Z
zagloba
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2007
- Odpowiedzi
- 5
Witam, bardzo proszę Was o pomoc w następującej, dość zagmatwanej sprawie.
Po kolei - na początku czerwca zarejestrowałem działalność gospodarczą - póki co jednak faktycznie jeszcze jej nie rozpocząłem - nie wystawiłem żadnego rachunku, nie wygenerowałem też żadnych kosztów. Jestem na KPiR, zwolniony z VATu, podatek liniowy.
Z myślą o prowadzonej działalności zakupiłem kilka dni temu używany samochód od osoby fizycznej na umowę kupna - sprzedaży. Jako stronę kupującej prócz mojego imienia i nazwiska dopisałem nazwę mojej firmy. Czyli teoretycznie samochód zakupiłem na firmę. Do dnia dzisiejszego nie wprowadziłem go jednak do ewidencji środków trwałych, nie zrobiłem też żadnego odpisu typu paliwo, koszty eksploatacyjne itp. Czyli de facto samochód nie był w ogóle użyty do celów działalności gospodarczej.
Po kilku dniach autko zaczęło się sypać i okazało się, że jest spore bagno - samochód miał być bezwypadkowy i sprawny, tymczasem jest poważnie bity, w dodatku ma prawie zatarty silnik, nie działa turbosprężarka i wyparowały gdzieś poduszki powietrzne. Próbuję skorzystać z prawa rękojmi i odzyskać od sprzedającego kasę, ale wiadomo że może być ciężko.
Rozpatruję więc sprzedaż auta jako uszkodzone po oczywiście niższej cenie.
I teraz pytanie zasadnicze: czy zostanie to uznane jako przychód, który muszę opodatkować 19%-owym podatkiem i który "podniesie" mi sumę do limitu zwolnienia z VAT-em, czy też istnieje szansa że Urząd Skarbowy uzna, że ponieważ auto nie zostało użyte do prowadzonej działalności, to nie potraktują tego jako przychód?
Dzwoniłem w tej sprawie do krajowej informacji podatkowej 0801-055055 i powiedzieli, że jeśli udowodnię, że nie użyłem auta do prowadzonej działalności, to mogą darować uznanie jako przychód. Nakazali jednak zwrócić się do mojego US w tej sprawie.
I teraz pytanie drugie - jeśli nawet US uzna, że jest to przychód, to przecież kwota zakupu ego samochodu była moim kosztem uzyskania przychodu. Jak więc będzie wtedy z podatkiem?
Wielkie dzięki z góry za pomoc.
Zagłoba
Po kolei - na początku czerwca zarejestrowałem działalność gospodarczą - póki co jednak faktycznie jeszcze jej nie rozpocząłem - nie wystawiłem żadnego rachunku, nie wygenerowałem też żadnych kosztów. Jestem na KPiR, zwolniony z VATu, podatek liniowy.
Z myślą o prowadzonej działalności zakupiłem kilka dni temu używany samochód od osoby fizycznej na umowę kupna - sprzedaży. Jako stronę kupującej prócz mojego imienia i nazwiska dopisałem nazwę mojej firmy. Czyli teoretycznie samochód zakupiłem na firmę. Do dnia dzisiejszego nie wprowadziłem go jednak do ewidencji środków trwałych, nie zrobiłem też żadnego odpisu typu paliwo, koszty eksploatacyjne itp. Czyli de facto samochód nie był w ogóle użyty do celów działalności gospodarczej.
Po kilku dniach autko zaczęło się sypać i okazało się, że jest spore bagno - samochód miał być bezwypadkowy i sprawny, tymczasem jest poważnie bity, w dodatku ma prawie zatarty silnik, nie działa turbosprężarka i wyparowały gdzieś poduszki powietrzne. Próbuję skorzystać z prawa rękojmi i odzyskać od sprzedającego kasę, ale wiadomo że może być ciężko.
Rozpatruję więc sprzedaż auta jako uszkodzone po oczywiście niższej cenie.
I teraz pytanie zasadnicze: czy zostanie to uznane jako przychód, który muszę opodatkować 19%-owym podatkiem i który "podniesie" mi sumę do limitu zwolnienia z VAT-em, czy też istnieje szansa że Urząd Skarbowy uzna, że ponieważ auto nie zostało użyte do prowadzonej działalności, to nie potraktują tego jako przychód?
Dzwoniłem w tej sprawie do krajowej informacji podatkowej 0801-055055 i powiedzieli, że jeśli udowodnię, że nie użyłem auta do prowadzonej działalności, to mogą darować uznanie jako przychód. Nakazali jednak zwrócić się do mojego US w tej sprawie.
I teraz pytanie drugie - jeśli nawet US uzna, że jest to przychód, to przecież kwota zakupu ego samochodu była moim kosztem uzyskania przychodu. Jak więc będzie wtedy z podatkiem?
Wielkie dzięki z góry za pomoc.
Zagłoba