*** sprzedaje dług *** i zaczyna się nękanie

  • Autor wątku Autor wątku bartek8241
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bartek8241

Użytkownik
Dołączył
04.2010
Odpowiedzi
47
Jakieś 12 lat temu miałem przygodę z pewnym TU i polisą OC. Wypowiedziałem im umowę, podpisałem OC z drugą, tamci dostali poleconym wypowiedzenie dzień po terminie i po tygodniu telefon że mam nieopłaconą polisę. Wysłałem więc ponowne wypowiedzenie tym razem skutecznie i miałem zapłacić za 7 dni polisy proporcjonalną składkę. Mieli mi wysłać blankiet itd, czego nie zrobili, a po 2 latach ciszy sprzedali całą sumę (ok 500 zł) Presco. Ci bez wzywania złożyli sprawę do E-sądu. Odwołałem się od wyroku - sprawę przekazano do rozpoznania do sądu rejonowego. Presco (widząc pewno że chodzi o kwotę 10 - 15 zł + odsetki) olało temat, nie wznowili sprawy. Minęło od tego czasu 4 kolejne lata i przed świętami dostaję pismo od Kruka że mam do nich się zgłosić i uregulować dług. Straszą mnie wpisem do BIK (co niestety mogą zrobić), choć wyroku nie ma. Moje pytania do Was:

1. Czy wysłać do Kruka poleconym żądanie zaprzestania nękania - czy ma to skutki prawne?
2. Czy Kruk po tym czasie może wznowić sprawę w sądzie?
3. Czy mogę w przypadku drogi sądowej podnieść zarzut przedawnienia?
4. Jak się bronić przed wpisaniem mnie do BIK itd jako dłużnika?
 
1. O jakim nękaniu mowa, jedno pismo ? Żadnego nękania nie ma. Jesteś dłużnikiem i wierzyciel ma prawo upomnieć się o swoje.
2. Tak
3. Tak
4. Tu z pamięci nie odpowiem.
 
Jeśli już Kruk gdzieś wpisze to do bazy typu BIG a nie BIK - BIK to baza kredytobiorców, nie dłużników. Tam są informacje bankowe i finansowe o kredytach, ich spłacaniu lub nie i wpisują tam banki i formy pożyczkowe a nie firmy windykujące przedawnione długi za stare OC. Być może przysłali jakieś szablonowe pismo, mogą co najwyżej wpisać do BIG InfoMonitor. Tu masz opisane jakie informacje zbierają BIK i BIG:
https://www.bik.pl/o-nas
 
Nieco w temacie, nieco pobocznie: a jak się obronić przed wpisem do BIG własnie w takiej sytuacji żonglowania wierzytelnościami? Wszak zawsze (gdy są przesłanki) można podnieść kwestie nieskutecznej cesji wierzytelności/niewłaściwego powiadomienia itp. itd. Czy jest na to sposób/paragraf?
 
Nie istnieje sposób na "obronienie się przed wpisem", wpisać do BIG można bowiem praktycznie każdego - nikt nie sprawdza, czy dług istnieje, nikt nie sprawdza, czy zgłaszający ten dług jest wierzycielem.

Dlatego jeśli chodzi o obronę przed wpisem do BIG to pierwsze pytanie powinno brzmieć - po co? BIG-i z w/w powodów są całkowicie niewiarygodne tak czy siak, szkoda czasu nawet na pisanie pism w takich sprawach.

Natomiast jeśli wpis jest i komuś przeszkadza, to zacząć należy od wezwania wierzyciela do jego usunięcia. Pisemnie, poleconym za potwierdzeniem odbioru. Kopię wraz z wnioskiem o usunięcie przesłać do owego BIG informując, że długu nie ma/jest sporny - zależnie od tego, jaki jest stan faktyczny.

A potem co jeśli nie usuną? To zależy od ich reakcji - dopóki się jej nie zna, to można sobie gdybać.
 
Yhmy. A np. art. 189 kpc nie miałby zastosowania? To nie ku takim właśnie zagwozdkom?
 
Oczywiście, że można. Dlatego między innymi, by mieć twardszą podstawę do wytoczenia powództwa z art. 189 kpc polecałbym najpierw wezwanie pisemne do usunięcia. Choćby i po to, żeby potem druga strona nie argumentowała, że to pomyłka tylko, że przecież wystarczyło im uwagę zwrócić...

Dla samej skuteczności powództwa nie ma to znaczenia, ale po co dawać im narzędzia do przeciągania tematu? Pozostaje też kwestia wyboru drogi - jeśli okaże się, że długu w ogóle nie ma i nigdy nie było, to można rozważyć karną, a tego nie będzie się wiedzieć nie wiedząc, jak zareagują na wezwanie.
 
Powrót
Góra