W
Wyrwinio
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2013
- Odpowiedzi
- 3
Witam serdecznie. Sprawa przedstawia się następująco. W dniu 31.03 zakupiłem na allegro.pl kartę graficzną. 2.04 karta do mnie dotarła zapłaciłem za niąprzy odbiorze. Wszystko było dobrze do dnia około 5.04 kiedy to karta zaczęła dawać ewidentne oznaki uszkodzenia. Chodziło tutaj o kolorowe pasy wyskakujące na ekranie podczas grania w bardziej wymagające gry. Problem występował nieregularnie, raz po 10 minutach grania raz po 2 godzinach, i jedynym wyjściem z sytuacji był restart komputera ponieważ owe pasy powodowały zawieszenie komputera. Po kilkurazowym pojawianiu się owych pasów skonsultowałem się z kilkoma osobami okazało się że na 99 procent uszkodzona jest pamięć na karcie graficznej. W opisie aukcji nie było ani słowa o uszkodzeniu karty, sprzedawca zapewniał że karta działa bardzo dobrze wszystkie testy przechodzi sprawnie oraz daje sobie radę w wymagających grach. 7.04 napisałem więc do sprzedawcy maila w którym poinformowałem go o tym że chciałbym zwrotu pieniędzy lub wymiany na inny egzemplarz(ponieważ nawet w tym momencie owy sprzedawca posiada aukcję z pięcioma kolejnymi identycznymi kartami). Na następny dzień otrzymałem od niego odpowiedź że nie zwraca on pieniędzy oraz nie wymienia ponieważ w pudełku z kartą dołączył fakturę która upoważnia mnie do reklamowania karty w sklepie z którego on te karty kupował. Z tym że po 1. Ten sklep jest 400km od mojego miejsca zamieszkania a 2. No halo ja kupiłem towar który był opisywany jako sprawny. Ja rozumiem że przy tylu sprzedażach mogła się przytrafić usterka ale przecież mam 14 dni na zwrot towaru bez podania przyczyny. A tu za 6 dni minie właśnie 14 dni od odebrania karty przeze mnie. Czy mogę coś zrobić w tej sytuacji? Mogę zgłosić tego pana do allegro? Karta mało nie kosztowała i nie chcę tego tak odpuścić
z góry dziękuję za odpowiedzi