co wyżej napisałem.
 
Zaprzestanie wpłat nastąpiło w 2008 roku no max 2009 początek. O ile oczywiście chodzi o kartę kredytową.
 
Jeśli więc bank nie przedstawi harmonogramu spłat, a przede wszystkim umowy, sąd powinien oddalić pozew, jako nieudowodniony.

Jeśli przedstawi i będzie wynikało to, co piszesz, to roszczenie zgodnie z treścią uchwały SNu przedawniło się w 2011 roku.
 
Ślicznie dziękuję :) a czy byłbyś tak uprzejmy i napisał gdzie mogę te uchwałę znaleźć ? Chciałabym sie przygotować na sprawę.
 
oliemi napisał:
Chciałabym sie przygotować na sprawę.
Do Ciebie należy jedynie podniesienie zarzutu przedawnienia. Nie jest Twoim zmartwieniem z jakich przepisów (ew. orzecznictwa) ono wynika. Sąd zna prawo.
 
Czyli mimo tego co piszą że wypowiedzieli umowę w 2013 roku i dług się nie przedawnił, to mam się upierać ze tak ?
Pytam bo gdyby mnie zapytali na jakiej podstawie tak sądzę...chociaż raczej nie bo Sąd będzie wiedział.
 
Dziś sprawa się zakończyła. Na żądanie sądu przedstawienia umowy, bank przysłał pismo z wycofaniem powództwa.:)))
 
No i znów koło się kręci.
23.10 powód wniósł ponownie pozew do e-sądu, 27.10 został wydany nakaz, na który teraz czekam.
Nawet gdyby powód odnalazł umowę(nie miał jej 2 dni przed wniesieniem pozwu do e-sądu) to i tak dług jest przedawniony. Chyba że jest coś, o czym nie wiem i np. czynność przed sądem rejonowym bieg przedawnienia przerwała.
Podpowiecie coś?

Znalazłam taka wypowiedź prawnika:

"Wniesienie cofniętego pozwu"

Co do zasady nie ma przeszkód, by po cofnięciu pozwu w danej sprawie, wnieść go ponownie opierając nawet na tych samych podstawach. Cofnięcie pozwu powoduje umorzenie postępowania i sprawia, że dana sprawa nie uzyskuje charakteru sprawy osądzonej (co skutkowałoby odrzuceniem pozwu). W określonej sytuacji mogą jednak pojawić się dwie przeszkody. Pierwsza z nich wiąże się z tym, iż cofnięty pozew nie wywołuje skutków nie tylko procesowych, ale i materialnych. Materialnym skutkiem wniesienia pozwu jest między innymi przerwanie biegu przedawnienia. Jeżeli pozew został cofnięty, to uważa się, iż bieg przedawnienia nie został poprzednim razem przerwany. Jeżeli więc roszczenie już się przedawniło, to można wnieść pozew, ale pozwany zgłosi zarzut przedawnienia.

Istnienie drugiej przeszkody zależy od tego, na jakim etapie procesu został cofnięty pozew i czy powód wyraził zgodę. Jeżeli pozew został cofnięty przed pierwszą rozprawą, to można go wnieść ponownie. Jeżeli jednak nastąpiło to później, to należy zwrócić uwagę na to, czy czasami w braku zgody pozwanego na cofnięcie pozwu, powód nie zrzekł się roszczenia. Jeżeli tak się stało, nie ma już podstaw do wytoczenia sprawy.


Powód nie wycofał sie przed pierwszą sprawą a po drugiej.
 
Ostatnia edycja:
Teraz już nie zgadzaj się na cofnięcie pozwu i uzasadnij to tym, że Cię "nękają" tymi pozwami.
 
Rafale,
Warto chyba też wnieść o obciążenie kosztami powoda? I wykazać własne koszty, jesli są? (choćby koszty wysyłania poleconych listów).
 
No właśnie kosztów nie ponosiłam. W sądzie 21.10 pytano mnie, czy wyrażam zgodę na cofnięcie pozwu, wyraziłam bo co miałam innego mówić. Nie spodziewałam się, że dwa dni później wystąpią do e-sądu.
Czy spokojnie mogę czekać na nakaz i pisać sprzeciw. Wystarczy tylko że przedawniony czy cos powinnam wspomnieć jeszcze ?
 
Dobra, odebrałam dziś pozew.

O dziwo jest inny nr. umowy. niż w poprzednim pozwie.

Teraz jeśli chodzi o dokumenty które posiadam:
Umowa rachunku oszczędnościowo rozliczeniowego- brak nr. umowy

Ale już w "Aneks do umowy rachunku oszczędnościowo- rozliczeniowego o numerze ..... (tutaj jest nr. który piszą w pozwie dzisiejszym) i jest to aneks o uruchomienie limitu dopuszczalnego salda debetowego do kwoty..." (z 3 lipca 2008 roku)


I teraz pozew:

Wnoszę o zasądzenie na rzecz powoda solidarnie od pozwanych nastepujących kwot:
kwoty .... termin wymagalności roszczenia 30.04.2013 ;)
kwoty .... termin wymagalności roszczenia 30.04.2013 ;) itd

Powodowi przysługuje wobec pozwanych wymagalna wierzytelność pieniężna wynikająca z zawartej na piśmie w dniu 12.06.2008 roku
( w tym dniu była podpisana umowa o prowadzenie rachunku OR) umowy nr.....rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego w kwocie.....
Na kwotę .....składa się
1)kwota ....z tytułu niespłaconej należności głównej (data wymagalności roszczenia 30.04.2013)
2) kwota ....z tytułu odsetek umownych liczonych od kwoty należności głównej, co do której dłużnik nie opóźnił się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego ( data wymagalności 30.04.2013)

Istnienie wyżej wskazanej wierzytelności powoda wobec pozwanych, jej wysokość oraz terminy płatności wynikają wprost wyciągu z ksiąg bankowych z dnia 21.10.2014.



I teraz, muszę napisać sprzeciw, czy wystarczy, że napiszę że dług jest przedawniony ?
 
Ostatnia edycja:
Pierwszy zarzut, to zarzut przedawnienia roszczenia.
Drugi to ew. zarzut związany z kwestionowaniem sposobu obliczenia należności (za jaki okres od jakich kwot naliczono odsetki).
Trzeci zarzut to kwestia wymagalności. Według Ciebie roszczenie stało się wyamgalne wcześniej, bo...
 
No i właśnie tutaj nie wiem co pisać...

Od podpisania umowy minęło 6 lat.
Po najwyżej roku, nie były już wykonywane żadne czynności w banku.Nie korzystałam z tego konta.
Pojęcia nie mam po takim czasie, kiedy z mojej strony nastąpiła jakakolwiek wpłata/spłata.Ale na pewno nie później niż w 2009 roku. Czyli nawet gdyby liczyć 2010 rok to i tak jest przedawnione.
Wydaje mi się, że nie mogą brać pod uwagę daty rozwiązania z nami umowy(ponoć nastąpiła w 2013 rok) Oni od tego momentu liczą okres przedawnienia, ja najwyżej od 2009-2010 roku czyli od jakiegoś tam ostatniego ruchu na koncie. Chociaż jestem pewna w 99,9%, że w 2010 roku już nic nie było.

Jako dowód roszczenia przedstawiają wyciąg z ksiąg bankowych z dnia 21.10.2014 roku, odpis pełnomocnictwa oraz odpis krs powoda, odpis pełnomocnictwa procesowego, odpis KRS powoda. Mi tego nie dali, być może dlatego, że było przy poprzednim wycofanym pozwie.
 
Wszystko to musisz powiedzieć przed sądem. To bank powinien (jeśli Ty kwestionujesz należność) przedstawić wyliczenia. Wyciąg z ksiąg bankowych jest tylko ich dokumentem o takiej mocy, jak faktura (czyli co tam napiszą samo w sobie nie jest źródłem roszczenia). Bank powinien przedstawić wyciągi z konta i karty i wówczas wszystko będzie można policzyć. Zarówno w zakresie należności, jak i w zakresie wymagalności.

Data zamknięcia rachunku w banku nie jest tożsama z datą wymagalności.
 
Rozumiem, że taki dług przedawnia się po 3 latach. Jeśli załóżmy przedawniłby się w 06.2012 to tylko do tego czasu mogą naliczać odsetki ?
Czy jeśli napiszę zarzut przedawnienia i jednocześnie nie zgodzę się z wysokością odsetek, to czy nie uznam długu ?
 
Po dwóch latach. Widać dalej nie zajrzałaś do stosownego orzeczenia.
Oczywiście, że nie, skoro go kwestionujesz, to jak możesz go uznać?
 
Dziś nastąpiło ogłoszenie wyroku.
Dodam tylko, że dług dotyczył debetu, który zgodnie z aneksem do umowy (którego bank nie raczył przedstawić) miał być spłacony z końcem miesiąca w którym z niego skorzystałam. Czyli jeśli wzięłam go w marcu 2008 roku, powinnam była oddać w kwietniu 2008 roku.
Byłąm w 100% przekonana o wygranej a tu zonk, przegrałam. W głowie mi się nie mieści ten wyrok, debet z 2008 roku, sprawa założona pod koniec 2014 roku... brak słów.
 
Powrót
Góra