B
biedrek
Użytkownik
- Dołączył
- 03.2006
- Odpowiedzi
- 307
Witam. Na początku przepraszam jeśli post jest w niewłaściwej kategorii- i administratora proszę o ewentualne przeniesienie.
Jesienią ubiegłego roku zakupiłem samochód. Był on reklamowany na jednym z portali ogłoszeniowych. Na zdjęciach samochodu widoczna była niemiecka tablica rejestracyjna.
Sprzedający przyjechał do mnie, spisaliśmy umowę sprzedaży oraz przekazał mi dokumenty (mały i duży brief) również z widocznym nr rejestracyjnym tym samym co na zdjęciach. Sprzedający oświadczył że jest pracownikiem jednego z Berlińskich autokomisów- dlatego na umowie sprzedaży mam pieczątkę adresową komisu w Berlinie.
Auta nie przerejestrowywałem, zgodnie ze zniesionym obowiązkiem- w wydziale komunikacji dowiedziałem się że dopóki auto ma ważne badanie techniczne to nie muszę przerejestrowywać, a jeśli chcę przerejestrować to muszę wykonać nowy przegląd w PL. Oczywiście w dniu zakupu zakupiłem ubezpieczenie- również na numery tablic widoczne na samochodzie.
W lutym br wybrałem się z rodziną na ferie do Czech- i w drodze powrotnej na autostradzie w DE zostałem zatrzymany przez Policję. Oświadczyła ona że tablice, które widnieją na samochodzie są sfałszowane (znaczki świadczące o oryginalności są odwrotnie, nieczytelnie). Tablice zostały mi zarekwirowane i wystawione pokwitowania. Sprawdzono też że samochód nie był kradziony- chodzi tylko o problem z tablicami.
Po powrocie do PL zgłosiłem się do wydziału komunikacji i złożyłem wniosek o nowe tablice. Dostałem dowód tymczasowy a jakiś czas później informację że mój dowód stały jest już do odebrania. Nie odebrałem go do tej chwili z powodu problemów związanych z wirusem i dużym ograniczeniem dostępu do urzędów.
Wczoraj otrzymałem pismo z niemieckiego sądu- odbyła się rozprawa, gdzie zostałem oskarżony o podrobienie tablic rejestracyjnych- i nałożono na mnie grzywnę w wysokości 3000 euro. Mam 14 dni na odwołanie się. Proszę o informację co mogę w tej sytuacji zrobić?
Jesienią ubiegłego roku zakupiłem samochód. Był on reklamowany na jednym z portali ogłoszeniowych. Na zdjęciach samochodu widoczna była niemiecka tablica rejestracyjna.
Sprzedający przyjechał do mnie, spisaliśmy umowę sprzedaży oraz przekazał mi dokumenty (mały i duży brief) również z widocznym nr rejestracyjnym tym samym co na zdjęciach. Sprzedający oświadczył że jest pracownikiem jednego z Berlińskich autokomisów- dlatego na umowie sprzedaży mam pieczątkę adresową komisu w Berlinie.
Auta nie przerejestrowywałem, zgodnie ze zniesionym obowiązkiem- w wydziale komunikacji dowiedziałem się że dopóki auto ma ważne badanie techniczne to nie muszę przerejestrowywać, a jeśli chcę przerejestrować to muszę wykonać nowy przegląd w PL. Oczywiście w dniu zakupu zakupiłem ubezpieczenie- również na numery tablic widoczne na samochodzie.
W lutym br wybrałem się z rodziną na ferie do Czech- i w drodze powrotnej na autostradzie w DE zostałem zatrzymany przez Policję. Oświadczyła ona że tablice, które widnieją na samochodzie są sfałszowane (znaczki świadczące o oryginalności są odwrotnie, nieczytelnie). Tablice zostały mi zarekwirowane i wystawione pokwitowania. Sprawdzono też że samochód nie był kradziony- chodzi tylko o problem z tablicami.
Po powrocie do PL zgłosiłem się do wydziału komunikacji i złożyłem wniosek o nowe tablice. Dostałem dowód tymczasowy a jakiś czas później informację że mój dowód stały jest już do odebrania. Nie odebrałem go do tej chwili z powodu problemów związanych z wirusem i dużym ograniczeniem dostępu do urzędów.
Wczoraj otrzymałem pismo z niemieckiego sądu- odbyła się rozprawa, gdzie zostałem oskarżony o podrobienie tablic rejestracyjnych- i nałożono na mnie grzywnę w wysokości 3000 euro. Mam 14 dni na odwołanie się. Proszę o informację co mogę w tej sytuacji zrobić?