Sprzedalem osobie prywatnej ktora chce zwrocic towar

  • Autor wątku Autor wątku black6
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

black6

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2016
Odpowiedzi
8
Witam, sprzedalem towar elektorniczny nowy fabrycznie zapakowany jako osoba prywatna przez allegro tez osobie prywatnej, ktora twierdzi ze przedmiot nie dziala prawidlowo i chce go zwrocic i otrzymac zwrot pieniedzy.
Powoluje sie na rekojmie, czy przysluguje mi prawo przyjecia towaru i zwrocenia pieniedzy?
Towar byl nowy sprawny, teraz chce oddac uzywany i niesprawny, to jakby sie uprzec to kazdy moglby pouzywac zepsuc i zadac zwrotu pieniedzy.
Jak ta sprawe rozwiazac?
Czytalem gdzies ze z tytulu rekojmi przysluguje mi obowiazek przyjecia towaru na reklamacje gdzie uzytkownik musi mi go przyslac na wlasny koszt, a ja moge ją uznac jako zasadna lub tez nie i uznac ze w dniu wydania towaru przedmiot wymienionych wad nie posiadal.
 
Nie paruje sie wlasciwie z urzadzeniem do ktorego jest podlaczane uniemozliwiajac jego uzywanie.
Tyle ze towar byl fabrycznie nowy i mialem takie dwa, druga sztuka poszla do innego allegrowicza i jest w pelni z zakupu zadowolony.
 
Ostatnia edycja:
Czyli urządzenie jest sprawne, ale nie pasuje do tego, który ma kupujący. Jeśli dobrze rozumiem i nie zapewniałeś, że będzie działać, nie masz obowiązku przyjmowania zwrotu urządzenia.
 
Allegro dalo mi ostrzezenie i uwaza ze kupujacemu naleza sie prawa z tytuly rekojmi a z tego tytulu moze sie domagac zwrotu pieniedzy za towar.
Kupujacy twierdzi ze towar jest uszkodzony,ale sam go sprawdzalem przed wysylka i byl w pelni sprawny.
Nie zmienia to faktu ze chce mi oddac towar juz uzywany i wedlug niego niesprawny i domaga sie zwrotu pieniedzy, caly czas powoluje sie na rekojmie.
 
Prawo do zwrotu, które kupującemu nie przysługuje, to co innego niż uprawnienia z rękojmi. Kupującemu przysługuje prawo do reklamacji, a nawet do odstąpienia od umowy na podstawie art. 556 i nas. kc.
 
Tak kupujacy twierdzi ze towar ma wade i chce go zwrocic, powoluje sie na prawo odstapienia od umowy na podstawie rekojmi za towar z wadami.
Towar byl nowy sprawdzony przezemnie przed wysylka w pelni sprawny, nie rozumiem dlaczego mialbym teraz przyjac towar uszkodzony i uzywany skoro w momencie wysylki on tych wad nie posiadal. Rownie dobrze ktos specjalnie moze uzywac uszkodzic towar i domagac sie zwrotu pieniedzy a sprzedawca zostaje z niesprawnym urzadzeniem.

Znalazlem na forum taki zapis:
"Kupujący ma prawo reklamować towar, sprzedający nie ma prawa mu tego odmówić.
Kupujący wysyła towar na własny koszt z pisemną reklamacją obejmującą wady oraz żądania.
Sprzedający ma obowiązek przyjąć przesyłkę oraz rozpatrzyć reklamację. Reklamację rozpatruje zgodnie ze stanem faktycznym, a zatem: pozytywnie, uznając jej zasadność lub negatywnie, odrzucając roszczenia kupującego.
W pierwszym przypadku, w pierwszej kolejności usuwa wady i odsyła na własny koszt, a jeśli nie jest to możliwe, to zwraca środki kupującemu wraz z kosztami przesyłek. W drugim informuje o odrzuceniu reklamacji jako zasadnej i prosi o środki na odesłanie towaru"

Czy w takim razie moge przyjac towar i sprawdzic czy faktycznie jest sprawny czy uszkodzony i uznac ze wada ta nie wystepowala w momencie zakupu towaru i reklamacje odrzucic?
Kupujacy nie sadze zeby chcial odeslac towar na reklamacje, on chce zwrotu gotowki i tyle.
 
Twoją rolą jest rozpatrzenie reklamacji zgodnie z przepisami kc i uznać roszczenia kupującego lub nie. Kupujący może żądać wymiany lub usunięcia wad, a jeśli wady są istotne może złożyć oświadczenie o odstąpieniu od umowy i będzie ono skuteczne jeśli nie usuniesz wad niezwłocznie.
 
Czyli rozumiem ze mozna sprzedac towar nowy w pelni sprawny sprawdzony przed wysylka, kupujacy moze ten towar uszkodzic a ja mam obowiazek mu ten towar naprawic lub zwrocic pieniadze? Skoro wada nie wystepowala w momencie wysylki towaru to rownie dobrze kupujacy moze specjalnie uszkodzic towar upuszczajac go czy ladujac zbyt duzym napieciem i wtedy udowodni ze wada jest istotna i bedzie sie upieral ze tak bylo od poczatku.
Wady wedlug niego sa istotne poniewaz urzadzenie laczy sie i po chwili rozlacza uniemozliwiajac jego uzytkowanie, jednak tak jak wspomnialem ja ten sprzet przetestowalem przed wysylka i byl sprawny w 100%
 
Może spróbuj jeszcze raz przeczytać to, co napisałem w #8
 
@Cedwah.
Zapomniałeś dodać, że to kupujący musi dowieść iż przedmiot umowy był wadliwy w momencie wydania.
Sam fakt istnienia wady to za mało.
 
Z tego co napisales mam obowiazek przyjac reklamacje i albo towar naprawic albo uznac ze reklamacja jest bezzasadna gdyz wada nie wystepowala w momencie wydania towaru.
Jako osoba prywatna sprzedaje nowa rzecz i ja mam ja naprawiac bo ktos twierdzi ze jest zepsuta skoro u mnie wszystko dzialalo bez najmniejszego problemu?
Dla mnie to jest chore, bo nie posiadam serwisu gwarancyjnego, jestem zwykla osoba prywatna i dlaczego mam przyjmowac zepsuty lub zle uzytkowany przez kogos towar?
Skoro ktos twierdzi ze dostal towar wadliwy to dlaczego to sie bieze jako sprawe wyzsza nad fakt iz ja twierdze ze ten towar wydany byl mu jako nowy i w 100% sprawny sprawdzony osobiscie przezemnie na moim sprzecie, nie wiem co on z nim robil przez ten czas i do czego to podlaczal ale mogl go uszkodzic sam i ja przez to mam zostac z niesprawnym towarem i bez pieniedzy?
 
Napisalem sprzedajacemu jak i allegro ze czekam na reklamacje pisemna i odeslanie towaru przez kupujacego w ramach gwarancji przyslugujacej mu z rekojmi.
Kupujacy milczy a od allegro otrzymalem odpowiedz:
Kod:
Proszę przesłać Kupującemu swoje ostateczne stanowisko w tej sprawie. Kopię tej wiadomości, np. w formie zrzutu ekranu, proszę przesłać również mi. Poinformujemy Kupującego o możliwości dochodzenia swoich roszczeń na drodze prawnej.

Czyli rozumiem ze wedlug nich to za malo i skoro nie zgadzam sie na zwrot pieniedzy za sprzet to sprawa trafia na policje?
Przeciez wedlug prawa rekojmi kupujacy jesli ma problem ze sprzetem odsyla go do mnie na reklamacje ktora ja musze rozpatrzyc.
 
Droga prawna to nie przez policję ale sąd cywilny.
 
Wiem, ale skoro zalozyl spor na allegro to pojdzie na policje w celu odzyskania pieniedzy poprzez program ochrony kupujacych.
Swoja droga jedyna moja rola jest przyjac towar na reklamacje z tytulu rekojmi, dopiero po tym jak tego nie zrobie kupujacy moze żądać zwrotu gotowki za towar, ale z tego co widze kupujacy nie chce nawet przeslac towaru do mnie w celu sprawdzenia wiec czy ja tutaj ponosze wine czy on?
Przeciez prawnie, nie musze mu w tej chwili zgodzic sie na zwrot pieniedzy poniewaz najpierw towar musi reklamowac.
 
Wiec wyślij mu email żeby wysłał towar z pismem reklamacyjnym na Twój adres i czekaj na paczkę. Maile zachowaj, będziesz miał potwierdzenie, że reklamację chciałeś przyjąć.
 
Powrót
Góra