Sprzedany dług

  • Autor wątku Autor wątku pielucha
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Płacąc za żonę (nawet zmarłą) niekoniecznie odzyskasz te pieniądze. SKOK może bowiem się bronić że wiedziałeś iż nie masz takiego obowiązku. W każdym razie bez sądu się nie obejdzie. Sprawa będzie pewnie trochę trwała. Jesteś jedynym spadkobiercą?
 
Spadkobiercą jestem ja i syn, który mieszka w Anglii.
Jeśli chodzi o te wpłaty, to z chwilą sprzedania długu, powinni zamknąć konto. Nie zrobili tego, trzymali konto, po to aby przez to konto przelewać firmie windykacyjnej. Konto było do obsługi kredytu. Nie wolno im tego robić. To jest karalne. Nie muszą powiadamiać o sprzedaży, ale nie wolno utrzymywać konta osoby zmarłej, bo wszystko było na żonę, a mieli dokumenty jej zgonu.
 
Trochę błądzisz. Nie można zamknąć rachunku tylko dlatego że ktoś umarł. Bo to co na nim jest wchodzi w skład masy spadkowej. Zupełnie inaczej byś na to patrzył gdyby tam były jakieś środki. W tej chwili sytuacja jest taka, że bez dobrego prawnika tego nie rozwiążesz. Było postępowanie o nabycie spadku? Żona zmarła przed 18 października 2015. Odrzuciliście spadek, przyjęliście z dobrodziejstwem inwentarza? Namieszałeś tymi wpłatami. Syn był w chwili śmierci żony pełnoletni?
 
Jeżeli nie będzie złej woli SKOKu, to ja nie widzę tu problemu. Powinni normalnie zaliczyć te wpłaty na poczet spłaty. Większy problem widzę z ubezpieczycielem.
 
Powrót
Góra